W Galicji mieli ich pełno, ale nigdy nie jedli. Ten popularny produkt był bardzo cenny

Dziś traktujemy je jak oczywisty element codziennej diety. Są tanie, łatwo dostępne i obecne w niemal każdej kuchni. Na dawnej galicyjskiej wsi ich znaczenie było jednak zupełnie inne. Choć znajdowały się w niemal każdym gospodarstwie, rzadko trafiały na talerze.

W Galicji jajka były towarem luksusowymW Galicji jajka były towarem luksusowym
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock
Paulina Hermann

Życie na galicyjskiej wsi przełomu XIX i XX wieku dalekie było od sielankowych obrazków znanych z podręczników czy współczesnych reklam. Codzienność chłopów podporządkowana była przetrwaniu, a kluczowym problemem nie był brak jedzenia jako takiego, lecz chroniczny niedobór gotówki. Właśnie w tym kontekście należy rozumieć, dlaczego produkty, które dziś uznajemy za podstawowe, wówczas miały zupełnie inną funkcję.

Wytrawne pączki z wołowiną. Zaskocz bliskich w tłusty czwartek czymś naprawdę wyjątkowym

Wieś bez pieniędzy

Galicja uchodziła za jeden z najbiedniejszych regionów monarchii austro-węgierskiej. Gospodarstwa były niewielkie, plony niepewne, a podatki stałe i nieubłagane. Chłopi potrafili wyprodukować większość żywności na własne potrzeby (np. zboże, ziemniaki, kapustę czy groch) oraz wykonać część odzieży. Problem zaczynał się wtedy, gdy potrzebna była gotówka. Bez pieniędzy nie dało się kupić soli, nafty, zapałek, obuwia ani opłacić danin. Dlatego wszystko, co dało się sprzedać, stawało się cenniejsze niż to, co można było po prostu zjeść. I tak jajka stały się towarem luksusowym.

Dlaczego jajka nie trafiały na stół?

Choć kury były na wsi powszechne, jajka traktowano przede wszystkim jako towar handlowy. Informacje te pojawiają się m.in. w materiałach publikowanych na instagramowym profilu @galicyjskie_drzewo, poświęconym genealogii i historii galicyjskich rodzin. Autorka profilu, Aneta Godynia, pokazuje w nich, że jajka należały do najpewniejszych źródeł drobnej gotówki.

Sprzedaż jaj na targu lub handlarzom pozwalała zdobyć pieniądze na rzeczy, których nie dało się wyprodukować w gospodarstwie. Zjedzenie więc jajka czy w ogóle kury oznaczało realną stratę, czyli utracony dochód. Z tego powodu sięgano po nie wyjątkowo rzadko. Na domowy stół trafiały głównie przy szczególnych okazjach: w czasie świąt, choroby, połogu albo wtedy, gdy kura przestawała się nieść i była przeznaczona na ubój.

Jeśli jajka nie były elementem diety, to co?

Skoro jajka przeznaczano na sprzedaż, codzienna dieta opierała się na prostych, tanich i sycących potrawach. Na śniadanie jadano barszcz na kwasie z kapusty, zaprawiany mąką i mlekiem. Latem pojawiały się zupy ze szczawiu lub gruszek. Popularne były kluski z mlekiem, rzadziej z dodatkiem tłuszczu.

Obiady składały się głównie z kasz, na przykład jaglanej i jęczmiennej, ziemniaków, kapusty i grochu. Mięso pojawiało się sporadycznie. Kolacje były jeszcze skromniejsze: ziemniaki, zacierki na mleku, potrawy z kapusty lub kartofli. Była to dieta monotonna, ale dostosowana do ówczesnych realiów i możliwości.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Widzisz dorodne oberżyny na straganie? Zrób z nich pyszną sałatkę do słoików
Widzisz dorodne oberżyny na straganie? Zrób z nich pyszną sałatkę do słoików
To ostatni moment, aby zjeść je w tym roku. Wypatruj ich na spacerze albo na targu.
To ostatni moment, aby zjeść je w tym roku. Wypatruj ich na spacerze albo na targu.
Zawijam kiełbaski i wrzucam na ruszt. Dzieciaki podskakują, jak słyszą o hot dogach z grilla
Zawijam kiełbaski i wrzucam na ruszt. Dzieciaki podskakują, jak słyszą o hot dogach z grilla
Weź koszyk i biegnij do lasu. Ma specyficzny zapach i wielu go omija, a jest pyszny
Weź koszyk i biegnij do lasu. Ma specyficzny zapach i wielu go omija, a jest pyszny
Surówka kopenhaska to najlepszy dodatek do kotleta. Zwykle robię dwie miski, bo szybko znika ze stołu
Surówka kopenhaska to najlepszy dodatek do kotleta. Zwykle robię dwie miski, bo szybko znika ze stołu
Ten staropolski zakwas działa jak eliksir młodości. Czyści krew i wymiata złogi
Ten staropolski zakwas działa jak eliksir młodości. Czyści krew i wymiata złogi
Ma 200 lat i wciąż zachwyca. Placek z ziemniaków i kapusty to hit
Ma 200 lat i wciąż zachwyca. Placek z ziemniaków i kapusty to hit
Na obiad robię kotlety radzionkowskie. Są soczyste, chociaż używam chudego mięsa
Na obiad robię kotlety radzionkowskie. Są soczyste, chociaż używam chudego mięsa
W PRL wszyscy się zajadali. Jeszcze lepsze sezamki robię w domu
W PRL wszyscy się zajadali. Jeszcze lepsze sezamki robię w domu
Zrywam z drzew, zanim dojrzeją, i upycham w słoik. Do sałatek i rogalików jak znalazł
Zrywam z drzew, zanim dojrzeją, i upycham w słoik. Do sałatek i rogalików jak znalazł
Nie lubisz kawy? Zrób cytrynowe tiramisu. To jeden z delikatniejszych i orzeźwiających deserów
Nie lubisz kawy? Zrób cytrynowe tiramisu. To jeden z delikatniejszych i orzeźwiających deserów
Majówkowy hit. Cypryjski ser w pikantnej marynacie bije na głowę karkówkę
Majówkowy hit. Cypryjski ser w pikantnej marynacie bije na głowę karkówkę
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀