W Polsce prawie nie jemy tego mięsa. To lekkostrawne źródło białka i żelaza
Większość z nas na hasło koza od razu myśli o twarożku, serach czy specyficznym w smaku mleku. O ile nabiał na dobre zagościł w naszych lodówkach, o tyle samo mięso wciąż jawi się nam jako kulinarna egzotyka. To błąd, bo kozina to jedno z najbardziej wartościowych i niedocenianych mięs, które smakiem i właściwościami bije na głowę popularną wołowinę czy wieprzowinę.
W Polsce kozina kojarzy się głównie z dawnymi czasami lub niszowymi gospodarstwami, jednak na świecie, szczególnie na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej czy w krajach śródziemnomorskich, jest to podstawa diety. W krajach arabskich czy w Grecji mięso kozie uważa się za rarytas i serwuje podczas najważniejszych świąt.
To połączenie delikatności jagnięciny z charakterystycznym posmakiem dziczyzny. Mięso młodych koźląt jest jasnoróżowe, niemal pozbawione tłuszczu i niezwykle kruche. Starsze sztuki mają ciemniejszą barwę i intensywniejszy smak.
Domowy bogracz z wołowiną, papryką i ziemniakami. Idealny na sylwestrową imprezę
Właściwości koziny
Kozina jest zaliczana do mięs chudych, a pod względem zawartości cholesterolu wypada znacznie lepiej niż drób czy wołowina. To doskonałe, lekkostrawne źródło pełnowartościowego białka, które jest łatwo przyswajalne przez nasz organizm.
Największym atutem koziny jest jednak potężna dawka żelaza. Dzięki wysokiej biodostępności tego pierwiastka mięso kozie jest polecane osobom zmagającym się z anemią oraz rezygnującym z ciężkich mięs czerwonych. Znajdziemy w nim także cynk, potas oraz witaminy z grupy B, przy jednoczesnej niskiej zawartości sodu, dzięki czemu jest mięsem przyjaznym dla serca i układu krążenia.
Kozina w kuchni
Kozina jest wdzięcznym materiałem do kulinarnych eksperymentów. Ze względu na niską zawartość tłuszczu, wymaga jednak odpowiedniego traktowania, aby nie stała się sucha. Najczęściej przygotowuje się z niej gulasze. Kozina lubi towarzystwo także niecodziennych przypraw, jak kumin, kolendra czy cynamon. Długo duszone kawałki mięsa w aromatycznym sosie stają się tak miękkie, że rozpadają się pod naciskiem widelca.
Młode koźlęta najlepiej smakują pieczone w całości lub w formie combra, zamarynowane wcześniej w czosnku, rozmarynie i oliwie z oliwek. Kozinę można także grillować lub dorzucać do potraw typu curry.
Przepis na kozinę w ziołach
To prosty przepis, który skutecznie przekona do tego, że kozina zasługuje na stałe miejsce w kuchni.
Składniki:
- 800 g mięsa koziego (np. łopatka lub udziec),
- 2 cebule,
- 3 ząbki czosnku,
- 200 ml wytrawnego czerwonego wina,
- 500 ml bulionu,
- 2 gałązki rozmarynu,
- 3 liście laurowe,
- sól i pieprz,
- oliwa z oliwek do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Mięso pokrój w sporą kostkę, oprósz solą oraz pieprzem i obsmaż na oliwie w garnku o grubym dnie, aż się zrumieni.
- Dodaj pokrojoną w piórka cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Smaż przez 3-4 minuty.
- Całość zalej winem i poczekaj, aż odparuje alkohol.
- Dolej wywar, dodaj rozmaryn oraz liście laurowe.
- Zmniejsz ogień do minimum, przykryj garnek i duś mięso przez około 1,5–2 godziny, aż będzie idealnie miękkie.
Podawaj z kaszą gryczaną lub pieczonymi ziemniakami i ulubioną sałatką. Smacznego!