Wcale nie pączki czy faworki. W domu Ewy Wachowicz w karnawale królują inne słodkości
Tłusty czwartek w Polsce to wyjątkowe święto – zwłaszcza dla łasuchów! Jeszcze przed tym dniem przygotowuje się różnego rodzaju słodkie wypieki. Najpopularniejsze są tradycyjne pączki, ale nie brakuje też przepisów na ich bardziej oryginalne wersje oraz inne pyszności.
- W Klęczanach, małopolskiej wiosce, gdzie się wychowywałam, mama przygotowywała pyszne pączki z konfiturą z płatków róży, a dodatkowo chrust i kruche ciasteczka. Zawsze było słodko – dosłownie i w przenośni – wspomina Ewa Wachowicz. I dzieli się przepisem na oryginalną przekąskę - i nie są to paczki!
Tłusty czwartek w Małopolsce. Czym, oprócz pączków, się go celebruje?
Tłusty czwartek w Małopolsce celebruje się nie tylko pączkami, ale szeroką gamą (głównie smażonych) wypieków. Na stołach królują: chrust (faworki) – cienkie, chrupiące paski ciasta smażone na smalcu i obsypane cukrem pudrem, racuchy z jabłkami czy serem, a także oponki z sera i wszelkiego rodzaju wypieki z ciasta kruchego. Można je kupić w lokalnych cukierniach albo zrobić samodzielnie.
W mojej rodzinie każdy bez wyjątku uwielbiał tłusty czwartek! Kiedy jeszcze byłam dzieckiem, spędzałam z mamą mnóstwo czasu w kuchni, przygotowując słodycze. Smażyłyśmy pączki, faworki, ale przygotowywałyśmy też na przykład naleśniki czy tzw. róże karnawałowe – mówi Ewa Wachowicz.
Poniżej jej przepis właśnie na ten deser.
Róże karnawałowe Ewy Wachowicz
Składniki:
- 250 g mąki,
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżka masła,
- 1 łyżka cukru,
- 2 żółtka,
- 2 jajka,
- 1 łyżka spirytusu lub rumu,
- 800 g tłuszczu do smażenia,
- szczypta soli.
Dekoracja:
- konfitura,
- 100 g cukru pudru,
- cukier waniliowy
Sposób przygotowania:
- Przesianą mąkę posiekać z masłem, dodać cukier, proszek do pieczenia, jajka, żółtka, szczyptę soli i alkohol. Zarobić ciasto - początkowo wszystkie składniki wysiekać nożem, następnie ręką wyrabiać tak długo, aż będzie jednolite i gładkie.
- Wałkować partiami dość cienko. Wykrawać 3 krążki różnej wielkości. Pierwszy, największy, powinien mieć średnicę 7 cm, każdy następny o 1 cm mniejszą. Do wycinania najlepsze są metalowe pierścienie, ale można zastąpić je szklanką, literatką i kieliszkiem.
- Wszystkie krążki naciąć w 5 miejscach po obwodzie. Środki posmarować białkiem i składać, odpowiednio dopasowując wielkość. W środku mocno przycisnąć, aby dobrze się skleiły.
- Sprawdzić, czy tłuszcz jest dobrze nagrzany (wrzucić kawałek ciasta, powinien natychmiast wypłynąć). Róże omieść z mąki, usmażyć na jasnozłoty kolor.
- Odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
- Do środka każdego ciastka nałożyć odrobinę konfitury lub marmolady. Oprószyć cukrem pudrem (można dodać cukier waniliowy).
Nie tylko słodycze. Jak jeszcze świętowało się tłusty czwartek w Małopolsce?
Tłusty czwartek w Małopolsce to znacznie więcej niż tylko smażone wypieki – to huczne rytuały zapustowe pełne przebierańców, pochodów i tańców w karnawałowej atmosferze zabawy. W Krakowie dominował "combrowy czwartek" z legendarnym pochodem przekupek. Obwoziły one kukłę skąpego burmistrza Combra na taczce po Rynku Głównym, szydząc z niego przy muzyce, tańcząc i paląc jego podobiznę na stosie – symbol solidarności handlarek i karnawałowej swobody, odtwarzany dziś na festiwalach.
W Gorlicach i okolicach, w tym w Klęczanach, zapusty ożywały dzięki kolorowym maskaradom: przebierańcy w futrach niedźwiedzi czy diabelskich rogach chodzili od domu do domu z podchodami, wygłaszając żartobliwe wierszyki, zbierając datki, czasem malując figlarnie na szybach. Wieczorem cała wieś bawiła się przy oberkach i polkach do rana - Ewa Wachowicz z rozrzewnieniem wspomina ten czas.
Słodkości last minute – szybka małopolska uczta
Ci, którzy mieszkają w Krakowie i okolicach, wiedzą, że pączki w tłusty czwartek znikają z piekarni w okamgnieniu. Teoretycznie można by zaopatrzyć się w nie wcześniej, ale nie oszukujmy się – już następnego dnia nie są one tak samo smaczne i chrupiące jak zaraz po usmażeniu bądź wypieczeniu.
Zdradzę prosty sposób na ich odświeżenie – wystarczy wstawić je na moment do rozgrzanego piekarnika lub airfryera – podpowiada Wachowicz. I dodaje: - Zawsze polecam samodzielne robienie potraw i przekąsek, ale w Krakowie i okolicach można udać się do wielu lokalnych miejsc, które sprzedają słodycze. Nie tylko pączki. Przygotowywane są też w mojej restauracji, staram się, by dla nikogo nie zabrakło.
Tłusty czwartek w Małopolsce kończy się zapustową ucztą, gdzie zapach świeżo smażonego chrustu i pączków miesza się z dźwiękami muzyki i śmiechu. Od krakowskich cukierni i domostw po wiejskie stoły – to ostatni dzwonek na zabawę i rozpustę przed postem. Warto więc go wykorzystać i pofolgować sobie w kwestii diety.