Widzisz go na straganie? Kup chociaż jednego i szybko zapomnisz o innych

Kiedy na straganie pośród klasycznych malinówek mignie ci potężna, żółto-pomarańczowa kula z czerwonym rumieńcem, nie przechodź obok niej obojętnie. Pomidor ananasowy to jedna z najbardziej spektakularnych, a wciąż nieco niedocenianych odmian, jakie możesz przynieść z letniego bazarku. Choć z wyglądu przypomina małe dzieło sztuki, jego prawdziwa magia ujawnia się dopiero po przekrojeniu. Przekonaj się, dlaczego ten gigant powinien natychmiast trafić na twój talerz.

Pomidory ananasowePomidory ananasowe
Źródło zdjęć: © Pyszności

Większość z nas przywykła do tego, że pomidor ma być po prostu czerwony, ewentualnie głęboko różowy. Pomidor ananasowy, na świecie znany szerzej jako Pineapple Tomato, całkowicie przełamuje ten schemat. To bardzo stara, tradycyjna odmiana, która zachwyca przede wszystkim swoimi imponującymi rozmiarami. Pojedynczy owoc potrafi ważyć niemal pół kilograma, a te najbardziej dorodne okazy na straganach bez trudu osiągają nawet wagę jednego kilograma.


WIDEO
Makaron z jagodami i twarogiem. Ten klasyk nigdy się nie znudzi


Klasyczny pomidor ananasowy bywa zazwyczaj spłaszczony i mocno żebrowany. Jednak na naszych lokalnych bazarach prawdziwym hitem są jego sercowate odmiany (często nazywane ananasowym bawolim sercem lub Orange Russian). Mają one uroczy, wydłużony kształt z charakterystycznym "dzióbkiem" u dołu. To, co jednak najbardziej przyciąga wzrok, to niesamowita gra barw na ich skórce. Ciepła, słoneczna żółć miesza się tu z głębokim pomarańczem, a od czubka owocu malują się koralowe i malinowe smugi, niczym pędzlem malowane płomienie.

Prawdziwy zachwyt przychodzi jednak w momencie, gdy bierzesz do ręki ostry nóż. Po przekrojeniu pomidora w poprzek zobaczysz przepiękny, marmurkowy wzór. Czerwono-różowe nitki rozchodzą się z samego środka na żółtym tle, sprawiając, że każdy plaster wygląda jak namalowany akwarelą.

Jak smakuje pomidor ananasowy?

Nazwa tej odmiany nie jest jedynie marketingowym chwytem nawiązującym do żółtej skórki. Te pomidory rzeczywiście pachną i smakują zaskakująco owocowo. Ich miąższ kryje w sobie bardzo niską kwasowość, co czyni je niezwykle łagodnymi w smaku. Zamiast charakterystycznego dla klasycznych odmian wytrawnego, ziemistego posmaku, pomidor ananasowy oferuje głęboką słodycz przełamaną rześką, cytrusową nutą, w której bez trudu wyczujesz aromaty dojrzałego ananasa i brzoskwini.

Równie wyjątkowa jest jego konsystencja. To pomidor niezwykle mięsisty i maślany. Ma bardzo cienką, delikatną skórkę i minimalną ilość gniazd nasiennych. Oznacza to, że po przekrojeniu nie trafisz na puste, wodniste komory, które zazwyczaj rozwadniają potrawy. Kroi się go niemal jak delikatne, zwarte mięso, co daje niesamowitą satysfakcję podczas przygotowywania posiłków.

Do czego wykorzystać pomidory ananasowe w kuchni?

Przynosząc tak piękny okaz z bazarku, musisz pamiętać o jednej ważnej zasadzie: im mniej obróbki termicznej, tym lepiej. Szkoda byłoby zamienić ten wyjątkowy, marmurkowy miąższ w jednolity przecier czy zupę, w której straciłby cały swój urok i unikalny kolor. Pomidor ananasowy to zdecydowany solista, który najlepiej prezentuje się na talerzu na surowo.

Najprostszym i najbardziej efektownym sposobem na jego podanie jest przygotowanie minimalistycznego carpaccio. Wystarczy, że pokroisz pomidora w grube plastry, ułożysz je płasko na talerzu, a następnie muśniesz dobrą oliwą z oliwek, oprószysz płatkami soli morskiej i udekorujesz listkami świeżej bazylii lub mięty, która genialnie podbije jego owocowy profil. Taki plaster ze względu na swój rozmiar i mięsistość idealnie nadaje się również jako korona królewskiej kanapki – świetnie skomponuje się z puszystą burratą, kremową mozzarellą lub delikatną, dojrzewającą szynką. Jeśli planujesz letnią sałatkę, pokrój go w grubą kostkę i połącz z czerwoną cebulą oraz odrobiną kolendry, tworząc na talerzu piękny, kontrastowy obrazek.

Jak kupować i przechowywać te wyjątkowe pomidory?

Wybierając pomidory ananasowe na straganie, zaufaj swoim zmysłom. Szukaj okazów, które są ciężkie jak na swój rozmiar – to znak, że są pełne soczystego miąższu. Skórka powinna być napięta, pozbawiona głębokich pęknięć, a sam owoc pod lekkim naciskiem palca powinien być sprężysty, ale nie twardy.

Po powrocie do domu pamiętaj o złotej zasadzie każdego miłośnika pomidorów: pod żadnym pozorem nie wkładaj ich do lodówki. Niska temperatura bezpowrotnie niszczy ich wyjątkowy, tropikalny aromat i sprawia, że miąższ staje się sypki i mączysty. Pozwól im leżeć w temperaturze pokojowej, na kuchennym blacie, gdzie przez kilka dni będą roztaczać wokół siebie cudowny, słodki zapach lata.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE