Wygląda jak gąbka do naczyń. Hit za 2,99 zł oburzył dietetyczkę

Na sklepowych półkach pojawiła się przekąska, która od razu przyciąga wzrok niezwykłym, wręcz nierealnym wyglądem. Tosty przypominające kawałki arbuza czy melona wzbudziły już ciekawość, ale też sporo pytań o to, z czym właściwie mamy do czynienia. Choć kulinarna nowość intryguje na zdjęciach, jej zawartość po otwarciu foliowego opakowania budzi spore wątpliwości. O analizę składu tego rynkowego fenomenu poprosiliśmy dietetyk kliniczną Roksanę Środę.

Pieczywo jak gąbka w kształcie arbuza i melona - nowość w ŻabcePieczywo jak gąbka w kształcie arbuza i melona - nowość w Żabce
Źródło zdjęć: © Pyszności
Magdalena Pomorska

Limitowany produkt trafił właśnie na półki sklepów w sieci Żabka, gdzie sprzedawany jest jako słodka przekąska - mająca imitować fikuśne pieczywo tostowe - w cenie 2,99 zł za sztukę (przy zakupie dwóch sztuk). Cena poza zestawem to 3,50 zł za sztukę. Z wyglądu wpisuje się w wakacyjny trend na owocowe słodkości, ale czy to w rzeczywistości dobry wybór?

Domowy kotlet Seby czy gotowiec z Żabki? Sprawdziliśmy to w teście w ciemno

Owocowe tosty to nowość spożywcza

Są jaskrawe, puszyste i na pierwszy rzut oka wyglądają bardziej jak rekwizyt ze sklepu z zabawkami niż przekąska. Kolorowe tosty owocowe szybko zyskały miano sklepowej osobliwości – jednych zachwycają oryginalnością, innych odrzucają nienaturalną barwą. Sam wygląd potrafi mocno zszokować, dlatego zanim sprawdziliśmy ich smak, poprosiliśmy ekspertkę o przeanalizowanie etykiety.

– Choć nowe produkty zawsze wzbudzają spore zainteresowanie i chęć przetestowania, to w tej sytuacji skład obu wariantów pozostawia bardzo wiele do życzenia i jest daleki od profilu zdrowej przekąski – podkreśla Roksana Środa, dietetyczka kliniczna, twórczyni aplikacji SkanuJemy, znana m.in. z programu "MasterChef Polska".

I dalej podkreśla to, co widać w przeważającej ilości na etykiecie, a na co niestety nie zwracają uwagi np. młodsze grupy konsumentów i dzieci.

– Pierwsze, co rzuca się w oczy, to ogromna zawartość cukru pod wieloma postaciami. Na liście widać cukier, syrop glukozowo-fruktozowy czy syrop maltozowy. Oprócz tego potężna dawka substancji słodzących pod postacią trehalozy i sorbitolu, który w większych ilościach może wywoływać dyskomfort żołądkowo-jelitowy lub efekt przeczyszczający. Kolejnym elementem jest zawartość tłuszczów nasyconych (które w codziennej diecie warto ograniczać do niezbędnego minimum) i jest ich aż 4,3 g w porcji; głównym produktem jest prozapalny olej palmowy – wylicza ekspertka.

Redakcyjny test. Przetestowaliśmy "gąbkę" od środka

Sama etykieta to jednak nie wszystko. Postanowiliśmy otworzyć opakowanie i przekonać się na własne oczy (oraz kubki smakowe), z czym tak naprawdę mamy do czynienia.

– To niestety tost, który smakuje tak, jak wygląda, czyli dość sztucznie. Producent nie informuje, w jakiej temperaturze poleca spożywać ten wyrób. W środku skrywa się (zgodnie z opakowaniem) krem, który wygląda bardziej jak kosmetyk niż masa na bazie śmietanki czy mascarpone używana do wypieków i deserów. Całość niestety ma chemiczny posmak, czuć mocno sztuczne aromaty – ocenia nasza redakcja.
  • Tost o smaku arbuza i tost o smaku melona
  • Tost o smaku arbuza - test redakcyjny
  • Nadzienie-krem w toście o smaku arbuza
  • Cena nowych tostów owocowych w Żabce
[1/4] Tost o smaku arbuza i tost o smaku melona Źródło zdjęć: © Pyszności

Skąd bierze się ta charakterystyczna, "kosmetyczna" nuta? Odpowiedź tkwi w dalszej części listy składników.

– Samo nadzienie to w dużej mierze woda, cukry i barwniki z odrobiną sproszkowanego owocu lub warzywa, np. szpinak 1 proc., arbuz 1 proc. lub melon 1 proc. – tłumaczy Roksana Środa. – Niestety, analizując dalej listę, widzimy sporą zawartość konserwantów (propionian wapnia, sorbinian potasu), barwników (kwas karminowy, karoteny, kurkumina, chlorofile) i emulgatorów (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, kwas octowy). Mimo że kaloryczność jest stosunkowo niewielka (160 kcal w porcji), to biorąc pod uwagę skład i wpływ na zdrowie – z takich produktów nie warto korzystać regularnie! – przestrzega.

Uwaga na tajemniczą saszetkę w środku

Długa lista emulgatorów i sztucznych barwników to nie jedyne powody do niepokoju. Wewnątrz torebki, tuż obok samego pieczywa, znajduje się mały woreczek, a na opakowaniu umieszczono specjalne ostrzeżenie.

– Oprócz tego na opakowaniu znajduje się istotna informacja, której nie można pominąć: "Uwaga: opakowanie zawiera pochłaniacz wilgoci – nie do spożycia. W przypadku uszkodzenia saszetki produkt nie nadaje się do spożycia" – zwraca uwagę nasza rozmówczyni.

Czy to zagrożenie dla naszego zdrowia? Tak, ale tylko w momencie, gdybyśmy nieumyślnie tę saszetkę zjedli.

– Zawiera ona bowiem substancję pochłaniającą wilgoć (często żel krzemionkowy lub sole żelaza). Ma ona chronić tost przed zepsuciem w trakcie długiego transportu z Chin. Zjedzenie zawartości samej saszetki jest niebezpieczne dla zdrowia, a w przypadku jej rozerwania chemia z wnętrza wchodzi w kontakt z żywnością, przez co całość należy bezwzględnie wyrzucić! – ostrzega dietetyczka.
Opakowanie przekąski zawiera tost i specjalną saszetkę
Opakowanie przekąski zawiera tost i specjalną saszetkę © Pyszności

Słodkie, kolorowe i wyraziste opakowania potrafią skutecznie uśpić naszą czujność podczas codziennych zakupów, a studiowanie drobnego druczku z tyłu paczki bywa w sklepowym tłoku uciążliwe. Dlatego – jak zauważa Roksana Środa – jeśli chcemy na co dzień sprawnie unikać ukrytych pułapek, cukrów czy sztucznych konserwantów, bardzo ułatwia to aplikacja SkanuJemy. Wystarczy najechać aparatem na kod kreskowy, a narzędzie w sekundę wyciąga podsumowanie: ostrzega przed niepożądanymi dodatkami, wskazuje syropy glukozowo-fruktozowe i pomaga w zdrowszych wyborach bez mozolnego czytania etykiet, ułatwiając też dbanie o specyficzne diety, takie jak choćby low FODMAP.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ