Ziemniaki po cabańsku znane są od kilku wieków. Ich przygotowanie stanowi swego rodzaju obrzęd

Każdy, kto wychodzi na pole, a nie na dwór, doskonale zna ziemniaki po cabańsku. To nie jest zwykły obiad z ziemniaków, tylko lokalna tradycja, do której można wracać bez końca.

Znacie ziemniaki po cabańsku?Ziemniaki po cabańsku to regionalna potrawa w Małopolsce
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Andre Bonn
Natalia Strumińska

Ziemniaki po cabańsku to tradycyjna potrawa z Małopolski, dokładniej z okolic Chrzanowa. Doczekała się oficjalnego wyróżnienia i 17 stycznia 2011 r. trafiła na ministerialną Listę Produktów Tradycyjnych.

W klasycznej wersji do garnka trafiają ziemniaki, cebula, marchew, buraki, boczek lub kiełbasa, a czasem również kapusta. Wszystko układa się warstwami, przykrywa liśćmi kapusty i piecze powoli, najlepiej nad ogniem albo w żeliwnym kociołku. W uproszczonej wersji możesz przygotować je również w piekarniku, choć niektórzy pewnie złapią się wtedy za głowę.


WIDEO
Budyń gotowano z kapusty, tort robiono z fasoli. Tak wyglądała kuchnia w czasach okupacji

Skąd nazwa?

Sama nazwa "ziemniaki po cabańsku" jest stosunkowo nowa – mieszkańcy powiatu chrzanowskiego wybrali ją w lokalnym plebiscycie zorganizowanym w 2005 r. Wcześniej mówiono na nie po prostu "pieczone", "prażone" albo "duszonki". Aktualna nazwa nawiązuje do Cabanów, czyli mieszkańców ziemi chrzanowskiej. Według lokalnej tradycji byli oni potomkami ludności napływowej, która osiedliła się w tym regionie w okresie najazdów tatarskich w XIII wieku.

Ich proste jedzenie opierało się na tym, co było pod ręką: ziemniakach, cebuli, marchwi, burakach i mięsie. Wszystko trafiało do garnka, piekło się powoli nad ogniem, a potem lądowało na liściach kapusty, często obok ogórka kiszonego i kubka kefiru albo kwaśnego mleka.

Sposób przygotowania sprawia, że ziemniaki po cabańsku traktowano trochę jak mały obrzęd. Kobiety zwykle zajmowały się obieraniem i krojeniem składników, a mężczyźni pilnowali ognia i tego, żeby garnek dobrze się upiekł. Dziś te role mieszają się ze sobą, a zamiast ogniska czasem wybiera się piekarnik. Efekt końcowy jednak wciąż zachwyca.

Przepis na ziemniaki po cabańsku

Jeśli nie masz żeliwnego kociołka, spokojnie użyj dużego naczynia żaroodpornego z pokrywką. Najważniejsze, żeby składniki piekły się powoli i miały mało miejsca na uciekanie pary.

Składniki:

  • 1,5 kg ziemniaków,
  • 300 g wędzonego boczku,
  • 300 g kiełbasy,
  • 2 cebule,
  • 3 marchewki,
  • 2 buraki,
  • pół małej główki białej kapusty,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 2 łyżki masła,
  • 1 łyżeczka majeranku,
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki,
  • szczypta soli,
  • szczypta świeżo mielonego pieprzu.

Sposób przygotowania:

  1. Nastaw piekarnik na 180 stopni Celsjusza.
  2. Obierz ziemniaki, marchewki, buraki, cebule i czosnek.
  3. Pokrój ziemniaki w grube plastry, marchewki oraz buraki w cienkie plasterki, a cebule w piórka.
  4. Pokrój boczek i kiełbasę na mniejsze kawałki.
  5. Posmaruj naczynie żaroodporne masłem i wyłóż jego dno kilkoma plastrami boczku.
  6. Układaj warstwami ziemniaki, cebulę, marchew, buraki, boczek, kiełbasę i czosnek.
  7. Każdą warstwę delikatnie doprawiaj majerankiem, papryką, solą oraz pieprzem.
  8. Przykryj wierzch liśćmi kapusty i zamknij naczynie pokrywką.
  9. Piecz całość przez około 1,5 godziny, aż ziemniaki będą całkowicie miękkie.
  10. Podawaj ziemniaki po cabańsku od razu, najlepiej z ogórkiem kiszonym albo zsiadłym mlekiem lub kwaśną śmietaną. Smacznego!
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE