Suszone śliwki od lat są stałym elementem polskiej kuchni, choć najczęściej przypominamy sobie o nich dopiero przed świętami. Trafiają do kompotu, bigosu, mięs i domowych wypieków, ale świetnie sprawdzają się również jako szybka przekąska. Ich słodki smak może zastąpić sklepowe słodycze, a przy tym dostarczają cennych składników wspierających codzienną dietę. Jeśli zależy ci na mocnych kościach i prawidłowej pracy serca, warto sięgać po suszone śliwki regularnie, lecz w rozsądnej ilości.
WIDEOIdealne knedliki. Zobacz jak przygotować tradycyjne czeskie danie
Suszone śliwki to więcej niż dodatek do zimowych potraw
Najczęściej sięgamy po suszone śliwki jesienią i zimą, gdy świeżych owoców jest mniej, ale nie ma powodu, by odkładać je wyłącznie na sezon świąteczny. Mają intensywny, lekko karmelowy smak i dobrze odnajdują się zarówno w słodkich, jak i wytrawnych daniach. Można dorzucić je do owsianki, jogurtu naturalnego, sałatki z rukolą, a nawet do duszonego drobiu.
W porównaniu ze świeżymi śliwkami są bardziej skoncentrowanym źródłem energii i naturalnych cukrów, dlatego liczy się rozsądna porcja. Sześć sztuk to zwykle około 50 g – ilość, którą łatwo zjeść bez ważenia. Taka przekąska może pomóc urozmaicić jadłospis, zwłaszcza gdy zamiast słodyczy mamy ochotę na coś naturalnie słodkiego.
Dlaczego suszone śliwki mogą wspierać kości?
Suszone śliwki zawierają między innymi błonnik, potas, magnez, witaminę K oraz związki fenolowe. Nie zastąpią wapnia, witaminy D, ruchu ani leczenia zaleconego przez lekarza, ale mogą być wartościowym elementem diety dbającej o układ kostny.
W rocznym badaniu z udziałem kobiet po menopauzie codzienne spożywanie 50 g suszonych śliwek wiązało się z utrzymaniem gęstości mineralnej w obrębie biodra lepiej niż w grupie kontrolnej. To obiecujący wynik, ale nie oznacza, że same owoce chronią przed osteoporozą – znaczenie ma cały styl życia i sposób odżywiania.
Suszone śliwki i praca serca w codziennej diecie
W diecie korzystnej dla serca liczy się między innymi odpowiednia podaż potasu, który pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi. Suszone śliwki są jego dobrym źródłem: pół szklanki dostarcza około 635 mg tego składnika.
Nie warto jednak traktować ich jak leku na nadciśnienie czy choroby serca. Najlepiej sprawdzają się jako część jadłospisu opartego na warzywach, owocach, pełnych ziarnach, strączkach i produktach z niewielką ilością soli. Osoby z chorobami nerek lub przyjmujące leki wpływające na poziom potasu powinny ustalić ilość suszonych owoców z lekarzem albo dietetykiem.
Jak jeść suszone śliwki, by nie przesadzić?
Najprościej zjeść 5-6 sztuk do porannej owsianki z kefirem i orzechami. Pasują też do twarożku, kaszy jaglanej, pieczonych jabłek oraz sosu do schabu czy indyka. Jeśli rzadko po nie sięgasz, zacznij od mniejszej ilości. Zawarty w nich błonnik i sorbitol mogą przy większej porcji wyraźnie pobudzić pracę jelit.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.