WAŻNE
TERAZ

Orban uznaje zwycięstwo opozycji

Co jeść w kwietniu, by odzyskać energię? Dietetyk rozwiewa wątpliwości

Kwiecień to w polskiej kuchni symboliczny moment przejścia. Po miesiącach dominacji cięższych potraw i warzyw korzeniowych nasze menu zaczyna tętnić nowym życiem. Jak mądrze wykorzystać ten czas, by wesprzeć organizm w wiosennej regeneracji? Kluczem jest sezonowość i powrót do natury.

Dietetyk kliniczna Roksana Środa radzi, co jeść sezonowoDietetyk kliniczna Roksana Środa radzi, co jeść sezonowo
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Archiwum prywatne
Magdalena Pomorska

Kwiecień w dietetyce i polskiej kuchni to moment prawdziwie przełomowy. Po długich miesiącach bazowania na warzywach korzeniowych i kiszonkach natura wreszcie budzi się do życia, oferując nam pierwsze, młode rośliny pełne witalności. To idealny czas na dietetyczny reset i wsparcie organizmu w regeneracji po zimie. Wybór produktów sezonowych to nie tylko kwestia smaku, ale przede wszystkim najwyższej gęstości odżywczej.

O tym, jak połączyć rygor dietetyczny z kulinarną przyjemnością, doskonale wie Roksana Środa, dietetyk kliniczna oraz uczestniczka programu "MasterChef Polska", która w swojej praktyce łączy naukowe podejście do zdrowia z miłością do gotowania.

Nigdy nie marnuję rzodkiewki. Mam 2 patenty ze słoikiem, które "uratują" to warzywo

Nowalijki, pierwsi sprzymierzeńcy detoksu

Gdy tylko na straganach pojawiają się pierwsze kolory, intuicyjnie sięgamy po rzodkiewki czy szczypiorek. To doskonały odruch, który warto poprzeć wiedzą merytoryczną.

– Kwiecień to idealny moment, by postawić na sezonowość. Produkty zebrane w swoim naturalnym cyklu wzrostu mają najlepszy profil smakowy i najwięcej wartości odżywczych – podkreśla Roksana Środa. – Jednym z pierwszych zwiastunów wiosny jest rzodkiewka. Jest niskokaloryczna, ale bogata w siarkę, która wspiera kondycję włosów i paznokci. Zawiera też glukozynolany, które wspomagają pracę wątroby w procesach oczyszczania organizmu – wyjaśnia.

Oprócz tej chrupiącej przekąski zachęca też do wykorzystywania w kuchni zielonych dodatków, które można kupić, ale też wyhodować samodzielnie na parapecie.

– Nie zapominajmy o szczypiorku i rzeżusze. To naturalne bomby witaminowe. Szczypiorek dostarcza kwercetyny o działaniu przeciwzapalnym, natomiast rzeżucha to skarbnica jodu, chromu i witamin z grupy B – dodaje ekspertka.

Dieta na kwiecień: szpinak, botwinka i pierwsze szparagi

W kwietniowym menu nie może zabraknąć zieleni, która nie tylko cieszy oko, ale przede wszystkim realnie wpływa na naszą krew i metabolizm. To właśnie teraz młody szpinak i pierwsze szparagi stają się królami naszych stołów. Jako mistrzyni kuchni Roksana Środa zwraca uwagę na odpowiednie łączenie składników, by wyciągnąć z nich to, co najlepsze.

– Młody szpinak to doskonałe źródło kwasu foliowego i magnezu. Aby zwiększyć przyswajalność zawartego w nim żelaza, zawsze łącz go ze źródłem witaminy C, np. odrobiną soku z cytryny – radzi dietetyczka. Warto też wypatrywać szparagów. – To źródło asparaginy, która wspiera pracę nerek i pomaga usuwać nadmiar wody z organizmu, oraz inuliny, czyli prebiotyku będącego pożywką dla dobrych bakterii w jelitach. Dzięki temu wspieramy naszą odporność i trawienie.

Kolejnym skarbem kwietnia jest botwinka. Jej intensywny kolor to nie tylko walor estetyczny, ale sygnał, że warzywo to jest przepełnione substancjami ochronnymi. Dzięki zawartości betacyjanin, botwinka skutecznie chroni nasze komórki przed stresem oksydacyjnym, co jest kluczowe w procesie odnowy organizmu po okresie zimowym. Dodatkowo wysoka zawartość błonnika sprzyja regulacji rytmu wypróżnień, co daje nam poczucie lekkości.

Złota zasada dobrej diety: nie rezygnuj z tego, co sprawdzone

Mimo ogromnego entuzjazmu, jaki budzą nowalijki, kwiecień to nadal miesiąc przejściowy. Ekspertka przypomina, że budowanie fundamentów zdrowia to proces całoroczny, a pewne grupy produktów powinny stanowić stałą bazę naszej diety, niezależnie od pojawiających się nowości.

– Mimo zachwytu nad świeżymi warzywami, warto pamiętać o dwóch filarach zdrowia. Kiszonki warto jeść cały rok! To codzienne wsparcie mikrobioty jelitowej, a co za tym idzie – odporności organizmu – zaznacza Roksana Środa. – Z kolei rośliny strączkowe, jak soczewica i ciecierzyca, to świetna baza do sałatek z dodatkiem świeżych nowalijek. Łącząc te dwa światy – zimowe zapasy i wiosenną świeżość – stworzymy dietę, która nie tylko leczy, ale i wybitnie smakuje.
Wybrane dla Ciebie
Którą wodę najlepiej kupić w Biedronce? Dietetyk wskazał konkretne marki
Którą wodę najlepiej kupić w Biedronce? Dietetyk wskazał konkretne marki
Frytki z posypką paprykową. Z tego przepisu wychodzą lepsze niż z McDonald's
Frytki z posypką paprykową. Z tego przepisu wychodzą lepsze niż z McDonald's
Pojawiły się pierwsze polskie szparagi. Cena przyprawia o zawrót głowy
Pojawiły się pierwsze polskie szparagi. Cena przyprawia o zawrót głowy
Zrób na niedzielę kotlety po dziekańsku. Nawet dzieci zjedzą po dwie sztuki, bo rozpływają się w ustach
Zrób na niedzielę kotlety po dziekańsku. Nawet dzieci zjedzą po dwie sztuki, bo rozpływają się w ustach
To proste ciasto jogurtowe wychodzi każdemu. Jest tak pyszne, że znika do ostatniego okruszka
To proste ciasto jogurtowe wychodzi każdemu. Jest tak pyszne, że znika do ostatniego okruszka
Ścieram na tarce i zalewam kremowym sosikiem. Po chwili mam chrupiącą surówkę do obiadu
Ścieram na tarce i zalewam kremowym sosikiem. Po chwili mam chrupiącą surówkę do obiadu
Usmażyłam pieczarki po diabelsku. Ciotka spróbowała i zjadła cały półmisek
Usmażyłam pieczarki po diabelsku. Ciotka spróbowała i zjadła cały półmisek
Wiele osób trzyma mleko w lodówce, ale w złym miejscu. Przez to szybciej kwaśnieje
Wiele osób trzyma mleko w lodówce, ale w złym miejscu. Przez to szybciej kwaśnieje
Szybka i sycąca zupa z PRL. Dzieciaki wolą taki dodatek od makaronu
Szybka i sycąca zupa z PRL. Dzieciaki wolą taki dodatek od makaronu
Wymieszaj z jogurtem i wrzuć na sitko. Taki ziołowy serek na kanapki jest o wiele zdrowszy
Wymieszaj z jogurtem i wrzuć na sitko. Taki ziołowy serek na kanapki jest o wiele zdrowszy
Ten rosół gotuję już w sobotę. Wychodzi klarowny i tak pyszny, że wszyscy przebierają nogami
Ten rosół gotuję już w sobotę. Wychodzi klarowny i tak pyszny, że wszyscy przebierają nogami
Zapomnij o nudnych kopytkach. Ewa Wachowicz zdradziła nam przepis, który odmieni twój obiad
Zapomnij o nudnych kopytkach. Ewa Wachowicz zdradziła nam przepis, który odmieni twój obiad
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀