Kiełbasa z grilla czy postny śledzik? Ksiądz rozwiewa wątpliwości w sprawie piątku po Bożym Ciele

Boże Ciało to dla wielu zapowiedź długiego weekendu i idealny czas na grilla. O ile w czwartkowe święto post nie obowiązuje, o tyle piątek co do zasady u praktykujących katolików jest bezmięsny. Zapytaliśmy ks. Marka Sawickiego, czy w ten dzień wyjątkowo można zjeść kiełbaskę z grilla.

Ksiądz wyjaśnia, skąd wzięła się dyspensaKsiądz wyjaśnia, skąd wzięła się dyspensa
Źródło zdjęć: © Canva, YouTube
Ewa Malinowska

Czwartkowe święto tradycyjnie wiąże się z procesją i sypaniem kwiatków przez dzieci, w szczególności tych komunijnych. Z kolei wolny piątek staje się idealną okazją do ucieczki za miasto i odpoczynku. Jednak to właśnie wtedy u wielu wiernych pojawia się coroczny, klasyczny dylemat - czy tego dnia można jeść mięso?

Aby ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości, o komentarz w tej sprawie poprosiliśmy księdza Marka Sawickiego, duszpasterza akademickiego i twórcę kanału "Ksiądz w wielkim mieście".

Sałatka ziemniaczana z boczkiem. Na grillu stanie się prawdziwym hitem

Dyspensa od mięsa w piątek

Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego, post ścisły, czyli jakościowy (bezmięsny) i ilościowy (tylko jeden posiłek do syta i dwa lekkie), obowiązuje katolików zaledwie dwa razy w roku. Pierwszym dniem jest Środa Popielcowa, a drugim Wielki Piątek. Zwykłe piątki w ciągu roku rządzą się jednak innymi prawami. Nie musimy wtedy drastycznie ograniczać liczby posiłków, ale Kościół nakazuje, by w te dni nie spożywać mięsa. Ma to być skromny, cotygodniowy wyraz pokuty i pamięci o męce Chrystusa. Zasada ta obowiązuje każdego, kto ukończył 14. rok życia.

Wiele diecezji dostaje jednak dyspensę. To formalne zwolnienie przez biskupa ordynariusza z obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych na konkretnym obszarze. Na mapie Polski są jednak wyjątki – nie każdy ordynariusz podejmuje taką samą decyzję, dlatego przed rozpaleniem ognia pod rusztem warto upewnić się, jakie zasady panują w regionie, w którym akurat spędzamy urlop.

Warto pamiętać, że mowa tutaj o zasadach, które dotyczą wyłącznie osób wierzących i praktykujących. Ostatecznie i tak nikt nikomu w talerz nie zagląda, a przynajmniej nie powinien – jedzenie mięsa w piątek to kwestia indywidualnego sumienia każdego człowieka. Dla tych jednak, którzy szukają religijnych wytycznych, Kościół oferuje koło ratunkowe.

Ksiądz wyjaśnia intencje biskupów

Duchowny w rozmowie z portalem Pyszności podszedł do tematu ze zrozumieniem dla ludzkich potrzeb i wprost wytłumaczył, dlaczego Kościół tak chętnie idzie nam w ten wyjątkowy weekend na rękę.

– W piątek po Bożym Ciele normalnie katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych tak jak w każdy piątek. Dyspensy biskupi dają tylko ze względu na to, że jest długi weekend i mają świadomość, że ludzie będą grillować i żeby nie wiązać kogoś w sumieniu dają dyspensę – wyjaśnia ksiądz Marek Sawicki.

Chodzi o to, aby czas spędzany z rodziną i przyjaciółmi przy wspólnym stole nie stał się dla nikogo źródłem duchowego ciężaru czy niepotrzebnych wyrzutów sumienia.

Tradycją zakorzenioną w prawie kanonicznym jest to, by w zamian za dobrowolne zwolnienie z postu podjąć inny, drobny czyn pokutny lub charytatywny – na przykład odmówić krótką modlitwę, zrezygnować z innej przyjemności lub wspomóc kogoś w potrzebie. Wtedy grillowanie będzie nie tylko smaczne, ale i zgodne z duchem tradycji.

Oczywiście to, czy ktoś zdecyduje się na taki gest zadośćuczynienia, czy też w ogóle nie zawraca sobie głowy postem, pozostaje prywatną sprawą każdego z nas. Wzajemny szacunek przy wspólnym stole, bez względu na to, czy gości na nim karkówka, czy sałatka, jest przecież najważniejszy.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE