Dla jednych rarytas, dla innych trauma z dzieciństwa. Czy ta zupa w ogóle jest zdrowa?
Babcia mówiła, że jest "dobry na brzuszek", więc jadło się krupnik łyżka po łyżce, licząc na to, że za chwilę ktoś zwolni nas z tego obowiązku. Dzisiaj przepis coraz częściej pojawia się w przestrzeni kulinarnej jako przykład zdrowej i rozgrzewającej zupy. Jednak nie każda wersja z zeszytu babci faktycznie wspiera jelita.
Okazuje się, że nie wystarczy dodatek kaszy jęczmiennej, aby potrawa została uznana za superfood. Ważne są wszystkie składniki, a niestety w kuchni babci często pojawiała się dość tłusta wkładka. To nie znaczy, że mięso w zupie jest zabronione – również jest wartościowe, bo dostarcza białka, witamin i minerałów, ale ważny jest umiar.
Gołąbki z kaszą i mięsem w kapuście włoskiej. Takiemu obiadowi nie oprze się nawet największy niejadek
Jaki krupnik jest zdrowy?
Bulion warzywny i lekkie mięsa są podstawą zdrowej i pożywnej zupy. Obowiązkowe są warzywne dodatki, takie jak marchewka, pietruszka czy seler, które dostarczają witaminy, minerały i błonnik. Jego źródłem jest również kasza jęczmienna – dzięki niej krupnik faktycznie wspiera pracę jelit, a przy tym pomaga w regulacji cholesterolu i poziomu cukru we krwi. Dostarcza również cały pakiet witamin z grupy B, a zwłaszcza niacynę i tiaminę, które są potrzebne dla prawidłowej pracy układu nerwowego. Obecne żelazo, magnez czy miedź wspierają pracę mięśni i zwiększają odporność organizmu.
Jednak krupnik ma różną wagę energetyczną – lekka zupa warzywna z kaszą jęczmienną dostarcza ok. 40-60 kcal na 100 g, podczas gdy bogata w mięsne kąski może przekroczyć nawet 200 kcal w podobnej porcji. Czy zimą trzeba rezygnować z takiej wersji? Niekoniecznie. Jeśli planujesz dużo aktywności na świeżym powietrzu przy ujemnej temperaturze, zapas energetyczny jest potrzebny, bo pozwala na działanie na wysokich obrotach i chroni przed ewentualnym wychłodzeniem organizmu.
Kasza w krupniku niejedno ma imię
Tradycyjnym wyborem do krupniku jest kasza jęczmienna, zwłaszcza odmiana perłowa, która nadaje zupie kremową konsystencję, a przy tym pozostaje lekkostrawna. Alternatywą dla niej jest pęczak – to mniej przetworzona odmiana kaszy jęczmiennej, a dzięki temu bogatsza w błonnik i minerały. Po ugotowaniu, pozostaje sprężysta i soczysta, a także utrzymuje odpowiednią gęstość zupy.
Niektórzy eksperymentują z kaszą gryczaną lub jaglaną, uzyskując krupnik o nieco innym smaku, ale nadal wysokiej wartości odżywczej. Kasza gryczana nadaje zupie intensywności, podczas gdy jaglana delikatnie ją zagęszcza, zamieniając w coś na kształt kleiku, co nie każdemu odpowiada. W poszukiwaniu najzdrowszej wersji pojawiają się również takie dodatki jak komosa ryżowa czy soczewica, bogata w białko roślinne.