Japonka nagrała film, jak je polską kaszankę. "Nie spodziewałam się tego"

Lena mieszka w Polsce już od jakiegoś czasu i to kolejna potrawa, którą testuje na żywo, dzieląc się wrażeniami w swoich mediach społecznościowych. Tym razem postanowiła spróbować kaszanki w tradycyjnym polskim wydaniu, czyli z cebulą i jabłkiem.

Japonka dzieli się wrażeniami po zjedzeniu polskiej kaszankiJaponka dzieli się wrażeniami po zjedzeniu polskiej kaszanki
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

W tradycyjnej polskiej kuchni mamy wiele takich potraw, które nie smakują obcokrajowcom. Ale jak pokazuje Lena, chyba wiele nas łączy z Japończykami. Bo potrawy, których do tej pory próbowała, nie odrzucały jej, a wręcz przeciwnie – mruczała przy nich jak kotek, któremu trafił się bardzo przyjemny kąsek.

Kaszanka po królewsku. Z tymi dodatkami smakuje najlepiej

Czym wyróżnia się polska kaszanka na tle innych podobnych potraw?

Lena wspomina o tym, że wcześniej miała okazję zjeść coś podobnego w Anglii, ale na pewno nie była to potrawa zaserwowana w taki sposób, czyli ze smażoną cebulą, jabłkiem i majerankiem.

– Kiedyś w Anglii próbowałam black pudding, ale nie wiem, czy to to samo. W Japonii nie mamy takich specjałów, chyba tylko Południowa Korea zna kaszankę – opowiada Lena.

Black pudding, który jest jednym z głównych elementów angielskiego śniadania, ma nieco inną formę niż nasza polska kaszanka. W środku znajduje się dużo więcej dodatków, takich jak płatki owsiane lub mąka owsiana, a mniej podrobów. Mięso jest krojone w plastry i smażone na patelni lub zapiekane.

W Korei Południowej kaszankę (wypełnioną podrobami i makaronem celofanowym lub ryżem) częściej podaje się gotowaną na parze razem z innymi podrobami, bywa również smażona w ostrym sosie lub dodawana do zupy na bulionie mięsnym.

Japonka ocenia kaszankę

Jak do każdej nowej potrawy Lena i tym razem podchodzi z entuzjazmem do kaszanki, ale również z pewną dozą ostrożności. Najpierw ocenia zapach i od razu uprzedza komentarze, mówiąc, że "wie, z czego to jest zrobione".

– Pachnie dobrze – mówi Japonka przed nabraniem pierwszej porcji na widelec. – O mój Boże, bardzo dobre! Nie spodziewałam się tego. Moje smaki! Czuję mocno mięso, jabłko i cebulę. Super to pasuje – ocenia Lena.

Na koniec Japonka prosi o rekomendację do kolejnych testów. W komentarzach pojawiają takie propozycje, jak chleb ze smalcem, zupa ogórkowa, oscypek z żurawiną czy karpatka. Będziemy sprawdzać, co następnym razem pojawi się u Leny na talerzu.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!