W wigilię w naszych domach unoszą się różne zapachy, a to ciasto piecze się w piekarniku, a to robimy farsz do krokietów. Gdzieś tam na patelni smaży się karp. Ale niewiele rzeczy powoduje tak uzależniający zapach, jak grzyby, a szczególnie te leśne. Mnóstwo osób moczy je w mleku, co nie jest błędem, ale ja znam o wiele lepszy sposób. Pomoże mi w tym ciepła woda i bardzo popularne, wywołujące łzy wzruszenia warzywo.
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Co zrobić, by grzyby nie były gorzkie?
Do moczenia grzybów warto dodać... cebulę. Pokrój ją na ćwiartki i wrzuć do wody, w której się moczą. Jak to działa? Naukowcy mają kilka teorii. Najprawdopodniej największe znaczenie mają związki siarki, które cebula wydziela. Wchodzi ona w reakcję z gorzkimi substancjami w grzybach.
Jest jeszcze druga hipoteza: czyli proces oksydacji. Warzywo sprawia, że zachodzi ona szybciej, przez co nieprzyjemny smak niemalże po chwili się neutralizuje. Naukowcy zastanawiają się też nad najbardziej prozaiczną kwestią: charakterystyczny posmak cebuli po prostu "przykrywa" gorzkość grzybów i dodaje im lekkiej słodyczy.
Jakie jeszcze produkty można dodać?
Do moczenia grzybów świetnie nadają się także liście laurowe, które również są źródłem związków siarki. Będą więc wspierać cebulę w jej działaniu. Dobrym pomysłem jest też dodanie pieprzu ziarnistego oraz ziela angielskiego. Te dwa składniki sprawią, że grzyby będą miały charakterystyczny, korzenny posmak.
Pamiętaj o tym, by nie wylewać wody z moczenia grzybów. Możesz ją wykorzystać na przykład do zupy grzybowej, wlać odrobinę do farszu do pierogów lub krokietów, a nawet dodać do barszczu. Taka woda sprawi, że dania będą miały fajny, leśny posmak i staną się jeszcze bardziej wyjątkowe. Bo Święta Bożego Narodzenia to nie tylko piernik i makowiec, ale też potrawy, w których grzyby odkrywają niemalże kluczową rolę.