Gdy gotuję sos do warzyw, mięsa albo makaronu, nie zawsze chcę obciążać go tradycyjną mąką. W takich sytuacjach wybieram siemię lniane, które po kontakcie z gorącym płynem pęcznieje i naturalnie wiąże składniki. Kluczem jest powolne dodawanie go do garnka oraz dokładne mieszanie.
WIDEOSekrety siemienia lnianego
Zagęszczanie sosu siemieniem lnianym zamiast mąki
Siemię lniane zawiera naturalne substancje śluzowe. To one sprawiają, że zagęszczanie sosu siemieniem lnianym daje efekt lekkiego, jednolitego kremu, a nie ciężkiej zasmażki. Najczęściej używam nasion świeżo zmielonych, ponieważ łatwiej łączą się z płynem i nie są wyczuwalne w gotowym daniu.
Na około 500 ml sosu zwykle wystarcza mi 5–10 g mielonego siemienia. Nie wsypuję całej ilości naraz, bo wtedy łatwo o grudki i zbyt zwartą konsystencję. Dodaję je partiami, mieszam trzepaczką i daję sosowi chwilę na zgęstnienie. W razie potrzeby zawsze mogę dosypać kolejną małą porcję.
Zagęszczanie sosu siemieniem lnianym a wsparcie dla jelit
Wybierając zagęszczanie sosu siemieniem lnianym, zyskuję nie tylko lepszą konsystencję dania. Siemię jest źródłem błonnika, który przy odpowiednim nawodnieniu wspiera regularną pracę jelit. Zawarte w nim śluzy roślinne tworzą delikatną, żelową strukturę, dlatego mogą łagodnie osłaniać błony śluzowe przewodu pokarmowego.
Nasiona dostarczają też lignanów o działaniu antyoksydacyjnym oraz kwasu alfa-linolenowego z grupy omega-3. Nie traktuję jednak tego dodatku jako cudownego środka na dolegliwości. Najlepsze efekty daje urozmaicona dieta, odpowiednia ilość warzyw, produktów pełnoziarnistych i płynów.
Do jakich sosów dodaję siemię lniane?
Zagęszczanie sosu siemieniem lnianym stosuję szczególnie chętnie w sosach pomidorowych, warzywnych, grzybowych oraz pieczeniowych. Taki dodatek pasuje do kurczaka, pulpetów, klopsików, pieczonych warzyw, kasz i makaronów. Dobrze komponuje się z czosnkiem, koperkiem, natką pietruszki oraz suszonymi ziołami.
Zmielone siemię wsypuję do gorącego sosu małymi porcjami i energicznie mieszam. Następnie gotuję całość jeszcze przez 2–3 minuty na małym ogniu. Jeżeli sos zrobi się za gęsty, dolewam trochę bulionu, wody lub mleka roślinnego i ponownie mieszam.