Ile kosztuje rodzinny obiad w Kazimierzu Dolnym? Odwiedziłam restaurację przy Rynku i sprawdziłam ceny
Kazimierz Dolny od lat kojarzony jest z tradycją polsko-żydowską, co znajduje odzwierciedlenie w lokalnej ofercie gastronomicznej. Odwiedzając to miasteczko w słoneczną niedzielę, trudno nie zauważyć oblężenia restauracji serwujących dania dawnego sztetla.
Po wcześniejszych doświadczeniach z lokalami takimi jak popularny U Fryzjera postanowiliśmy sprawdzić, co oferuje restauracja Bajgiel. Przetestowaliśmy kartę dań podczas rodzinnego obiadu, zwracając uwagę na jakość składników, wielkość porcji oraz ostateczny rachunek.
Placki ziemniaczane podaję tylko z takim sosem. Jeszcze lepszy niż gulasz czy pieczarkowy
Menu restauracji Bajgiel stanowi rzetelne odzwierciedlenie tradycji kulinarnych polskich Żydów aszkenazyjskich, których dieta była ściśle podyktowana regułami koszerności oraz lokalną dostępnością produktów. W karcie dominują techniki powolnego duszenia i pieczenia w drobiowym tłuszczu, co widać na przykładzie gęsiny serwowanej w tradycyjnym smalcu – składniku, który w żydowskich domach zastępował niedozwoloną wieprzowinę.
Potrawy takie jak czulent, czyli esencjonalny gulasz z wołowiny, fasoli i kaszy, bezpośrednio nawiązują do szabatowej tradycji przygotowywania posiłków, które musiały zachować ciepło przez wiele godzin. Z kolei cymes, w którym jagnięcina spotyka się z nutami słodszymi, jest doskonałym przykładem charakterystycznego dla tej kultury łączenia smaków wytrawnych z deserowymi. Wybór dań uzupełniają tradycyjne wyroby mączne, jak maca czy farfelki (drobne kluseczki), które przez pokolenia stanowiły podstawę sycącej diety w dawnych sztetlach, takich jak Kazimierz Dolny.
Restauracja w sercu turystycznego miasteczka
Niedzielne popołudnie w Kazimierzu Dolnym zazwyczaj oznacza tłumy turystów, co przekłada się na długi czas oczekiwania na wolny stolik. W przypadku restauracji Bajgiel, mimo dużego ruchu, udało nam się zająć miejsca od razu po wejściu. Lokal charakteryzuje się wystrojem nawiązującym do historycznego klimatu miasteczka, co współgra z serwowaną tu kuchnią aszkenazyjską.
- 1
Gęsina
Gęsina
- 2
Cymes z jagnięciną
Cymes z jagnięciną
- 3
Czulent z wołowiną
Czulent z wołowiną
Obsługa w Bajglu zasługuje na pochwałę. Mimo dużej rotacji gości, dania pojawiły się na naszym stole dość szybko. Porcje oceniam jako "w sam raz" – nie są to przytłaczające ilości jedzenia, po których trudno wstać od stolika, ale też nikt z nas nie wyszedł z restauracji głodny. Warto zaznaczyć, że karta jest skonstruowana w sposób modułowy – dodatki i surówki są płatne osobno, co ma istotne znaczenie przy końcowym rozliczeniu.
Co zamówiliśmy w Bajglu?
W naszym zamówieniu znalazły się pozycje reprezentatywne dla karty lokalu. Pierś z gęsi pieczona w gęsim smalcu (59 zł) została podana z farfelkami (13 zł). Mięso było przygotowane prawidłowo – miękkie i delikatne. Farfelki stanowiły neutralne tło dla aromatycznego, tłustego mięsa. Kolejnym wyborem był czulent z wołowiny (47 zł), do którego dobraliśmy macę (6 zł). Danie było esencjonalne, wołowina miękka, a całość dobrze doprawiona, bez dominacji jednego składnika.
Zdecydowaliśmy się również na cymes z jagnięciny (62 zł) w towarzystwie dyniowych kopytek (18 zł). Jagnięcina, podobnie jak wcześniejsze mięsa, charakteryzowała się dużą kruchością. Kopytka o wyczuwalnym smaku dyni były miękkie i dobrze komponowały się z sosem z mięsa. Ogólne wrażenie z degustacji było pozytywne – dania są przyprawione z wyczuciem, a mięsa poddawane są odpowiednio długiej obróbce, co przekłada się na ich teksturę.
Ile kosztuje obiad w Kazimierzu Dolnym?
Często słyszy się, że Kazimierz Dolny jest drogi, ale nasz rachunek pokazał, że można zjeść obiad wysokiej jakości w rozsądnej cenie. Za trzy osoby zapłaciliśmy łącznie 232 zł. W tę kwotę, oprócz wymienionych dań głównych i dodatków, wliczone było lokalne piwo (17 zł) oraz sok jabłkowy (10 zł). Biorąc pod uwagę renomę miejsca, jakość składników i turystyczną lokalizację, cena ta wydaje się w pełni uzasadniona.