Odwiedziłam restaurację z oscarowego filmu. W menu gęsie pipki i żydowski kawior

Mandragora przy Rynku 10 w Lublinie to restauracja, która od lat przyciąga miłośników kuchni żydowskiej. Zajrzałam tam z grupą znajomych, by sprawdzić, czy rzeczywiście zasługuje na swoją renomę. Zamówiliśmy niemal wszystko, co było w karcie – od wątróbki na winie i miodzie po czulent z szabasowego menu.

Obiad w restauracji MandragoraObiad w restauracji Mandragora
Źródło zdjęć: © Pyszności
Katarzyna Gileta

Smaki dawnego Lublina

Kuchnia żydowska ma w Lublinie długą i bogatą tradycję. Przed wojną w mieście żydowskie restauracje, sklepy i piekarnie. Dziś ślady tamtego świata przetrwały głównie w opowieściach, fotografiach i nielicznych przepisach. Mandragora na swój sposób te wspomnienia przywraca – z szacunkiem do dawnych receptur, ale bez muzealnej sztywności. To miejsce żyje, pachnie i karmi duszę tak samo, jak robiły to dawne żydowskie domy.

Rosół na gęsinie - głęboki smak według tradycji

Mandragora – restauracja z duszą i historią

Do Mandragory przyszliśmy w kilkuosobowej grupie, więc mogliśmy spróbować naprawdę dużo. Na uwagę zasługuje wnętrze lokalu – pełne drewnianych mebli, koronkowych obrusów, rodzinnych fotografii, starych świeczników i innych pamiątek. Z głośników płynęła się klezmerska muzyka, a obsługa witała gości z uśmiechem. Choć wszystkie stoliki były zajęte, kelnerzy działali bardzo sprawnie i szybko. Już po kilku minutach od zamówienia na naszym stole pojawiły się pierwsze przystawki.

  • Mandragora
  • Mandragora
  • Mandragora
[1/3] Kawior żydowski Źródło zdjęć: Pyszności |

Gęsie pipki, wątróbka i kawior żydowski

Na początek – gęsie pipki, czyli potrawka z gęsich żołądków w gęstym, aromatycznym sosie. Mięso było miękkie, pełne smaku, z delikatną nutą korzennych przypraw. Tuż obok – wątróbka drobiowa na winie i miodzie, jedna z najlepszych, jakie jadłam: słodko-słona, lekko karmelizowana, po prostu pyszna. Nic dziwnego, to danie jest specjalnością lubelskiej restauracji. Rekomendowane przez światowej sławy przewodnik francuski Gault&Millau. Do tego kawior żydowski, czyli pasta z wątróbki, orzechów włoskich i cebuli, podawana z jajkiem – prosta, ale uzależniająca, trudno poprzestać na jednej porcji. Ze świeżą chałką smakuje wybornie.

Kapuśniak, który zasługuje na osobny rozdział

Nie mogliśmy pominąć żydowskiego kapuśniaku – dania, które w Mandragorze ma status niemal kultowego. I trudno się dziwić: to gęsta, aromatyczna zupa z kapusty, migdałów i rodzynek, która łączy słodycz z kwasowością w sposób zaskakująco harmonijny. Dla mnie – absolutny hit.

  • Mandragora
  • Peklowana wołowina
  • Mandragora
  • Mandragora
  • Mandragora
[1/5] Kapuśniak Źródło zdjęć: Pyszności |

Mieliśmy również okazję spróbować salt beef, czyli wołowiny peklowanej według przepisów z kuchni żydów z Europy środkowo-wschodniej, którzy wyemigrowali do USA. Mięso było kruche, rozpadało się pod widelcem. Na stole pojawiły się też latkes chanukowe, czyli placki ziemniaczane smażone na złoto, były przyjemnie chrupiące i podane z odrobiną śmietany. Wieczór dopełniły dania z szabasowego menu, przygotowywane zgodnie z tradycją. Wśród nich - czulent po lubelsku z wołowiną i pierogi z gęsiną.

Nie mogło zabraknąć także deseru. Zdecydowaliśmy się na tradycyjną paschę z bakaliami. Była idealnie kremowa i aromatyczna. A po skończonym posiłku zamówiliśmy jeszcze kawę po żydowsku, parzoną w tygielku z dodatkiem kardamonu. Mocna, słodka, aromatyczna.

  • Mandragora
  • Mandragora
[1/2] Mandragora Źródło zdjęć: Pyszności |

Mandragora na dużym ekranie

Restauracja Mandragora pojawiła się w oscarowym filmie "Prawdziwy ból" ("The Real Pain"), kręconym w Lublinie. Wnętrze lokalu, z drewnianymi stołami, starodawnymi świecznikami i atmosferą Starego Miasta, tak dobrze oddawało klimat dawnego żydowskiego domu, że twórcy filmu wybrali je do kilku kluczowych scen. Bohaterowie filmu kosztowali m.in. gryczane bliny ze śledziem, hummus, falafel, kaczkę, żydowski kalafior, pierogi, mostek chanukowy oraz labneh – prawdziwa kulinarna podróż przez żydowską tradycję, którą mogliśmy poczuć na własnym talerzu.

Gdzie historia spotyka smak

Kiedy wychodziliśmy, wszystkie stoliki były nadal zajęte, a przed wejściem czekali kolejni goście. Rezerwacja to w Mandragorze konieczność – zwłaszcza w weekendy i sezonie turystycznym. To jedno z tych miejsc, do których chce się wracać, bo za każdym razem można odkryć coś nowego – w smaku, zapachu, a może po prostu w atmosferze.

  • Restauracja Mandragora w Lublinie
  • Restauracja Mandragora w Lublinie
  • Restauracja Mandragora w Lublinie
[1/3] Restauracja Mandragora w Lublinie Źródło zdjęć: Pyszności |

Mandragora nie jest skansenem, lecz żywym wspomnieniem świata, którego już nie ma. Smakuje historią, ale też współczesnością – tą najlepszą, która szanuje przeszłość i potrafi z niej czerpać. Jeśli ktoś pyta mnie, gdzie w Lublinie zjeść z duszą – odpowiadam bez wahania: właśnie tam.

Katarzyna Gileta, wydawczyni Wirtualnej Polski

Artykuł powstał we współpracy z Lokalną Organizacją Turystyczną Metropolia Lublin

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Taka wieprzowina rozpływa się w ustach. Kupisz ją w popularnych sklepach
Taka wieprzowina rozpływa się w ustach. Kupisz ją w popularnych sklepach
Przedwojenna zupa jarzynowa ratowała przed głodem. Dziś mało kto pamięta ten przepis
Przedwojenna zupa jarzynowa ratowała przed głodem. Dziś mało kto pamięta ten przepis
Najlepszy sposób na nadziewanie pączków. Nic z nich nie wypłynie
Najlepszy sposób na nadziewanie pączków. Nic z nich nie wypłynie
W Azji jedzą od setek lat. Ta skórka ma dużo białka, wapnia i żelaza
W Azji jedzą od setek lat. Ta skórka ma dużo białka, wapnia i żelaza
Strzelczyk poszedł na placki w Szczyrku. Pokazał rachunek
Strzelczyk poszedł na placki w Szczyrku. Pokazał rachunek
Ciekawy dodatek do pasty jajecznej. Kanapkami najadam się do syta
Ciekawy dodatek do pasty jajecznej. Kanapkami najadam się do syta
Na weekend robię azerbejdżański rosół. Za każdym razem jest hitem
Na weekend robię azerbejdżański rosół. Za każdym razem jest hitem
Zapomnij o cytrynie. Ten owoc jest prawdziwą bombą witaminy C
Zapomnij o cytrynie. Ten owoc jest prawdziwą bombą witaminy C
Za ten trik kucharze powinni dostać medal. Zamiast moczyć bułkę na kotlety w mleku, sięgnij po inny płyn
Za ten trik kucharze powinni dostać medal. Zamiast moczyć bułkę na kotlety w mleku, sięgnij po inny płyn
Zamiast kupować, robię z jogurtu. Na śniadanie jak znalazł
Zamiast kupować, robię z jogurtu. Na śniadanie jak znalazł
Tak w Grecji robią klopsy. W środku przyprawa znana z deserów, ale tutaj pasuje jak ulał
Tak w Grecji robią klopsy. W środku przyprawa znana z deserów, ale tutaj pasuje jak ulał
Zamiast do sernika, wrzucam garść do kiszonej kapusty. Nikt nie wydłubuje, wszyscy chwalą
Zamiast do sernika, wrzucam garść do kiszonej kapusty. Nikt nie wydłubuje, wszyscy chwalą
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥