Migdały i pistacje pójdą w zapomnienie. Te orzechy rozpływają się w ustach jak masło
Wybór orzechów w supermarketach jest spory, ale pili dopiero wkraczają na salony. Mają jednak duży potencjał, by na stałe zagościć w naszych domach, wygryzając triumfujące do tej pory pistacje, nerkowce czy migdały.
Pochodzące z Filipin orzechy pili to objawienie dla miłośników orzechów. Rosną na drzewach wulkanicznych w południowej części wyspy Luzon na żyznych glebach bogatych w minerały. To właśnie te specyficzne warunki sprawiają, że pili są produktem klasy premium o niezwykłym smaku.
Chociaż ich wygląd przypomina przerośnięte migdały w twardej skorupie, to wnętrze skrywa teksturę, której nie da się porównać z niczym innym. Są delikatne, kremowe i niemal natychmiast rozpuszczają się na języku. Ze względu na trudność w zbiorze i konieczność ręcznej obróbki, dopiero teraz zyskuje popularność w Europie. Ich dostępność jest drastycznie ograniczona przez fakt, że drzewa te są wrażliwe na zmiany klimatu i tajfuny, więc ich zasoby są ograniczone.
Orzechowe Ule bez pieczenia. Ten przepis udaje się za każdym razem
Właściwości orzechów pili
Orzechy pili najczęściej poddaje się procesowi aktywacji (moczenia), co neutralizuje kwas fitynowy i sprawia, że są jeszcze łatwiej strawne dla naszego organizmu. To sprawia, że są nie tylko najsmaczniejszym, ale i jednym z najbardziej bioaktywnych orzechów dostępnych na rynku. Wysoka zawartość potasu i wapnia sprawia, że orzechy pili wspomagają pracę serca oraz układu kostnego.
Dzięki wysokiej zawartości witaminy E orzechy te są naturalnym antyoksydantem, który wspiera regenerację komórkową i chroni organizm przed stresem oksydacyjnym. Warto jednak pamiętać, że są to orzechy bardzo tłuste, więc dobrze jest zachować umiar podczas jedzenia. Wysoka zawartość tłuszczów nienasyconych sprawia także, że orzechy jełczeją błyskawicznie po obraniu ze skorupy. Jeśli kupujesz je łuskane, muszą być przechowywane w szczelnych opakowaniach, najlepiej w lodówce.
Jak smakują orzechy pili?
W przeciwieństwie do twardych migdałów, orzechy pili mają aksamitną konsystencję, która przypomina połączenie orzecha nerkowca z makadamia. Ich naturalny smak jest delikatnie ziemisty i maślany, co sprawia, że świetnie sprawdzają się zarówno jako samodzielna przekąska, jak i dodatek do wykwintnych deserów czy domowej granoli. Trudno jednak dostać je w sklepach, najlepiej poszukiwać ich na stronach z żywnością bio lub ketogeniczną.
Najlepiej smakują aktywowane w wodzie i lekko oprószone solą morską lub kakao. Ich maślany smak idealnie przełamuje gorycz rukoli, więc świetnie odnajdą się także w sałatkach. Ze względu na wysoką zawartość tłuszczu, masło z orzechów pili nie wymaga dodawania żadnych olejów roślinnych, by uzyskać idealną, płynną konsystencję. Po zblendowaniu tworzą najbardziej kremowe masło orzechowe, jakie można sobie wyobrazić.