Tych naleśników nie trzeba smażyć. Wychodzą cieniutkie, delikatne i elastyczne
Dzisiaj mamy dla ciebie coś naprawdę wyjątkowego. Zdradzimy ci bowiem patent na naleśniki bez smażenia. Ktoś powie — na pewno chodzi o piekarnik. A tu zaskoczenie, bo jego też nie musisz nawet włączać. Użyjesz do tego innego sprzętu. Oj, coś czujemy, że nie wszystkim się to spodoba!