Delikatny i kremowy serek. Sprawdzi się jako smarowidło do chleba albo zagęści zupę

Wyobraź sobie coś kremowego jak serek śmietankowy, ale z przyjemnie jogurtową, lekko kwaskową nutą. To właśnie labneh – prosty, bliskowschodni przysmak, który od pokoleń gości na stołach w krajach Lewantu, a dziś coraz częściej mówi się o nim także w Polsce.

Labneh to serek jogurtowy, który sprawdzi się jako smarowidłoLabneh to serek jogurtowy, który sprawdzi się jako smarowidło
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | brent hofacker

Powstaje z jogurtu, który wystarczy dobrze odsączyć, by zamienił się w gęsty, aksamitny i wszechstronny dodatek do wielu potraw. Zrobisz go bez wysiłku i bez specjalnego sprzętu, a efekt potrafi naprawdę zaskoczyć. W tym artykule dowiesz się, jak powstaje labneh, skąd się wziął i jak wkomponować go w codzienny jadłospis.

Serek labneh - domowe smarowidło z jogurtu greckiego

Czym jest labneh i skąd wywodzi się jego kulinarna tradycja?

Labneh to jeden z najbardziej charakterystycznych smaków kuchni śródziemnomorskiej i bliskowschodniej. W krajach arabskich występuje pod różnymi nazwami – labna, laban, labani czy labaneh. Nazywa się go często "serkiem jogurtowym", bo faktycznie plasuje się gdzieś między gęstym jogurtem a lekkim twarożkiem.

Za kraj jego pochodzenia uznaje się Liban, a jego historia ma setki lat. Powstał jako sposób na przedłużenie trwałości mleka w gorącym klimacie – odsączenie serwatki pozwalało wędrownym społecznościom przechowywać nabiał znacznie dłużej. Z czasem stał się ważnym elementem kuchni Syrii, Jordanii, Izraela i Palestyny. Jego obecność w regionie potwierdzają nawet średniowieczne źródła, m.in. najstarsza arabska książka kucharska Kitab al-Tabikh. Wszystko wskazuje na to, że technika odcedzania jogurtu towarzyszy ludziom niemal od początków obróbki mleka.

Jak zrobić labneh?

Z praktycznego punktu widzenia labneh to po prostu jogurt, z którego odsączono serwatkę. Jeśli chcesz go przygotować w domu, najlepiej sprawdzi się do tego jogurt grecki. Jest już z natury gęstszy, więc cały proces obróbki trwa krócej.

Sama produkcja jest prosta, ale warto trzymać się kilku zasad:

  1. Przygotowanie jogurtu – wszystko zaczyna się od dobrej jakości jogurtu. Najlepiej wybrać ten na bazie mleka krowiego (np. wspomniany jogurt grecki), jednak równie dobrze może być owczy czy kozi. Do przygotowania labneh użyj 1-2 opakowań jogurtu o masie 400 g.
  2. Dodanie soli – to istotny element. Sól oprócz tego, że poprawia smak, pomaga szybciej pozbyć się nadmiaru płynu (serwatki). Do jogurtu dodaj ok. 1 łyżeczki.
  3. Odcedzanie – przełóż jogurt wymieszany z solą na sito wyłożone czystą ściereczką lub gazą i ustaw je nad miską. Zbierz materiał w dłoniach, delikatnie odciśnij nadmiar serwatki, po czym zwiąż go gumką recepturką. Tak przygotowany jogurt wstaw do lodówki razem z sitkiem i miską. Co kilka godzin sprawdzaj serek i ponownie odciskaj serwatkę.
  4. Czas – to, ile będziesz odcedzać jogurt, decyduje o jego końcowej konsystencji. Po ok. 12-24 godzinach otrzymasz delikatny, kremowy labneh idealny do smarowania czy jako baza dipów. Po 3-4 dniach powstanie bardziej zbity ser, który konsystencją będzie przypominał kulkę mozzarelli. Co ciekawe, w tej formie nadaje się on do zamarynowania.

Opcjonalnie do jogurtu greckiego jeszcze przed ułożeniem na gazie, możesz dodać ulubione przyprawy np. czosnek, rozmaryn, słodką paprykę, curry lub to, na co masz ochotę. Gotowy labneh jest lekko kwaskowy i wyrazisty w smaku. Wersja z mleka koziego bywa nieco bardziej słona i ostrzejsza.

Wartości odżywcze labneh i wpływ na zdrowie

Labneh wyróżnia się smakiem, kremową konsystencją i bardzo dobrym składem. W przeciwieństwie do wielu serków kanapkowych nie potrzebuje zagęstników ani dodatkowych ulepszaczy, a przy tym zawiera naprawdę dużo białka. Dzięki temu syci na długo i wspiera regenerację organizmu.

Oprócz tego ma niski indeks glikemiczny (39), dlatego z powodzeniem mogą go włączać do diety osoby z cukrzycą czy insulinoopornością. Jako produkt fermentowany dostarcza korzystnych dla zdrowia jelit bakterii probiotycznych, a także witamin z grupy B, witaminy A oraz składników mineralnych, m.in. wapnia, cynku i magnezu.

Niska zawartość laktozy sprawia, że bywa lepiej tolerowany niż wiele innych produktów mlecznych. Nie będzie jednak odpowiedni dla osób z alergią na białka mleka.

Jak podawać labneh?

Serek labneh to produkt uniwersalny, który sprawdza się w daniach wytrawnych i deserach. W tradycyjnej kuchni Bliskiego Wschodu podaje się go na płaskim talerzu, skropionego oliwą z oliwek i posypanego za’atarem (to mieszanka ziół i przypraw, której podstawą jest tymianek, prażony sezam i sumak) lub suszoną miętą. Często występuje w zestawach mezze obok hummusu, oliwek i świeżego chleba pita. Gęsta konsystencja pozwala stosować go jako smarowidło do kanapek, a w kuchni europejskiej dodaje się go do sosów, marynat czy dipów.

Labneh sprawdza się również w wersji na słodko. Lekko słony smak tworzy kontrast ze słodyczą miodu, owoców i orzechów. W wypiekach może zastąpić serki śmietankowe, dzięki czemu serniki i kremy mają lżejszą strukturę. Po wymieszaniu z cukrem lub ksylitolem można nim posmarować naleśniki bądź gofry.

Co zrobić z serwatką po labneh?

Serwatka powstająca przy odcedzaniu labneh jest pełna białka i składników mineralnych, więc szkoda ją wylewać. Możesz ją pić samą, dodawać do koktajli, użyć jako płynu do ciasta naleśnikowego albo wzbogacić nią zupy, nadając im lekko kwaskowaty smak, np. w żurku czy barszczu białym.

Jak przechowywać labneh?

Labneh w lodówce zachowuje świeżość przez 1-2 tygodnie. Aby wydłużyć jego trwałość, kulki z gęstego labneh możesz zalać oliwą z dodatkiem przypraw. W takiej postaci pozostaje świeży nawet przez kilka miesięcy.

Dlaczego labneh powinien na stałe zagościć w twojej kuchni?

Labneh to smaczny i uniwersalny produkt, który pasuje do wielu dań i stylów kuchni. Zrobienie go w domu jest łatwe i daje pełną kontrolę nad składnikami. Można go podać jako szybkie śniadanie, pożywną przekąskę do pracy czy efektowną przystawkę na przyjęcie. Wprowadzenie labneh do codziennego menu to sposób na smaczne i zdrowe danie – kremowe, aromatyczne i bez zbędnych dodatków. Wystarczy, że zrobisz go raz, a sklepowe serki szybko pójdą w odstawkę.

Źródło artykułu: Agata Soroczynska
Wybrane dla Ciebie
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇