Mowa o masłoborowiku górskim – rzadkim grzybie cenionym przez doświadczonych grzybiarzy za łagodny smak i to, że doskonale nadaje się do suszenia. Pojawia się najczęściej od lipca do września, w lasach iglastych, zwłaszcza tam, gdzie występują świerki i jodły, dlatego częściej spotkają go osoby wybierające się na grzyby w rejony podgórskie i górskie. Pamiętaj jednak, że trzeba się go porządnie naszukać lub (po prostu) mieć trochę szczęścia.
WIDEOWegetariańska lasagne z grzybami i szpinakiem. Na jednym kawałku na pewno się nie skończy
Jak rozpoznać masłoborowika górskiego?
- Rośnie w bardzo konkretnych miejscach – najczęściej w lasach iglastych, zwłaszcza w pobliżu jodeł i świerków.
- Ma rurki, nie blaszki – pod kapeluszem powinny być drobne, żółte pory. Z wiekiem mogą robić się bardziej oliwkowe, ale nie powinny być czerwone ani pomarańczowe.
- Kapelusz jest jasny – zwykle ma odcienie żółtobrązowe, oliwkowe lub jasnobrązowe.
- Trzon jest żółtawy i często ma delikatną siateczkę – u młodych grzybów bywa bardziej pękaty, z wiekiem robi się smuklejszy. Siatka na górnej części trzonu może być dobrze widoczna, ale u starszych okazów czasem zanika.
- Miąższ po przekrojeniu nie powinien wyraźnie sinieć – jest jasny lub żółtawy i zwykle zachowuje swój kolor. To jedna z cech odróżniających go od podobnego masłoborowika żółtobrązowego, którego miąższ może sinieć.
Nie zbieraj wszystkiego
Tak jak w przypadku wielu innych rzadkich grzybów, nie powinieneś zbierać wszystkiego, co znajdziesz (chociaż wiem, że kusi). Zostaw część okazów w lesie, zwłaszcza tych starszych, żeby mogły rozsiewać zarodniki i dać szansę kolejnym grzybom na pojawienie się w tym miejscu w następnych sezonach.
Uwaga na królewskiego kuzyna
Szukając masłoborowika górskiego, warto pamiętać o jego bliskim krewnym – masłoborowiku królewskim. Choć również należy do tej grupy i uchodzi za grzyb jadalny, w Polsce jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. To niezwykle rzadki okaz wyróżniający się charakterystycznym, purpurowo-wiśniowym lub krwistoczerwonym kapeluszem. Jego zerwanie, niszczenie lub wyrywanie jest kategorycznie zabronione i grozi wysoką grzywną (nawet do 5000 zł).
Jak ususzyć masłoborwika górskiego?
Przed suszeniem nie myj grzybów w wodzie. Wystarczy oczyścić je nożykiem, pędzelkiem albo lekko wilgotną ściereczką, a potem odciąć uszkodzone części. Większe kapelusze i trzony pokrój na równe plastry (mniej więcej 4-5 mm grubości) żeby wyschły w tym samym tempie, a mniejsze możesz zostawić w całości.
Najwygodniej użyć suszarki do grzybów: zacznij od około 30-40 stopni Celsjusza, a później zwiększ temperaturę do 50 stopni Celsjusza. Jeśli suszysz w piekarniku, ustaw 40-50 stopni, włącz termoobieg i lekko uchyl drzwiczki, żeby wilgoć miała gdzie uciekać. Grzyby rozłóż w jednej warstwie i co jakiś czas je obróć. Są gotowe, gdy są całkowicie suche i łamią się z lekkim trzaskiem, a nie wyginają jak guma. Przechowuj je później w szczelnym słoiku, w suchym i ciemnym miejscu. Tak ususzone grzyby świetnie sprawdzą się w sosie grzybowym, zupie, risotto, farszu do pierogów lub uszek, a także jako dodatek do bigosu, fasolki czy gulaszu.
Pamiętaj o najważniejszych zasadach bezpiecznego grzybobrania. Zbieraj wyłącznie te grzyby, które dobrze znasz, a najlepiej skonsultuj swoje zbiory z grzyboznawcą. Nie wyrywaj, nie niszcz grzybni oraz leśnej ściółki. Unikaj zbierania bardzo małych lub młodych grzybów, które trudno zidentyfikować. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, skontaktuj się z najbliższą stacją sanitarno-epidemiologiczną.
Pamiętaj, aby nie podawać grzybów małym dzieciom. Nie przyjmuj porad od przypadkowo spotkanych grzybiarzy i unikaj kupowania grzybów z nieznanego źródła. Co najważniejsze, nigdy nie próbuj identyfikować grzybów, smakując – to może być niebezpieczne dla zdrowia lub życia.