Ziemniaki są zdecydowanie najczęstszym dodatkiem do obiadu. Niesłone lub przesolone potrafią popsuć całą przyjemność z jedzenia, dlatego wiele osób przykłada dużą wagę do ich gotowania. Ale trzeba mieć świadomość tego, że o wiele większe przełożenie na smak ma rodzaj ziemniaków i sposób ich przechowywania. Przemrożone warzywa potrafią być nieprzyjemnie słodkie, a z kolei przejrzałe mogą nabrać goryczki.
WIDEORozgrzewający gulasz z indyka. Pomysł na jednogarnkowy obiad dla całej rodziny
Najlepszy moment na posolenie ziemniaków
Ziemniaki możesz posolić zarówno od razu po zalaniu ich zimną wodą, jak i w momencie wrzenia. Jedno jest pewne – nie zostawiaj solenia na sam koniec, gdy z warzyw jest już odlana woda. Słony smak nie jest wstanie już na tym etapie wniknąć do środka bulwy. Aby ziemniaki były wyraziste, ale nie za słone, wystarczy dodać 1 płaską łyżeczkę soli na 2–3 litry wody. Ziemniaki gotuj pod przykryciem na umiarkowanej mocy palnika – w ten sposób zaoszczędzisz czas i unikniesz strat energii. Jednocześnie warto wiedzieć, że sól delikatnie podnosi temperaturę wrzenia wody, chociaż w warunkach domowych praktycznie nie ma to znaczenia.
Czy warto wrzucić ziemniaki do gotującej się wody?
Ziemniaki najlepiej zalewać zimną wodą i dopiero wtedy stawiać garnek na kuchence. Taki sposób gotowania pozwala bulwom nagrzewać się równomiernie – od zewnątrz do środka – dzięki czemu miękną w tym samym tempie na całej objętości. Wrzucenie ziemniaków do już gotującej się wody sprawia, że ich zewnętrzne warstwy zaczynają się rozgotowywać, podczas gdy środek pozostaje twardy. Efektem mogą być ziemniaki o nierównej strukturze, wodniste na powierzchni i niedogotowane w środku. Stopniowe podgrzewanie ogranicza też pękanie komórek i nadmierne wypłukiwanie składników mineralnych do wody, co sprzyja lepszej konsystencji i pełniejszemu smakowi ugotowanych ziemniaków. Warto również postarać się o to, aby ziemniaki w garnku były mniej więcej równej wielkości lub pokrojone na równe kawałki.