Znikają w kilka chwil
Przygotowanie ich jest bajecznie proste, a efekt końcowy... po prostu niebo w gębie. Idealnie puszyste, porządnie nadziane konfiturą. Nic dziwnego, że cała rodzina corocznie biła u nas rekordy w ilości zjedzonych pączków.
Tajemnica pączków babci Klementyny została rozszyfrowana
Babcia do swoich pączków dodawała zawsze... wódkę. To dzięki niej są takie puszyste i obłędne.