Sezon grillowy rządzi się prostą zasadą: ma być szybko, smacznie i bez zbędnego stania w kuchni. Dlatego na ruszt często trafiają gotowe produkty, mocno doprawione kawałki mięsa i to, co łatwo kupić w każdym sklepie. Problem w tym, że nie wszystko, co wygląda dobrze przed pieczeniem, jest dobrym wyborem na grilla. Największy błąd polega na tym, że wiele osób kładzie mięso bezpośrednio nad ogniem i czeka, aż mocno się przypiecze. Czarna skórka nie oznacza lepszego smaku. To znak, że temperatura była zbyt wysoka, a produkt zaczął się zwęglać.
WIDEOBurgery wołowe w wydaniu na grilla. To będzie wakacyjny hit
Jakiego mięsa lepiej nie kłaść prosto na ruszt?
Najgorzej na grillu zachowuje się tłuste mięso. Boczek, bardzo tłusta karkówka, żeberka czy kiełbasa szybko puszczają tłuszcz. Ten skapuje na żar, powoduje dymienie, a dym wraca na jedzenie i osadza się na jego powierzchni.
Uważać trzeba też na przetworzone mięso, czyli kiełbasy, parówki, boczek, gotowe burgery, wędliny i paczkowane produkty grillowe. Często zawierają sporo soli, tłuszczu i dodatków technologicznych. Na ostrym ogniu szybko robią się przypalone z zewnątrz, choć w środku nie zawsze są dobrze podgrzane.
Dlaczego przypalone mięso jest problemem?
Podczas grillowania w bardzo wysokiej temperaturze na powierzchni mięsa mogą powstawać niekorzystne związki. Im dłużej produkt leży nad ogniem i im bardziej jest przypalony, tym gorzej. Czarna, gorzka warstwa nie jest częścią, którą warto zostawiać "dla smaku". Dodatkowy problem pojawia się wtedy, gdy tłuszcz kapie na rozgrzany węgiel. Powstaje wtedy intensywny dym, który osiada na mięsie. Dlatego tłuste kawałki grillowane bezpośrednio nad żarem są gorszym wyborem niż chudsze mięso pieczone wolniej i z dala od płomieni.
Jak grillować bezpieczniej?
Wybieraj chudsze kawałki mięsa, np. kurczaka, indyka, schab, polędwiczkę albo mniej tłustą karkówkę. Dobrze sprawdzają się też ryby, warzywa, pieczarki, tofu i szaszłyki. Mięsa nie kładź nad płomieniem. Lepiej piec je wolniej, na dobrze rozgrzanym grillu, ale nie w największym ogniu. Jeśli zaczyna mocno dymić, przesuń je w chłodniejsze miejsce rusztu. Przypalone fragmenty odcinaj.
Warto też uważać na słodkie marynaty i gotowe sosy. Cukier szybko się karmelizuje, a potem przypala. Lepiej dodać sos pod koniec grillowania albo już po zdjęciu mięsa z rusztu.
Dobrym wyborem będą szaszłyki z kurczaka i warzyw, filet z indyka, ryba w folii, cukinia, papryka, bakłażan, kukurydza albo pieczarki. Jeśli masz ochotę na kiełbasę, wybierz taką z lepszym składem, grilluj ją wolniej i nie doprowadzaj do zwęglenia.