Pierwszy raz jadłam ją w Czechach. Jest pełna smaku i przyjemnie rozgrzewa, więc często robię ją zimą
Jeśli lubisz zupy, które rozgrzewają od środka, a przy tym smakują jak danie prosto z górskiej chaty, kyselica powinna pojawić się u ciebie tej zimy. To gęsta, kremowa czeska zupa, którą Czechy wręcz kochają. Nic dziwnego, bo robi się ją z prostych składników, a smaku ma więcej niż niejedno świąteczne danie.
Kyselica to tradycyjna czeska zupa pochodząca z Morawskiej Wołoszczyzny. Jej podstawą jest kiszona kapusta, ziemniaki i wędzonki, ale w przeciwieństwie do polskiego kapuśniaku nie jest mocno kwasowa. Jej sekret tkwi w śmietanie, która łagodzi smak kapusty, oraz w podsmażonej bazie z boczku i cebuli. Dzięki temu kyselica ma jednocześnie dymny aromat, delikatną kwasowość i kremową konsystencję. To połączenie, które szczególnie dobrze smakuje zimą.
Lekki kapuśniak gotowy w 30 minut. Tak smaczny, że na obiad ugotuj podwójną porcję
Czeska zupa, która rozgrzewa i syci
Składniki:
- cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 400 g kapusty kiszonej,
- 300 g ziemniaków,
- 300 g kiełbasy,
- 100 g wędzonego boczku,
- kilka suszonych grzybów,
- 2 łyżki mąki pszennej,
- 200 ml śmietany 30 proc.,
- listek laurowy,
- 4 ziarna ziela angielskiego,
- łyżeczka kminku,
- po 1/2 łyżeczki słodkiej, ostrej i wędzonej papryki.
Sposób przygotowania:
- Pokrój wszystkie składniki na samym początku. Dzięki temu gotowanie będzie spokojne i szybkie.
- W dużym garnku podsmaż boczek, a gdy zacznie się wytapiać tłuszcz, od razu dodaj cebulę i czosnek.
- Dorzuć pokrojone ziemniaki i kiełbasę. Wsyp przyprawy oraz mąkę i dokładnie wymieszaj.
- Dodaj kapustę kiszoną i grzyby, zalej wodą tak, aby całość była zakryta.
- Gotuj na małym ogniu około 40 minut, aż ziemniaki będą miękkie, a zupa gęsta i aromatyczna.
- Na koniec wlej śmietanę, zamieszaj i dopraw solą oraz pieprzem.
Do czego pasuje kyselica?
Choć ta czeska zupa sama w sobie jest bardzo pożywna, idealnie smakuje z pieczywem, zwłaszcza takim na zakwasie, które delikatnie przełamuje kwasowość kapusty. Można podać ją z pajdą chleba z masłem, świeżymi grzankami lub chrupiącą bułką. W wersji "górskiej" niektórzy dodają na wierzch odrobinę boczku podsmażonego na chrupiące skwarki. To prosty trik, dzięki któremu zupa nabiera jeszcze więcej aromatu i ma przyjemną teksturę.