Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To kulinarny hit, który coraz śmielej rozpycha się łokciami między tradycyjnymi zapiekankami a burgerami. Podbijają jarmarki i stragany w całej Polsce, przyciągając przechodniów obłędnym zapachem pieczonego ciasta i przyprawionego mięsa. Na samsy zdecydowanie warto się zatrzymać.
Samsy wywodzą się z Azji Środkowej, ale dzięki silnym wpływom orientalnym i tatarskim, stały się nieodłącznym elementem krajobrazu kulinarnego wschodniej Polski, a teraz podbijają resztę kraju. Są chrupiące, sycące i już jednym można się porządnie najeść.
Kuchnia tatarska w Polsce pojawiła się na końcu XIV wieku, kiedy to Tatarzy osiedlali się na terenach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Przynieśli ze sobą zamiłowanie do mięsa (zwłaszcza wołowiny i baraniny), cebuli oraz specyficznych technik pieczenia w piecach tandyr. Współczesna kuchnia tatarska to miks tradycji stepowych z polskimi produktami. Z tego połączenia zrodziły się dania, które dziś uznajemy za nasze regionalne skarby, jak chociażby pierekaczewnik czy właśnie samsy.
Jedyny taki festiwal w Gdańsku. W hali zaroiło się od polskich producentów
Czym są samsy?
To rodzaj pieczonych pierogów, najczęściej w kształcie trójkątów lub półksiężyców, wykonanych z listkującego, chrupiącego ciasta. W środku kryje się bogate, soczyste nadzienie, w którym główną rolę gra siekane mięso i duża ilość cebuli, która podczas pieczenia puszcza sok, nawilżając ciasto od środka. Dobra samsa musi "strzelać" pod zębami – jej wierzch powinien być twardy i złocisty, a wnętrze parujące i pełne aromatycznego bulionu, który wytwarza się naturalnie w procesie pieczenia.
Dostać można także wariacje wegetariańskie, samsy z dodatkiem sera czy pieczarek. Wybór jest ogromny, więc znalezienie swojego ulubionego farszu nie będzie trudne.
Przepis na samsy
Przed przystąpieniem do pracy warto wiedzieć, że tradycyjne samsy nie powinny mieć mielonego mięsa, lepsze będzie to bardzo drobno posiekane. Dzięki temu struktura nadzienia jest wyraźna, a mięso nie zamienia się w jednolitą masę.
Składniki:
- 500 g mąki pszennej,
- 250 ml ciepłej wody,
- 100 g roztopionego masła
- 500 g wołowiny lub tłustej baraniny,
- 3-4 cebule,
- 1 łyżeczka kminu rzymskiego,
- sól i pieprz do smaku,
- 1 jajko,
- czarnuszka lub sezam do posypania.
Sposób przygotowania:
- Z mąki, wody i szczypty soli zagnieć elastyczne ciasto.
- Rozwałkuj je bardzo cienko, posmaruj rozpuszczonym masłem, zwiń w ciasny rulon i włóż do lodówki na 30 minut.
- Mięso pokrój w bardzo drobną kostkę. Cebulę również posiekaj drobno i wymieszaj z mięsem. Dodaj kumin, sól i dużą ilość pieprzu.
- Rulon ciasta pokrój na krążki o szerokości ok. 3-4 cm.
- Każdy krążek rozwałkuj na placuszek, nałóż solidną porcję farszu i zlep brzegi, formując trójkąt.
- Ułóż samsy na blaszce łączeniem do dołu. Posmaruj roztrzepanym jajkiem i posyp czarnuszką.
- Piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni Celsjusza przez około 30-35 minut, aż będą złociste.
Gotowe samsy warto po wyjęciu z pieca przykryć na 5 minut ściereczką — skórka lekko zmięknie, ale wciąż pozostanie chrupiąca. Smacznego!