Pojawiły się pierwsze polskie szparagi. Cena przyprawia o zawrót głowy
Jeszcze w wielu marketach w Polsce znajdziesz szparagi importowane z Meksyku czy Peru, ale na warszawskich Broniszach już pojawiły się polskie łodygi, pochodzące z upraw dogrzewanych. Niestety na spadek ceny musimy chwilę poczekać.
Jak podaje serwis WP Finanse, na rynku w Broniszach są już dostępne pierwsze krajowe szparagi w cenie ok. 40 zł za kilogram. Jest ona zależna od grubości i koloru łodych. Najtańsze są cienkie i zielone, które można kupić nawet za 30 zł za kilogram. Droższe są grubsze łodygi, a także fioletowe i seledynowe odmiany. A trzeba pamiętać o tym, że to są ceny hurtowe, więc w sprzedaży detalicznej mogą być nawet dwa razy droższe.
Pierwsze szparagi z ogrzewanych tuneli
Na spadek ceny trzeba poczekać do rozpoczęcia sezonu na uprawy gruntowe, czyli do końca kwietnia lub początku maja. Warzywa, które są dostępne teraz, pochodzą z plantacji podgrzewanych, co wiąże się z wyższymi kosztami produkcji. Szparagi są bardzo wrażliwe na spadki temperatur, więc trzeba dbać o utrzymanie stabilnych warunków. Z takich upraw pochodzi również fasolka szparagowa, która na rynku w Broniszach jest sprzedawana po 50 zł za kilogram.
Ile kosztuje pęczek polskich szparagów w sklepie?
Polskie szparagi już trafiły na stragany i do niektórych marketów. W Jarosławiu na Podkarpaciu w sklepie sieci Frac kosztują ponad 70 zł za kilogram i na razie nie zapowiada się na obniżkę. Za pęczek o wadze 500 g zapłacisz 35,99 zł.
Obok znajdują się szparagi importowane, co prawda w cenie 19,99 za 250 g, co wychodzi jeszcze drożej niż w przypadku polskich warzyw, ale na importowane często trafia się promocja.
Na przykład w Biedronce, kupując dwa pęczki po 250 gramów, za jeden zapłacisz już tylko 9,99 zł, co jest przedsmakiem cen sezonowych. Jednak zanim rzucisz się na okazję, sprawdź, czy łodyżki są jędrne, czy może już zleżałe i miękkie. Z takich nie zrobisz świeżej sałatki, a i podsmażone na maśle pozostawią wiele do życzenia.