Prawie na każdej imprezie w PRL-u. W Lidlu gotowiec, ale jeden składnik martwi

Fasolka po bretońsku przez lata była pewniakiem na imprezowym stole w PRL-u. Dziś można kupić ją gotową w słoiku, bez długiego moczenia fasoli i gotowania przez kilka godzin. Produkt wygląda jak wygodna opcja na szybki obiad, ale dokładna lektura składu nieco studzi entuzjazm. Największe zastrzeżenie budzi wysoka zawartość soli.

Gotowa fasolka po bretońsku KaniaGotowa fasolka po bretońsku Kania
Źródło zdjęć: © Pyszności
Aleksandra Szymczycha

Fasolka po bretońsku była kiedyś obowiązkową pozycją na domowych spotkaniach, rodzinnych uroczystościach i długich imprezach. Sycąca, gęsta i dobrze doprawiona, najlepiej smakowała z kromką świeżego chleba. Gotowa wersja firmy Kania z Lidla kusi ceną i wygodą, ale po przeczytaniu etykiety zwróciłam uwagę na jeden składnik, którego jest tu wyjątkowo dużo – sól.


WIDEO
Fasolka po francusku. Szparagówka tak smaczna, że palce lizać

Fasolka po bretońsku to klasyk kuchni domowej, choć z Bretanią łączy ją głównie nazwa. W polskiej wersji bazą jest biała fasola duszona w pomidorowym sosie z wędzoną kiełbasą i boczkiem. To danie miało być treściwe, niedrogie i wystarczające dla całej rodziny, dlatego często trafiało na stół również podczas większych spotkań.

Najwięcej soli kryje się w słoiku

Gotowy produkt marki Kania zawiera 34 proc. białej fasoli, 9 proc. kiełbasy oraz 3,5 proc. boczku. W składzie znajdziemy też koncentrat pomidorowy, skrobię, mąkę pszenną, cukier, aromaty, gorczycę i mieszankę ekstraktów przyprawowych. Sama lista nie jest zaskoczeniem dla dania gotowego, jednak uwagę zwraca zawartość soli wynosząca 1,4 proc.

Skład fasolki po bretońsku firmy Kania
Skład fasolki po bretońsku firmy Kania © Pyszności

To oznacza, że w całym słoiku o masie 500 g znajduje się około 7 g soli – i to bez doliczania tej obecnej w kiełbasie oraz boczku. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by dorośli spożywali mniej niż 5 g soli dziennie. Zbyt duże spożycie sodu sprzyja podwyższonemu ciśnieniu tętniczemu, dlatego po takiej fasolce lepiej nie sięgać już po słone przekąski, wędliny ani kiszonki.

W składzie kiełbasy pojawia się również substancja azotynująca, stosowana przy peklowaniu mięsa. Nie jest ona zaskoczeniem w wyrobach wędliniarskich, ale domowa fasolka pozwala łatwo ograniczyć zarówno sól, jak i przetworzone dodatki. Wystarczy dobra kiełbasa, odrobina boczku i porządna porcja fasoli.

Przepis na domową fasolkę po bretońsku

Fasolę namocz poprzedniego wieczoru, a następnego dnia ugotuj ją bez soli. Dzięki temu pozostanie miękka, ale nie rozpadnie się podczas duszenia w sosie pomidorowym.

Składniki

  • 500 g białej fasoli,
  • 250 g kiełbasy wieprzowej,
  • 150 g boczku wędzonego,
  • 400 g passaty pomidorowej,
  • 500 ml bulionu warzywnego,
  • 150 g cebuli,
  • 10 g czosnku,
  • 15 ml oleju,
  • 2 liście laurowe,
  • 4 ziarna ziela angielskiego,
  • 5 g majeranku,
  • 3 g słodkiej papryki,
  • 2 g ostrej papryki,
  • 3 g pieprzu,
  • 5 g soli.

Sposób przygotowania

  1. Namocz fasolę w zimnej wodzie przez 10–12 godzin, a następnie odlej wodę i ugotuj ją do miękkości.
  2. Pokrój boczek, kiełbasę, cebulę i czosnek na niewielkie kawałki.
  3. Rozgrzej olej w dużym garnku i podsmaż boczek, aż wytopi się z niego tłuszcz.
  4. Dodaj kiełbasę, cebulę oraz czosnek, a następnie smaż całość przez kilka minut.
  5. Wlej passatę i bulion, dodaj liście laurowe, ziele angielskie, paprykę oraz pieprz.
  6. Dodaj ugotowaną fasolę i duś danie na małym ogniu przez 20 minut.
  7. Wsyp majeranek, dopraw ostrożnie solą i gotuj jeszcze przez 5 minut.

Podawaj fasolkę po bretońsku z żytnim chlebem, ogórkiem kiszonym albo świeżą natką pietruszki. Jeśli chcesz ograniczyć ilość soli, zrezygnuj z boczku i wybierz kiełbasę o krótszym, prostszym składzie.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE