Przed laty była obowiązkowa na śląskich weselach. Dziś tylko najstarsze gospodynie pamiętają przepis
Przed laty ta wyjątkowa pieczeń była absolutnym hitem na śląskich weselach i rodzinnych biesiadach. Z zewnątrz kusiła chrupiącą koronką, a po przekrojeniu zachwycała mięsną mozaiką. Dziś ten zapomniany rarytas potrafią przygotować już tylko nieliczne gospodynie.
Dawna kuchnia regionalna wyjątkowymi i pomysłowymi przepisami stoi. Uroczystości sprzed dekad po prostu nie mogły obyć się bez solidnego, mięsnego akcentu. O ile tradycyjne rolady przetrwały próbę czasu, o tyle necówka zniknęła w mrokach historii. Dziś budzi zachwyt głównie wśród kulinarnych pasjonatów i rodowitych Ślązaków, a wielu z nas pewnie pierwszy raz przeczyta tę nazwę.
Schab duszony w młodej kapuście. Niezawodny pomysł na domowy obiad
Jak powstaje necówka?
To nic innego jak pieczeń z mielonego mięsa wieprzowego. Ale to nie jest taka zwykła pieczeń. Z zewnątrz wygląda jak rumiany, podłużny bochenek, który oplata cienki, delikatny wzór przypominający koronkę. Po przekrojeniu ukazuje się piękna, mięsna mozaika, która natychmiast przyciąga wzrok. W samym centrum każdego plastra znajduje się ciemniejsze, chude mięso. Otacza je jaśniejsza warstwa solidnie doprawionego mięsa mielonego.
Tajemnicza siateczka i jej zastosowanie w kuchni
Swoją nazwę wzięła od niemieckiego słowa "Netz", czyli sieć. Jest to siatka wieprzowa, czyli otrzewna. To cienka, koronkowa błona przerostów tłuszczowych, w którą ściśle zawija się surowy farsz mięsny. Pieczona w temperaturze 180°C necówka powoli się rumieni, a siatka ulega stopniowemu wytopieniu. Ten proces naturalnie nawilża pieczeń od zewnątrz i chroni ją przed wysuszeniem. Właśnie dzięki temu zabiegowi necówka jest niebywale soczysta, a na jej powierzchni zostaje chrupiąca faktura drobnej pajęczyny. Wykorzystanie otrzewnej to znany trik nie tylko na Śląsku. We Francji w podobny sposób przygotowuje się słynne crépinettes, czyli małe kotleciki, a w staropolskiej kuchni owijano w nią drobiowe wątróbki oraz wykwintne pasztety, by zatrzymać w środku cały aromat.
Dlaczego necówka święciła triumfy w PRL-u?
Ogromna popularność necówki w minionych dekadach wynikała z niezwykłej zaradności ówczesnych gospodyń. Zdobycie ładnego kawałka mięsa, takiego jak polędwiczka, graniczyło z cudem. Zazwyczaj było ono zbyt małe, by nakarmić całą rodzinę, a co dopiero gromadę gości. Necówka rozwiązywała ten problem perfekcyjnie. Niewielki, szlachetniejszy kawałek ukrywano w dużej ilości tańszego, łatwiej dostępnego mięsa mielonego. Samą zaś siatkę wieprzową można było dostać u rzeźnika za przysłowiowe grosze.