WAŻNE
TERAZ

Konflikt eskaluje. Teheran uderzył w bazę USA [RELACJA NA ŻYWO]

Przez tydzień nie jadłam mięsa. Nie takich efektów się spodziewałam

Nie cichną głosy, które mówią, że mięso jest najważniejszym składnikiem naszej diety. Na szczęście składniki odżywcze możemy pobierać też z innych produktów spożywczych, które są łatwo dostępne. Ograniczenie jedzenia mięsa nie powinno być jednak wielkim wyczynem. Dlatego ja, fanka kebabów z kurczakiem i pizzy hawajskiej, postanowiłam przeżyć wegetariański tydzień. Jak mi poszło?

Grillowany stekGrillowany stek
Źródło zdjęć: © Freepik
Paulina Hermann

Uwielbiam testować różne diety, produkty i sprawdzać, jak mój organizm zareaguje. Toteż, gdy padł pomysł tygodnia bez mięsa, byłam wręcz zachwycona. Kocham praktycznie wszystkie zamienniki tego produktu (seitan robię sama), więc wyzwanie to nie było dla mnie zbyt trudne. W mojej diecie przeważały głównie warzywa, ale czasem pozwoliłam sobie też na jajka. Nabiału nie tykałam, gdyż od jakiegoś czasu sięgam tylko po napoje i jogurty roślinne. Zrezygnowałam również z ryb.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To ciasto bije na głowę zwykły kopiec kreta. Słodka kopuła idealnie sprawdzi się na niedzielny deser

Jeśli mam być szczera, to przejście przez ten tydzień nie było dla mnie zbyt wielkim wyzwaniem. Pewnie dlatego, że mięso nie jest ważnym składnikiem mojej diety, ale często się w niej pojawia. Zauważyłam kilka efektów, które nie były jednak bardzo spektakularne.

Przez tydzień nie jadłam mięsa. Nie było to wcale trudne

Nie znam innej osoby w swoim otoczeniu, która przetestowałaby tyle najróżniejszych diet i jadłospisów. Miałam nawet niechlubny epizod z dietą baletnicy i ABC (jeśli wam życie i zdrowie miłe - nawet nie próbujcie). Teraz staram się przede wszystkim słuchać siebie i swoich potrzeb. Jeśli moje ciało potrzebuje mięsa, dostaje mięso. Jeśli woli coś wege, przygotowuje posiłki wegańskie lub wegetariańskie. Czasem jednak zdarza mi się sprawdzić, jak rezygnacja z niektórych produktów wpłynie na mój organizm. Tym razem padło na mięso. Szczerze, rezygnacja ze słodyczy była o wiele trudniejsza.

Jak sprawdziła się u mnie dieta wegetariańska i jak się na niej czułam? Otóż różnice w samopoczuciu były niewielkie. Z kolei kulinarne praktycznie żadne - używałam podobnych przypraw, więc smaki bardzo się od siebie nie różniły.

Podstawą mojej diety były zamienniki mięsa, głównie seitan, tofu i kotlety z ciecierzycy. Do tego często jadłam ziemniaki (głównie w formie pieczonej), kaszę oraz warzywa (na przykład pomidory i brokuły). Nie zapomniałam o owocach, a szczególnie o pełnych potasu bananach, borówkach oraz figach. Oprócz tego sięgałam po napoje roślinne, jogurty oraz odżywkę białkową. W menu pojawiły się też jajka.

Efekty mnie nie powaliły

Mięsa w ogóle mi nie brakowało. Przez te kilka dni mogłoby dla mnie nie istnieć. Nie czułam, że jest coś nie tak. Wręcz przeciwnie — byłam pełna energii, co często się nie zdarza. Miałam też uczucie sytości i spokoju.

Chociaż nie liczyłam kalorii, to najprawdopodobniej dostarczyłam ich sobie mniej niż normalnie. Produkty wegetariańskie zazwyczaj są mniej kaloryczne, a warzywa mocno sycą, więc trudno zjeść ogromną porcję. To z kolei sprawiło, że jednak momentami było mi zimno (przy dość wysokiej temperaturze). Co więcej, chociaż w ciągu dnia miałam dużo energii, to wieczorem wszystko ze mnie ulatywało i potrafiłam iść spać już po 21.

Obiad bez mięsa
Obiad bez mięsa © Źródło własne

Mam również wrażenie, że nieco schudłam (przynajmniej tak mi się wydaje, bo ubrania zrobiły się trochę luźniejsze), nie miałam też problemów ze wzdęciami, więc brzuch dzięki temu był płaski. To oceniam na plus.

Co jadłam? W czasie śniadania sięgałam głównie po jogurty, owsiankę z różnymi dodatkami oraz lekką jajecznicę. Zdarzyła się też szakszuka. Kolacja również nie była wyczynem, gdyż serwowałam jakąś sałatkę lub kanapki. Obiady wyglądały następująco:

  • grillowane pikantne tofu z warzywami,
  • seitan z warzywami,
  • wegetariański gulasz z seitanem,
  • kotlety z ciecierzycy z kaszą i surówką,
  • dwa razy w tygodniu miałam pieczone ziemniaczki,
  • kopytka ziemniaczane z bułką tartą.
Dwa obiady bez mięsa
Dwa obiady bez mięsa © Źródło własne

Jak wszystko wyglądało cenowo?

W mojej opinii nie było zbyt wielkich różnic. Nie wykorzystywałam drogich produktów. Na przykład seitan robię z mąki, a tofu jest niewiele droższe od kurczaka. Warzywa zaś goszczą w moim domu codziennie. W restauracjach w tym czasie nie jadłam, niczego też nie zamawiałam. Przeglądałam jednak ofertę lokalnej kebabowni i wersja wegetariańska dania jest tańsza niż mięsna.

Obiad bez mięsa
Obiad bez mięsa © Źródło własne
Wybrane dla Ciebie
Wrzuć do gotowania jajek. Skorupka w mig ześlizgnie się niemal cała
Wrzuć do gotowania jajek. Skorupka w mig ześlizgnie się niemal cała
Przebadano mięso w polskich sklepach. Wyniki kontroli są zatrważające
Przebadano mięso w polskich sklepach. Wyniki kontroli są zatrważające
Wystarczą dwa plasterki do kawy. Apetyt w ciągu dnia będzie mniejszy, a energia wskoczy poziom wyżej
Wystarczą dwa plasterki do kawy. Apetyt w ciągu dnia będzie mniejszy, a energia wskoczy poziom wyżej
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Nasi dziadkowie jedli na okrągło. Okazuje się, że nie dla każdego jest zdrowa
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Strzelczyk pokazał, jak robi drożdżówkę na zaparce. A po wyjęciu z piekarnika "spektakularna katastrofa"
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Co się stanie, gdy będziesz jadł codziennie jedno jabłko? Nie każdy ma tego świadomość
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Wkładam do lodówki zamiast do piecyka. Po południu wyjmuję gotowe ciasteczka do kawy
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Te krokiety zrobisz bez smażenia naleśników. Babcia pokazała mi ten szybki patent
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
Proste jak kopytka i przyjemnie mięciutkie. Przepis mam od ciotki z Niemiec
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
To jedno z najbardziej obrzydliwych dań. W Skandynawii je kochają
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Dodaję do ćwikły zamiast chrzanu. Jest ostra, ale smakuje ciekawiej
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
Wrzuć na patelnię podczas smażenia ryby. W domu nie będzie się unosił przykry zapach
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯