Nie tylko gilgocze język. Oto po co tak przyprawiać jajka

Większość osób przyprawia jajka tylko solą i nawet nie wie, ile na tym traci. Odpowiedni dodatek poza smakiem zmienia też wartość odżywczą całego posiłku.

Czym najlepiej przyprawiać jajkaCzym najlepiej przyprawiać jajka?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | NaukaJedzenia.pl

Niczego nie jadamy tak regularnie jak jajek, więc to aż dziwne, że większość osób jedynie je soli. Prawda jest taka, że przyprawy zmieniają więcej niż sam smak. Jedne dodatki poprawiają wchłanianie składników z żółtka, inne dorzucają przeciwutleniacze oraz witaminy przy znikomej liczbie kalorii. Warto wiedzieć, czym przyprawiać jajka, aby stały się jeszcze bardziej wartościowe.

Pieprz to nie tylko ciemna ostrość

Ostry smak czarnego pieprzu pochodzi od piperyny, czyli od związku znajdującego się głównie w łupince ziarna. Piperyna robi jednak więcej niż gilgocze język. Poprawia wchłanianie niektórych roślinnych składników w jelitach, ponieważ spowalnia ich rozkład i ułatwia przejście do krwi. Pieprz nie obciąża przy tym posiłku, bo szczypta dorzuca ułamek kalorii i nie zawiera tłuszczu.

Najwięcej aromatu mają ziarna mielone tuż przed użyciem, ponieważ olejki eteryczne ewakuują się szybko z gotowego proszku. Warto dodawać pieprz pod koniec obróbki, ponieważ wysoka temperatura niszczy lotne związki zapachowe i odbiera mu moc. Pieprz idealnie się nadaje do jajecznicy z warzywami takimi jak cebula i pomidor.


WIDEO
Jajka po turecku z jogurtem i czosnkowym masłem - pyszne śniadanie


Kurkuma lubi tłuszcz z żółtka

Żółtą barwę kurkuma zawdzięcza kurkuminie, czyli jej najważniejszemu aktywnemu związkowi. Kurkumina słabo rozpuszcza się w wodzie i marnie wchłania się w jelitach. Lubi za to tłuszcz, a tego w jednym żółtku jest około 5 gramów. Taki tłuszcz pomaga jej przejść do organizmu, dlatego jajko jest dla niej idealnym towarzystwem.

Połączenie kurkumy ze szczyptą wcześniej wspomnianego pieprzu działa jeszcze mocniej. Piperyna zwiększa przyswajanie kurkuminy wręcz nieporównywalnie. Do jajecznicy wystarczy pół łyżeczki kurkumy, ponieważ większa ilość daje gorzkawy posmak. Najlepiej wsypać ją na początku smażenia i rozprowadzić w tłuszczu, by barwa oraz aromat rozeszły się równomiernie.

Świeże zioła zamiast suszonych

Świeże zioła dorzucają do jajek witaminy, którymi sól nie może się pochwalić. Natka pietruszki ma około 130 miligramów witaminy C w 100 gramach, czyli więcej niż cytryna. Szczypiorek oraz koperek oferują witaminę K i foliany przy zaledwie kilku kaloriach w garści.

Suszone zioła są w pewnym sensie wybrakowane. Witamina C cierpi podczas suszenia, a olejki zapachowe ewakuują się z wysuszonych listków. Wysoka temperatura podczas obróbki termicznej również jest wyniszczająca. Dlatego świeżą natkę oraz szczypiorek najlepiej posypać na jajko dopiero na sam koniec. Taki sposób zachowa smak i wartość odżywczą. Drobno posiekane zioła oddają więcej aromatu, ponieważ z przeciętych listków wyłania się więcej olejków.

Papryka barwi i wprowadza przeciwutleniacze

Czerwony kolor papryki pochodzi od kapsantyny, czyli barwnika z grupy karotenoidów. Karotenoidy działają w organizmie jak przeciwutleniacze, więc chronią komórki przed uszkodzeniami. Papryka dorzuca też beta-karoten, który organizm zamienia na witaminę A. Łyżeczka słodkiej papryki to około 6 kalorii, więc posiłek nie przybiera kalorii od takiego dodatku. Wędzona papryka zawdzięcza swój dymny aromat z suszenia nad dębowym ogniem, dlatego doskonale pasuje do jajek w każdej wersji.

Trzeba jednak uważać przy smażeniu. Papryka przypala się błyskawicznie i robi się gorzka, dlatego najlepiej wsypać ją dopiero pod koniec albo po prostu zmniejszyć ogień. Słodka odmiana nie łaskocze języka, bo zawiera znikome ilości kapsaicyny.

Czosnek i cebula do jajek

Ostry zapach czosnku pojawia się dopiero po jego pokrojeniu. Wtedy powstaje allicyna, czyli związek siarki z działaniem przeciwbakteryjnym. Warto posiekać czosnek i odczekać około 10 minut przed kolejnymi krokami z jego udziałem. W tym czasie allicyna zdąży się utworzyć, więc nawet obróbka termiczna już jej tak nie zniszczy.

Cebula dorzuca z kolei kwercetynę, czyli przeciwutleniacz z grupy flawonoidów. Ząbek czosnku to tylko około 4 kalorii, więc smak rośnie bez obciążania posiłku. Granulowany czosnek jest wygodniejszy, ale daje łagodniejszy aromat niż świeży. Do jajek lepiej dodać go pod sam koniec, bo drobne kawałki szybko ciemnieją i stają się gorzkie. Świeży czosnek oraz dymka świetnie pasują do jajecznicy i jajek sadzonych.

Sól z głową, czyli ile jej i kiedy

Sól wydobywa smak jajka, ale łatwo z nią przesadzić. Nadmiar sodu podnosi ciśnienie krwi, dlatego Światowa Organizacja Zdrowia radzi, aby spożywać mniej niż 5 gramów soli dziennie, a jest to zaledwie płaska łyżeczka. Jedna szczypta to około 0,5 grama, więc do jajek wystarczy jej naprawdę niewiele.

Ważny jest też moment solenia. Roztrzepane jajka warto posolić około 15 minut przed smażeniem. Sól zdąży rozluźnić białka i jajecznica wyjdzie bardziej miękka. Solenie tuż przed zdjęciem z patelni daje twardszą oraz bardziej zbitą strukturę. Przy jajku sadzonym lepiej posolić samo białko, ponieważ kryształki na żółtku zostawiają jasne plamki. Zioła oraz przyprawy ograniczają ilość potrzebnej soli.

Przyprawy spoza schematu

Poza solą i pieprzem do jajek pasują dodatki, które nie są zbyt popularne. Sumak, czyli zmielone czerwone owoce krzewu, oferuje kwaskowy smak i dorzuca przeciwutleniacze z grupy garbników. Świetnie pasuje do jajecznicy z pomidorami. Estragon wprowadza delikatną nutę anyżu i od dawna jest wielbiony we francuskich omletach.

Ciekawym dodatkiem są też płatki drożdżowe, czyli nieaktywne drożdże z serowym posmakiem. Mają około 50 proc. białka i sporo witamin z grupy B, często z dodatkiem witaminy B12, przy zaledwie 25 kaloriach w łyżce. Osobny smaczek daje czarna sól kala namak. Pachnie ona jajecznie ze względu na związki siarki, dlatego pogłębia jajeczny wydźwięk potrawy.

Czego trzeba unikać?

Gotowe mieszanki z napisem "do jajek" często składają się głównie z soli i wzmacniaczy smaku. Łyżeczka takiej przyprawy ma nawet 2 gramy soli, a przyjemna etykieta rzadko to zdradza na pierwszym planie. Częsty dodatek to glutaminian sodu, oznaczony symbolem E621. Nie jest groźny, ale wprowadza kolejną porcję sodu i nakręca apetyt na słone.

Lepiej omijać też przyprawy zalegające w szafce ponad rok. Po tym czasie nawet dobre suszone zioła wietrzeją i zostaje sam pył bez wartości i smaku. Z ostrymi dodatkami również warto uważać. Zbyt dużo chili zagłusza delikatny smak jajka, a nie go podkreśla. Najlepiej dobierać pojedyncze przyprawy samodzielnie i kontrolować ich skład.

Jajko smakuje najlepiej wtedy, gdy przyprawa robi coś więcej niż dodaje smaku. Pieprz i kurkuma to przyprawy, które wspierają wchłanianie składników, świeże zioła oferują witaminy, a papryka oraz czosnek przemycają przeciwutleniacze. Sól warto dawkować z głową, a gotowe mieszanki lepiej omijać. Czasem wystarczy odrobina sumaku lub estragonu, by zwykłe jajko odeszło od rutyny.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ