Ten owoc pomoże na oczy zmęczone od ekranu? Oto co mówią badania

Kto w dzisiejszych czasach nie doznał zmęczenia oczu poprzez wielogodzinne wpatrywanie się w ekran, czy to w pracy, czy to na wersalce w salonie? Jest na szczęście na to rada inna niż ograniczenie tej czynności. Chodzi o jeden bardzo kwaśny owoc, który badano dokładnie pod tym kątem.

Oczy zmęczone od ekranu?Jak czarna porzeczka wpływa na wzrok?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | NaukaJedzenia.pl

Poprzez godziny spędzone przy monitorze, telefonie i telewizorze oczy dostają w kość najbardziej. Pojawia się pieczenie, rozmyty obraz oraz gorsza ostrość widzenia po zmroku. Pod kątem zmęczenia wzroku przebadano akurat czarną porzeczkę, czyli ciemny owoc pełen barwników ze szczególną mocą. Co o tym owocu mówią rzetelne badania i co oferuje pod względem składu?

Co znajduje się w czarnej porzeczce?

Czarna porzeczka to niskokaloryczny owoc. Porcja 100 g surowych owoców ma 63 kalorie, więc nie obciąża mocno diety. Głównie zawiera węglowodany, bo 15 g, dodatkowo 1,3 g białka oraz tłuszczu na poziomie 0,2 g. Mocną stroną owocu jest błonnik, którego jest nawet 7-8 g na 100 g.

Trzeba bardzo wyróżnić witaminę C, bo jej zawartość osiąga 181 mg, czyli ponad dwukrotność dziennej normy dla dorosłej osoby oraz prawie cztery razy więcej niż w pomarańczy. Do tego dochodzi potas powyżej 300 mg, żelazo, magnez oraz antocyjany odpowiadające za granatowoczarną skórkę. W pesteczkach kryje się rzadki kwas gamma-linolenowy, czyli zdrowotny kwas tłuszczowy omega-6.


WIDEO
Ciasto porzeczkowo-agrestowe z kruszonką. Idealne do popołudniowej kawy


Owoc pod obserwacją

Pomysł zbadania porzeczki pod kątem wzroku długo wpatrującego się we wszelakie ekrany wyszedł od japońskich naukowców. Przeprowadzili oni doświadczenie z grupą kontrolną otrzymującą placebo, czyli obojętną substancję bez działania. Miało ono układ krzyżowy, więc każdy uczestnik dostawał w różnych fazach zarówno wyciąg z porzeczki, jak i placebo. Oceniano trzy elementy.

Pierwszym było widzenie po zmroku, czyli tempo przystosowania się oka do ciemności. Drugim była przejściowa krótkowzroczność pojawiająca się po długiej pracy przy monitorze. Trzecim było subiektywne zmęczenie wzroku zgłaszane przez badanych. Grupa liczyła zaledwie kilkanaście osób, więc wyniki traktuje się ostrożnie. Warto zaznaczyć, że owoc podawano w formie zagęszczonego wyciągu antocyjanów, a nie świeżych owoców.

Jak antocyjany wpływają na oczy?

Za wpływ porzeczki na oko odpowiadają antocyjany. Są to ciemne barwniki, które wspierają odbudowę rodopsyny, czyli światłoczułego związku w siatkówce. Rodopsyna odpowiada za widzenie w słabym świetle, a jasny ekran mocno ją wyniszcza. Sprawniejsza odbudowa tego związku przekłada się na krótszy czas powrotu do sprawnego widzenia. Antocyjany rozluźniają też ścianki drobnych naczyń krwionośnych w oku. Krew swobodniej dociera wtedy do siatkówki oraz nerwu wzrokowego, więc struktury te lepiej się odżywiają. Barwniki te działają również przeciwutleniająco. Pozbywają się wolnych rodników, czyli reaktywnych cząsteczek uszkadzających komórki przy stresie oksydacyjnym.

Zmęczenie ekranowe, czyli nowoczesne pojęcie

Najciekawsze przy tym badaniu okazały się liczby. Przy dawce 50 mg antocyjanów oko szybciej radziło sobie w słabym świetle, a różnica względem placebo była zauważalna. Działanie zależało też od dawki. Mniejsze porcje rzędu 12,5 oraz 20 mg dawały słabsze przełożenie, a mocniejszy wynik pojawiał się dopiero przy 50 mg. Podobnie zachowała się ostrość widzenia na dalszą odległość. Po długim wpatrywaniu w ekran mięśnie oka męczą się i przez moment gorzej nastawiają obraz usadowiony dalej.

U osób po placebo to chwilowe pogorszenie było spore i trwało dłużej. U osób po wyciągu prawie się nie pojawiło. Malało też samo poczucie zmęczonych oczu zgłaszane po pracy przy monitorze. Zmiany widać było już po jednorazowym spożyciu. Mowa oczywiście o przemijającym przemęczeniu, nie o trwałej wadzie wzroku.

Ile czarnej porzeczki trzeba zjeść?

Punktem odniesienia w badaniu była dawka 50 mg antocyjanozydów z czarnej porzeczki. Świeże owoce zawierają ich sporo, bo od 150 do 400 mg na 100 g, a dokładna ilość zależy od odmiany. Można z tego łatwo wywnioskować, że nawet niewielka garść, rzędu 20-40 g, pokrywa dawkę stosowaną w badaniach. To coś zupełnie innego, ponieważ dawki w badaniach często są niemożliwe do przejedzenia.

Jest jednak pewien haczyk. Antocyjany wchłaniają się słabo, więc do krwi trafia tylko ułamek zjedzonej porcji. Z tego też powodu badania nad wzrokiem opierały się na zagęszczonym wyciągu, nie na garści owoców. Standaryzowane ekstrakty ułatwiają trafienie w konkretną dawkę, ponieważ zwykle mają ją opisaną na etykiecie. W przypadku zwykłego soku zawartość antocyjanów zależy od produktu. Rozsądna codzienna porcja to garść świeżych owoców lub szklaneczka soku.

Świeże, mrożone lub sok

Potraktowanie owocu wpływa na to, ile wartości w nim zostaje. Mrożenie wypada bardzo dobrze. Niska temperatura zatrzymuje większość antocyjanów oraz witaminy C, więc mrożone owoce jedzone przez cały rok dorównują świeżym. Gorzej obróbkę znosi witamina C. Jest wrażliwa na ciepło oraz powietrze, dlatego długie gotowanie niszczy jej sporą część. Antocyjany trzymają się mocniej, ale wysoka temperatura, światło oraz tlen powoli je wyniszczają. Sok ma pewną słabość. Duża część barwników siedzi w skórce, więc podczas wyciskania trochę zostaje w odrzucie. Konfitury oraz syropy tracą witaminę C i podnoszą kaloryczność przez dodany cukier. Najwięcej wartości zachowują owoce świeże lub mrożone oraz proszek liofilizowany, czyli wysuszony przez zamrożenie.

Czego badania nie mogą obiecać?

Owoc, choć ma swoją moc, nie jest lekiem na oczy. Badania nad wzrokiem obejmowały małe grupy i krótki czas, a niektóre wyniki znalazły się na granicy istotności statystycznej. Nie powstało jak dotąd duże badanie potwierdzające te obserwacje na szeroką skalę. Wiele prób podawało antocyjany razem z luteiną lub innymi związkami, więc trudno oddzielić moc samej porzeczki.

Owoc nie cofa wad wzroku i nie zastępuje okularów ani wizyty u okulisty. Nie zwalnia też z dbania o higienę oczu, czyli robienia sobie przerwy od monitora, mrugania oraz patrzenia w dal. Przy uporczywym pieczeniu lub pogorszeniu ostrości potrzebna jest diagnoza specjalisty, nie garść owoców.

Czarna porzeczka łączy mocny skład odżywczy z ciekawymi, choć wstępnymi danymi o zmęczonych oczach. Antocyjany oraz witamina C stoją w pierwszym szeregu jej mocy. Przy długiej pracy przy monitorze warto traktować owoc jak rozsądny dodatek do diety, ale nie sposób na poprawę wzroku.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ