Godzinami zalega i fermentuje w jelitach. Jedna z ulubionych polskich zup

Mało która zupa chciałaby się nazywać "grochówka", ale jej wartościami na pewno żadna by nie pogardziła. Zbiorowa pamięć jasno komunikuje, że po jej spożyciu lepiej nie planować spotkań ani aktywności. Lecz to, co pamiętamy, nie zawsze pokrywa się z tym, co faktycznie zachodzi w ciele i również poza nim.

Zupa grochowaZupa grochowa ma opinię twardzielki. Jak widzi ją organizm?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | G.Lenkiewicz

Grochówka od lat nosi łatkę zupy gęstej, ciężkiej i wymagającej dla brzucha, czyli takiej, po której układ trawienny ma zapewniony solidny aerobik. Wiele osób podchodzi do niej z rezerwą i wciąż ma przed oczyma szkolne stołówki albo wojskowe kotły, po których żołądek długo dawał o sobie znać. Taki obraz mocno się utrwalił, choć rzadko idzie w parze z tym, jak ta zupa wygląda obecnie i jak reaguje na nią organizm. Grochówka to proste połączenie strączków, wody, warzyw oraz dodatków, które nadają jej inną kompozycję, niż wiele osób w ogóle przypuszcza. Dla jednych jest sycącym i stabilnym posiłkiem na wiele godzin, u innych wywołuje obawy już po samym zapachu. To danie zasługuje na ocenę opartą na fizjologii, nie na smutnych, a zarazem zabawnych anegdotach.

Domowy bogracz z wołowiną, papryką i ziemniakami. Idealny na sylwestrową imprezę

Co naprawdę znajduje się w miseczce grochówki

W miseczce grochówki dominują ziarna grochu, które po ugotowaniu dostarczają białko roślinne, węglowodany złożone oraz sporą ilość błonnika. Porcja zupy przygotowanej w wersji domowej ma zwykle około 250-400 kcal, zależnie od ilości grochu oraz dodatków tłuszczowych. Białko to średnio 20-30 g na porcję, węglowodany to około 40-50 g, a tłuszcz jest bardzo zmienny i rośnie głównie wtedy, gdy pojawia się boczek lub kiełbasa. Nie wolno zapominać też o składnikach mineralnych, czyli o potasie, magnezie oraz żelazie pochodzących ze strączków.

Białko, błonnik i sytość brzmi genialnie

Grochówka łączy białko roślinne z dużą ilością błonnika, dlatego po posiłku uczucie sytości utrzymuje się wyjątkowo długo jak na zupę. Białko spowalnia opróżnianie żołądka, a błonnik zwiększa objętość treści pokarmowej i wpływa na wolniejsze uwalnianie energii. To wszystko przekłada się na stabilniejsze odczucie najedzenia bez gwałtownych spadków energii. U wielu osób taka kombinacja działa łagodniej, niż sugeruje "ciężka" opinia o tej zupie.

Wzdęcia, gazy i inne ob(j)awy – co jest faktem, a co przesadą

Obawy dotyczące wzdęć po grochówce wynikają głównie z obecności oligosacharydów, czyli węglowodanów fermentujących w jelitach. U części osób ich trawienie jest trudniejsze i może prowadzić do gazów lub uczucia rozpierania. Nie jest to jednak regułą i wiele zależy od porcji, częstotliwości jedzenia oraz przygotowania grochu. U osób przyzwyczajonych do strączków reakcja organizmu jest znacznie łagodniejsza.

Moc namaczania, gotowania i dodatków

Namaczanie grochu przed gotowaniem obniża zawartość oligosacharydów i skraca czas obróbki, dlatego zupa jest wtedy lepiej tolerowana. Długie, spokojne gotowanie rozkłada część związków odpowiedzialnych za fermentację w jelitach i zmienia też strukturę skrobi. Dużą moc mają również dodatki. Tłuszcz zwiększa kaloryczność i ciężkość posiłku, natomiast przyprawy takie jak majeranek, kminek oraz czosnek często poprawiają komfort trawienny.

Grochówka a jelita – kiedy pomaga, a kiedy nie służy

U osób zdrowych grochówka zazwyczaj jest dobrze tolerowana, ponieważ błonnik zwiększa objętość treści jelitowej i usprawnia regularność wypróżnień. Dzieje się tak głównie wtedy, gdy strączki są stałym elementem diety, a porcje nieprzesadzone. Problemy częściej występują przy nadwrażliwości jelit, zespole jelita drażliwego lub po dłuższej przerwie od strączków. W takich sytuacjach zupa może nasilać wzdęcia i dyskomfort, mimo że skład jest prosty i odżywczy.

Kaloryczność grochówki w codziennym jedzeniu

Kaloryczność grochówki zależy głównie od proporcji grochu i dodatków tłuszczowych. Porcja przygotowana na wodzie z warzywami dostarcza zwykle 250-300 kcal i syci sporą objętością, ponieważ duża część zupy to woda oraz błonnik. Wersje z boczkiem lub kiełbasą łatwo przekraczają 400 kcal na porcję, choć objętość zupy jest bardzo podobna. O tym, jak zupa jest odbierana przez organizm, decydują przede wszystkim użyte składniki i ich ilość, a nie sama grochówka jako taka.

Dla kogo grochówka ma sens we współczesnej diecie

Grochówka dobrze wpisuje się we współczesną dietę osób, które potrzebują dobrze sycącego posiłku i stawiają na dania oparte na prostych składnikach. Dzięki połączeniu białka i błonnika zupa daje stabilne uczucie najedzenia i może zastąpić nawet pełne danie obiadowe. Sprawdza się u osób aktywnych, pracujących fizycznie lub jedzących nieregularnie, ponieważ jedna porcja doładowuje energią na kilka kolejnych godzin. Dla części osób będzie też wygodnym sposobem na uwzględnienie strączków w diecie bez konieczności planowania skomplikowanych potraw. Ostrożność warto zachować przy wrażliwych jelitach, tym bardziej gdy strączki pojawiają się rzadko. W takim przypadku warto zmniejszyć porcję oraz jeść bardzo wolno i spokojnie.

Jak przygotować dobrą grochówkę, żeby była lżejsza dla organizmu

Dobra grochówka zaczyna się od grochu wcześniej namoczonego na kilka godzin, najlepiej przez noc. Najczęściej są to ilości na granicy 200-250 g suchego grochu na garnek zupy, a namaczanie wcześniejsze jest po to, by obniżyć ilość związków fermentujących w jelitach. Gotowanie powinno przebiegać powoli i bez pośpiechu, zwykle przez około 60-90 minut w 1,5-2 litrach wody, aż groch stanie się miękki i jednolity. Warzywa warto dodać na późniejszym etapie, aby nie traciły struktury i smaku. Najczęściej jest to jedna marchew, kawałek selera, niewielki korzeń pietruszki oraz jedną cebulę. Z tłuszczem najlepiej obchodzić się oszczędnie, na przykład dodać jedną łyżkę oleju lub niewielki kawałek mięsa, ponieważ ilość tego makroskładnika najmocniej wpływa na ciężkość zupy. Przyprawy takie jak majeranek lub kminek, zwykle w ilości pół do jednej łyżeczki, poprawiają tolerancję posiłku i łagodzą uczucie pełności po jedzeniu.

Grochówka nie musi być ciężka ani problematyczna dla organizmu. O tym, jak zostanie odebrana, decyduje porcja, skład oraz sposób przygotowania. Przy prostych proporcjach, spokojnym gotowaniu i umiarkowanej ilości dodatków może pełnić rolę sycącej, dobrze tolerowanej zupy. Warto ją ponownie przetestować, bo dzięki temu jej reputacja otrzyma drugie, bardziej szanowane życie.

Wybrane dla Ciebie
W PRL-u były bardzo popularne, a dziś zapomniane. Kup, a wzmocnisz mięśnie i stawy przestaną strzelać
W PRL-u były bardzo popularne, a dziś zapomniane. Kup, a wzmocnisz mięśnie i stawy przestaną strzelać
Rozgrzewa i wspiera odporność. Na Pomorzu zimą ratują się szarpakiem borowiackim
Rozgrzewa i wspiera odporność. Na Pomorzu zimą ratują się szarpakiem borowiackim
Ta zupa przyśpiesza trawienie i rozgrzewa jak żadna. Jest idealna w mroźny dzień
Ta zupa przyśpiesza trawienie i rozgrzewa jak żadna. Jest idealna w mroźny dzień
Czy jajka można jeść codziennie? To popularny mit, a taka jest prawda
Czy jajka można jeść codziennie? To popularny mit, a taka jest prawda
Na śniadanie piekę ciasto. W środku aż roi się od warzyw
Na śniadanie piekę ciasto. W środku aż roi się od warzyw
Wielu pomija ten krok. Przez to fasolka jest niesmaczna i długo "siedzi na żołądku"
Wielu pomija ten krok. Przez to fasolka jest niesmaczna i długo "siedzi na żołądku"
Dodaj więcej. Naleśniki wychodzą tak pyszne i mięciutkie, że każdy zapyta o twój sposób
Dodaj więcej. Naleśniki wychodzą tak pyszne i mięciutkie, że każdy zapyta o twój sposób
Zamiast mozolnego zawijania, robię dużą dziurę. Wygląda jak mięsny tort
Zamiast mozolnego zawijania, robię dużą dziurę. Wygląda jak mięsny tort
Kruszę i posypuję nim zupę. Kalafiora smakuje jak z najlepszej restauracji
Kruszę i posypuję nim zupę. Kalafiora smakuje jak z najlepszej restauracji
Pierwszy raz jadłam u cioci z Wielkopolski. Teraz robię ją zawsze w zimne dni, a rodzina się zachwyca
Pierwszy raz jadłam u cioci z Wielkopolski. Teraz robię ją zawsze w zimne dni, a rodzina się zachwyca
Na domowej imprezie nie może zabraknąć puszystej pizzy. Ta z cienkim spodem pójdzie w zapomnienie
Na domowej imprezie nie może zabraknąć puszystej pizzy. Ta z cienkim spodem pójdzie w zapomnienie
Najlepszy deser świata. W rankingu na próżno szukać sernika czy szarlotki
Najlepszy deser świata. W rankingu na próżno szukać sernika czy szarlotki
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟