Zajadamy się aż miło, a żołądek cierpi. Wszystko przez prosty błąd

Ruchy, ruchy, bo stygną racuchy! Niestety w wielu przypadkach po ich zjedzeniu stygnie również energia i zapał do działania. Przyczyna rzadko leży w dodatkach. Najczęściej decyduje o tym drobiazg podczas przygotowania ciasta, na który mało kto w ogóle zwraca uwagę. Chcesz wiedzieć, który?

RacuchyPo racuchach czujesz ciężkość albo senność?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Racuchy są w topce polskich, tradycyjnych, domowych pyszności, dlatego wiele osób sięga po nie bez większej refleksji. Zdarza się jednak, że po takiej porcji pojawia się ciężkość albo nagła senność tak nasilone, że zabijają radość z jedzenia. Reakcja organizmu nie zawsze ma związek z tym, co trafia do racuchów albo na czym są smażone. Poznaj więc detale, które wyznaczają granicę między racuchami, po których czujemy się dobrze, a tymi, które powodują szybkie przeciążenie.

Pączki pieczone w dwóch wersjach - z różaną marmoladą i kremem adwokatowym

Dlaczego racuchy mogą być obciążające

Racuchy mogą dawać zupełnie różne odczucia, mimo niewyszukanego przepisu. U wielu osób ciężkość pojawia się wtedy, gdy organizm dostaje jednocześnie dużą porcję węglowodanów oraz tłuszczu. Takie połączenie spowalnia tempo opróżniania żołądka, więc posiłek spędza więcej czasu w górnej części układu pokarmowego. Ważna jest też struktura samego ciasta, ponieważ zbyt zbita masa wymaga więcej pracy trawiennej. Jeśli do tego dochodzi szybkie tempo jedzenia albo wcześniejsze uczucie głodu, po racuchach łatwo pojawia się senność oraz ciężkość. Należy też wspomnieć, że ważny jest również indeks glikemiczny, ponieważ racuchy przygotowane z jasnej mąki i podane na ciepło z dużą ilością cukru pudru podnoszą poziom glukozy znacznie szybciej niż chłodniejsze wersje lub przepisy z dodatkiem owoców. W wielu przypadkach poprawę przynosi też zastosowanie technik, które wpływają na strukturę ciasta, bo delikatniejsza masa daje łagodniejszą reakcję po posiłku.

Moment, w którym powstaje problem

Problem często zaczyna się dużo wcześniej, niż większość osób zakłada. Przy przygotowywaniu racuchów uwaga zwykle się skupia na dodatkach, ładnym wyglądzie i stopniu zarumienienia. Najważniejsza część przepisu zaczyna się jednak wcześniej, podczas przygotowania samego ciasta. To właśnie sposób jego połączenia decyduje o tym, jaką strukturę otrzyma gotowy racuch. Jeśli masa jest zbyt gęsta albo niedokładnie wymieszana, żołądek będzie reagował bez większego optymizmu w przeciwieństwie do podniebienia. Posiłek staje się wtedy bardziej obciążający, a uczucie pełności narasta nawet przy niewielkiej porcji.

Magia napowietrzenia ciasta

Napowietrzenie ciasta to coś, co warto wykorzystywać w tego typu specjalnościach. Lekkie, dobrze napowietrzone ciasto daje strukturę, która łatwiej ulega trawieniu. Zbita masa działa odwrotnie, ponieważ taki racuch jest cięższy i dłużej zalega w żołądku. Ważne jest to, jak łączymy składniki, czyli w jakiej kolejności trafiają do miski oraz jak długo są mieszane. Zbyt intensywne łączenie może usunąć powietrze, które powinno zostać w cieście. Jeśli ciasto nie miało czasu na odpoczynek albo zostało połączone zbyt szybko, gotowe racuchy będą odczuwalne znacznie dłużej niż delikatna, luźniejsza wersja. Najlepsze do uzyskania lekkości jest krótkie i spokojne mieszanie oraz kilkanaście minut odpoczynku ciasta.

Ilość i rodzaj płynu w cieście

Płyn decyduje o tym, jaką gęstość osiągnie ciasto oraz jak organizm poradzi sobie z gotową pysznością. Gęsta masa powstanie wtedy, gdy płynu będzie zbyt mało albo gdy użyte dodatki będą za ciężkie, chodzi na przykład o tłuste mleko. Takie racuchy wymagają więcej pracy trawiennej i szybciej dają uczucie pełności. Lżejszą strukturę daje ciasto z konsystencją gęstej śmietany, bo taka masa równomierniej rozkłada się podczas smażenia. Najlepiej pasuje do tego mleko z niższą zawartością tłuszczu lub napoje roślinne z neutralnym składem i smakiem. Warto też dodać odrobinę wody, jeśli ciasto zgęstnieje po kilku minutach, ponieważ taki zabieg poprawi lekkość i zmniejszy ryzyko ciężkości po posiłku. Część osób chwali sobie dodatek odrobiny wody gazowanej, ponieważ bąbelki unoszą masę i dają racuchom luźniejszą, przyjemniejszą strukturę.

Czas smażenia i chłonięcie tłuszczu

Czas oraz sposób smażenia wpływa na to, ile tłuszczu wchłoną racuchy oraz jak będą odczuwalne po zjedzeniu. Jeśli tłuszcz jest zbyt chłodny, ciasto zaczyna w nim leżeć zamiast od razu smażyć, więc znacznie sprawniej chłonie większą ilość oleju. Racuchy stają się wtedy cięższe i wymagają więcej pracy trawiennej. Zbyt wysoka temperatura działa odwrotnie, ale też nie jest dobra. Jeśli jest za wysoka wierzch zarumieni się szybko, a środek pozostanie surowy, co także może obciążyć żołądek. Najlepiej to testować poprzez rozgrzanie tłuszczu do momentu, w którym odrobina ciasta zacznie delikatnie skwierczeć. Racuchy warto smażyć po kilka minut z każdej strony, bez dociskania łopatką, ponieważ takie dociśnięcie również zwiększa chłonięcie tłuszczu. Krótszy kontakt z olejem oraz stabilna temperatura dają lżejszą i równomiernie wysmażoną porcję.

Dlaczego drożdże lub proszek nie zawsze pomagają

Drożdże oraz proszek do pieczenia zwykle dają lżejszą, bardziej puszystą strukturę, ale nie zawsze rozwiązują problem ciężkości po racuchach. Oba składniki mogą unieść ciasto, ale tylko wtedy, gdy masa ma odpowiednią gęstość oraz została połączona w sposób, który zatrzymuje w niej powietrze. Jeśli ciasto jest zbyt zbite albo wymieszane zbyt agresywnie, spulchniacze tracą swoje działanie i racuchy nie osiągną lekkości. Ważny jest też czas, ponieważ drożdże potrzebują chwili, aby rozpoczęły pracę, więc szybkie smażenie tuż po wymieszaniu ogranicza ich działanie. Proszek do pieczenia z kolei działa od razu po kontakcie z mokrą częścią ciasta, więc długie czekanie przed smażeniem osłabia jego siłę. Najlepiej spisuje się delikatne mieszanie masy oraz rozpoczęcie smażenia w momencie odpowiednim dla wybranego spulchniacza, ponieważ tylko takie podejście jest w stanie wykorzystać jego pełne działanie. Ciasto na drożdżach powinno odczekać przynajmniej kilkanaście minut, natomiast wersję z proszkiem najlepiej smażyć w ciągu kilku minut od wymieszania.

Co zmienić, żeby racuchy były lżejsze

Lżejsze racuchy zaczynają się od masy, która ma konsystencję zbliżoną do gęstej śmietany, ponieważ taka smaży się sprawniej i ma delikatniejszą strukturę. Najlepiej pasuje do tego mąka pszenna typu 450 lub 500, bo tworzy miękkie i lekkie ciasto. Dobrze działa mleko z niższą zawartością tłuszczu oraz odrobina wody, jeśli masa zgęstnieje po kilku minutach. Warto też kontrolować ilość tłuszczu na patelni, ponieważ jego nadmiar powoduje, że racuchy stają się ciężkie i mdłe. Należy też pamiętać o kontrolowaniu temperatury tłuszczu na patelni, ponieważ stabilne smażenie ogranicza wchłanianie tłuszczu przez ciasto i utrzymuje lżejszy styl gotowych racuchów. Lżejszy efekt daje też umiarkowana ilość dodatków. Pocięte jabłka lub niewielka ilość jogurtu wprowadza wilgotność i nie obciąża zbytnio struktury. Co ciekawe, na indeks glikemiczny wpływa też sposób podania, więc stabilniejszą reakcję daje zjedzenie racuchów po lekkim ostygnięciu oraz połączenie ich z jogurtem wysokobiałkowym lub orzechami, ponieważ są to składniki, które spowalniają tempo wchłaniania glukozy. Pomaga też dodanie owoców hojnie obdarowanych błonnikiem lub zjedzenie racuchów po wartościowszym posiłku.

Zbyt ciężkie racuchy rzadko wynikają z jednego składnika lub powodu. Najczęściej odpowiada za to sposób przygotowania ciasta oraz warunki smażenia, czyli detale łatwe do przeoczenia podczas szybkiego, rutynowego gotowania. Lżejsza masa, spokojne łączenie składników i stabilna temperatura tłuszczu są w stanie zmienić to, jak organizm reaguje po posiłku. Warto zwrócić uwagę na te elementy, bo różnica w samopoczuciu po racuchach często zaczyna się na etapie, który trwa zaledwie kilka minut.

Wybrane dla Ciebie
Pierwszy raz jadłam je u teściowej. Teraz kotlety po mediolańsku robię na rodzinne przyjęcia
Pierwszy raz jadłam je u teściowej. Teraz kotlety po mediolańsku robię na rodzinne przyjęcia
Biorę jajko, szklankę mleka i suche pączki. Po 20 minutach w piekarniku mam angielski deser
Biorę jajko, szklankę mleka i suche pączki. Po 20 minutach w piekarniku mam angielski deser
Ciasto na pierogi po włosku to moje najnowsze odkrycie. Wychodzi mięciutkie i sprężyste, nie rwie się
Ciasto na pierogi po włosku to moje najnowsze odkrycie. Wychodzi mięciutkie i sprężyste, nie rwie się
Zauważyłeś czarne kropki na makaronie? Mało kto wie, co naprawdę oznaczają
Zauważyłeś czarne kropki na makaronie? Mało kto wie, co naprawdę oznaczają
Szatkuję i dodaję do ziemniaków. Zwykłe placki mogą się przy nich schować
Szatkuję i dodaję do ziemniaków. Zwykłe placki mogą się przy nich schować
Wlej łyżeczkę do kawy i zamieszaj. Doda energii na cały dzień, spowolni starzenie
Wlej łyżeczkę do kawy i zamieszaj. Doda energii na cały dzień, spowolni starzenie
Dodaję do bigosu kilka ziarenek. Dla wielu to zapomniana przyprawa, ale ja nie wyobrażam sobie gotowania bez niej
Dodaję do bigosu kilka ziarenek. Dla wielu to zapomniana przyprawa, ale ja nie wyobrażam sobie gotowania bez niej
Na Środę Popielcową robię postne gołąbki. Znikają w mgnieniu oka
Na Środę Popielcową robię postne gołąbki. Znikają w mgnieniu oka
Robię na śniadanie zamiast pankejków. Są słodkie, puszyste i pełne białka
Robię na śniadanie zamiast pankejków. Są słodkie, puszyste i pełne białka
Na Środę Popielcową przed wojną robiono te kotlety. Dziś mało kto o nich pamięta, a to świetne rozwiązanie
Na Środę Popielcową przed wojną robiono te kotlety. Dziś mało kto o nich pamięta, a to świetne rozwiązanie
Czy można jeść parówki na zimno? Wiele osób wciąż popełnia przy nich błąd
Czy można jeść parówki na zimno? Wiele osób wciąż popełnia przy nich błąd
Idealne purée ziemniaczane Magdy Gessler. Sekret tkwi w 1 składniku
Idealne purée ziemniaczane Magdy Gessler. Sekret tkwi w 1 składniku
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥