Sprawdziliśmy słynne kanapki z Florencji. Ustawiają się do nich kilkumetrowe kolejki
Sprawdzając kulinarną mapę Florencji, nie sposób nie trafić na te kanapki. Bez klasycznego pieczywa, ale z oryginalnymi włoskimi składnikami, zdecydowanie są warte uwagi wszystkich, którzy odwiedzają to piękne miasto.
Mowa o kanapkach z All’Antico Vinaio. Ich cała wyjątkowość polega na tym, że zamiast zwykłego pieczywa mamy tu pyszną focaccię, którą obsługa przekrawa na pół i do środka wkłada wybrane dodatki. Brzmi banalnie, jednak to miejsce porwało tak wiele serc, że doczekało się swoich lokali na całym świecie, między innymi w Stanach Zjednoczonych, Francji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz oczywiście we Włoszech, skąd pochodzą i gdzie tych lokali jest zdecydowanie najwięcej, między innymi w pięknej Florencji.
Dyniowa pinsa w dwóch wersjach. Każdy znajdzie coś dla siebie
Jaki jest wybór?
Wybór w menu jest wyjątkowo szeroki – od bardzo bogatych propozycji mięsnych, przez różnorodne opcje wegetariańskie, aż po pozycję wegańską. Karta jest przepełniona autentycznymi włoskimi produktami, takimi jak tradycyjne wędliny (m.in. prosciutto crudo, porchetta, mortadela czy pikantna ’nduja), kremowe sery stracciatella i burrata, a także wyraziste dodatki w postaci kremów truflowych, pistacjowych czy pecorino. Ceny wahają się w okolicach od 8,00 euro do 12,00 euro, ale co ważne, mogą być większe, jeśli klient zażyczy sobie płatny dodatek.
Kanapki są przygotowywane na oczach klientów, przez obsługę, która na bieżąco piecze focaccie i wykłada świeże składniki - od warzyw, przez smarowidła i sery, aż po mięso. Lokale są raczej małe, z kilkoma miejscami siedzącymi, a większość klientów brała je na wynos i siadała na chodniku, tuż obok lokalu lub w pobliskich uliczkach. Przechodząc obok lokalu, nie sposób nie zauważyć wielu osób, zajadających się tymi kanapkami.
Czy kanapki były smaczne?
My zdecydowaliśmy się spróbować wersji na słono i to był bardzo dobry wybór. Postawiliśmy na dwie opcje: z carpaccio wołowym, śmietanką pistacjową, serem stracciatella i posiekanymi orzechami laskowymi oraz wegetariański wariant ze stracciatellą, kremem pistacjowym, suszonymi pomidorami i świeżą bazylią.
Focaccia była lekko chrupiąca z zewnątrz, ale jednocześnie miękka w środku, czyli dokładnie taka, jak powinna być. Połączenie sera czy mięsa z kremem pistacjowym może na pierwszy rzut oka wydawać się nietypowe, ale tutaj wszystko świetnie się uzupełnia. Krem nie dominuje, tylko delikatnie podbija smak pozostałych składników, a szczególnie dobrze współgra ze stracciatellą. Na plus zdecydowanie działa też świeża bazylia, która dodaje lekkości i przełamuje całość. Warto wspomnieć, że porcje są naprawdę solidne — jedna kanapka spokojnie wystarczy, żeby się porządnie najeść.
Czy kanapki są warte swojej ceny?
Kwota 8-12 euro za kanapkę może wydawać się szalona, szczególnie gdy mówimy o tych górnych widełkach. We Florencji na pewno da się znaleźć tańsze, również smaczne opcje, ale jeśli kuszą cię te kanapki, to zdecydowanie możemy je polecić. Sycące, z dobrej jakości focacci oraz dodatków, zdecydowanie nie były wyrzucone w błoto, a wręcz przeciwnie - na pewno, gdy będziemy mieć okazję, to chętnie do nich wrócimy.