Strzelczyk poszedł na placki w Szczyrku. Pokazał rachunek
Nieraz piszemy o tym, że dania, które wywodzą się z biednej kuchni, dzisiaj potrafią kosztować w knajpach duże pieniądze. Kolejnym przykładem na to są placki ziemniaczane ze Szczyrku. Duża tablica przyciągnęła uwagę Tomasza Strzelczyka, ale po plackach pozostał niesmak.
W domu zrobisz je za grosze, tymczasem w góralskiej knajpie możesz wydać na nie nawet kilkadziesiąt złotych. Tomasz Strzelczyk zamówił w restauracji w Szczyrku placki ziemniaczane z oscypkiem i żurawiną, a kolega poprosił o wersję z sosem pieprzowym. Rachunek wyniósł 60 złotych i 80 groszy. Jak kucharz ocenia otrzymane dania?
Węgierskie langosze z kwaśną śmietaną, serem i czosnkiem to smak wakacji i jarmarków. Odtworzysz je we własnej kuchni
Na pierwszy ogień idą oscypki
Być może cenę placków podniosły oscypki, ale według Tomasza Strzelczyka serki to najsłabszy element na talerzu:
– Koło oscypka to pewnie nie leżało. Zobaczcie, kapeć taki (…), tego ukroić nawet nie idzie. Jest gumowaty, nie jest kruchy i nie jest to pierwsza świeżość – mówi zniesmaczony kucharz.
Na talerzu znajdują się trzy placki ziemniaczane i dwa oscypki, które ociekają tłuszczem. Obok w miseczce jest podana żurawina. Strzelczyk próbuje oscypka i odkłada na bok. Przechodzi do degustacji placków.
Lepsze grubo starte czy zmielone na maszynce?
W knajpie wywiązuje się dyskusja o tym, czy lepszą są placki z ziemniaków startych na tarce czy zmielonych w maszynce do mięsa. Zdjęcia w menu sugerowały starcie warzyw na grubych oczkach. Na talerzu widać drobne zmielenie. Mimo tego placki okazały się bardzo smaczne:
– Placki same są dobre, kruchutkie, chrupiące, świeżo zrobione. Lekkie, ale nie odzwierciedlają tego, co jest na zdjęciu – mówi Tomasz Strzelczyk.
Kucharz ma również zastrzeżenia co do ilości soli, ale może do słodkich dodatków postanowili zrobić mniej wytrawną wersję? Jedynie do kofitury z żurawiny nie ma żadnych obiekcji:
– Myślę, że oni tu żurawinę dobrze robię. Z tego słyną te regiony – zauważa kucharz.
Nie myli się, żurawina smakuje doskonale. Niestety "oscypek" zupełnie się do niej nie nadaje.
Czy warto wybrać się na festiwal placków do Szczyrku?
Będąc na nartach w Szczyrku można się skusić na placki, bo wychodzi na to, że są bardzo dobre. Ale nie ma sensu zamawiać wersji z oscypkami, które najlepsze są w czerwcu. Tomasz Strzelczyk mówi, że te, które zostały mu podane, prawdopodobnie były mrożone.
Przygotuj się na duży wydatek, ale nie ma się co dziwić – w końcu jest szczyt sezonu. W restauracji w Szczyrku za trzy placki z cukrem zapłacisz 17 złotych i 90 groszy, placki z oscypkiem i żurawiną kosztują 30 złotych i 90 groszy, a z sosem pieprzowym 29 złotych i 90 groszy.