NewsySztuczki w sklepach spożywczych. Warto je znać, by wydawać mniej

Sztuczki w sklepach spożywczych. Warto je znać, by wydawać mniej

Sztuczki w sklepach spożywczych - Pyszności; foto: Canva
Sztuczki w sklepach spożywczych - Pyszności; foto: Canva

08.02.2023 11:25

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Supermarkety kierują się prostą zasadą: osiągnąć jak największy zysk. Oczywiście nie ma w tym nic zaskakującego. Powinniśmy jednak znać przynajmniej niektóre sztuczki w sklepach spożywczych — dzięki temu zaoszczędzimy trochę pieniędzy i nie damy się złapać w "sidła". 

O tym, jak bardzo chwyty psychologiczne wpływają na naszą percepcję, chęci i żądze, można się dowiedzieć na studiach psychologii lub marketingu. Jesteśmy podatni na różnego rodzaju bodźce zewnętrzne. Wiedzą o tym zarówno dealerzy samochodowi, producenci ubrań czy wielkie sieci restauracji typu fast food, jak i zarządzający sklepami spożywczymi. Duże punkty handlowe, takie jak supermarkety, nie mogą sobie pozwolić na niską sprzedaż. Dlatego, żebyśmy zostawiali u nich jak najwięcej pieniędzy, stosują różne sztuczki.

Sztuczki w sklepach spożywczych - Pyszności; foto: Canva
Sztuczki w sklepach spożywczych - Pyszności; foto: Canva

Sztuczki w sklepach spożywczych

Postanowiliśmy wymienić cztery podstawowe triki sprzedażowe, które są nagminnie stosowane w supermarketach, a które wpływają na to, co (i ile) kupujemy. Mając ich świadomość, być może uda się na nie nie nabrać.

#1 Oszukańcze promocje

O tym, jak w praktyce wyglądają promocje w sklepach, przekonaliśmy się, kiedy do Polski trafił zwyczaj Czarnego Piątku. Ogłaszany z wielką pompą dzień największych rabatów i obniżek stał się symbolem cwaniactwa sklepów - przede wszystkim tych z elektroniką. Co więcej, ta tradycja została wydłużona w czasie do całego weekendu, a nawet tygodnia. Skąd ta łaskawość?

Słowa takie jak "rabat", "promocja", czy różnego rodzaju epitety pod tytułem "niższa cena", wpływają na nasze umysły jak nic innego. Problem w tym, że na chwilę przed obiecaną, "rekordową obniżką", cena wzrasta niebotycznie. Ostatecznie wychodzi na to, że cena w promocji jest wyższa, niż bez promocji jeszcze kilka dni wcześniej.

#2 Poziom oczu

Jeśli kiedyś zdarzyło ci się zdenerwować, że produkty ukierunkowane na najmłodszą grupę odbiorców znalazły się akurat na wysokości oczu twoich dzieci, to wiedz jedno: to nie był żaden przypadek. Kolorowe i świecące, a przede wszystkim totalnie niezdrowe słodycze zostają tam rozmieszczone właśnie dlatego, żeby dziatwa miała do nich łatwy dostęp. A rodzic albo wykaże się maksymalną asertywnością, albo zasili saldo sklepu jeszcze bardziej.

#3 Produkty pierwszej potrzeby

Nie bez powodu śmietana, mleko czy dział z pieczywem odnajdujesz dopiero na końcu sklepu. Spacer po supermarkecie to doskonała okazja do zachęcenia cię do kupienia produktów, po które wcale tu nie przyszedłeś. W drodze po mleko sięgniesz więc jeszcze po napój, żelki czy... garnek w promocji. Artykuły o dużej marży to podstawa zarobku sklepów — nie mogą więc pozostać przez ciebie niezauważone.

#4 Jeszcze większe wózki

Sztuczki w sklepach spożywczych - Pyszności; foto: Sztuczki w sklepach spożywczych
Sztuczki w sklepach spożywczych - Pyszności; foto: Sztuczki w sklepach spożywczych

Powiedz szczerze — ile razy udało ci się zapełnić wózek sklepowy naprawdę po sam brzeg? Duże wózki mają za zadanie sprawić, że wydaje ci się, że twoje zakupy wyglądają wręcz... śmiesznie. To proste funkcjonowanie mózgu — kupiłem za mało produktów, nie starczy nawet na jeden dzień, dołożę coś jeszcze. Dopiero później pojawia się problem; nie tylko z pieniędzmi, bo za wszystkie niepotrzebne artykuły i tak trzeba zapłacić, ale również z marnotrawstwem żywności.

Sztuczki w sklepach spożywczych już znasz. Teraz poznaj przepis na idealne ciasto bez mąki i cukru. Prosto z naszego kanału na YouTube.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także