Ten grzyb rośnie, gdy wszystkie inne się kończą. Jest naprawdę smaczny, a mimo to mało kto go zna

Gdy lasy pustoszeją, a na resztki lata spadają pierwsze mrozy, pojawia się on – grzyb, który uwielbia zimę. Odkryj wodnichę późną, sekretny skarb grzybiarzy. Choć mało znany, ma delikatny, łagodny smak i jest idealny na pyszne, rozgrzewające sosy.

Ten grzyb rośnie, gdy wszystkie inne się kończąTen grzyb rośnie, gdy wszystkie inne się kończą
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Michałowski

Kiedy większość grzybiarzy kończy sezon i odkłada kosze na półkę, w lesie wciąż można trafić na wyjątkowy okaz. Wodnicha późna, znana również jako "zwiastun zimy", to gatunek, który wyrasta wtedy, gdy inne grzyby już dawno zniknęły spod liści. Nie straszne jej przymrozki, a nawet cienka warstwa śniegu. Ma delikatny smak, śliską powierzchnię i rośnie głównie w sosnowych młodnikach – dlatego warto wiedzieć, jak ją rozpoznać. Dla miłośników natury to prawdziwy powód, by odwiedzić las nawet w grudniu.

Fasolka szparagowa w słoikach – prosty przepis na zimę

Ten mało znany gatunek grzyba przez lata był pomijany, głównie dlatego, że niewiele osób o nim słyszało. A szkoda – bo wodnicha późna to nie tylko ciekawostka biologiczna, ale też wartościowy składnik kuchni. Można z niej przygotować aromatyczny sos, kremową zupę albo po prostu podsmażyć z cebulką i masłem.

Kiedy i gdzie rośnie wodnicha późna?

Wodnicha późna (łac. Hygrophorus hypothejus) pojawia się wtedy, gdy las przestaje być pełen borowików, podgrzybków i maślaków. Zazwyczaj zaczyna owocować w październiku i potrafi przetrwać aż do końca lutego, a w niektórych regionach – nawet do marca. To jeden z nielicznych grzybów, które świetnie znoszą chłód, a ich owocniki rozwijają się nawet pod lekką warstwą śniegu.

Najłatwiej znaleźć ją w lasach iglastych – szczególnie tam, gdzie dominują sosny. Często rośnie gromadnie, więc jeśli trafisz na jedno stanowisko, prawdopodobnie w pobliżu znajdziesz ich więcej. Wodnicha późna lubi gleby wapienne, lekko wilgotne, ale też nasłonecznione. Warto więc wypatrywać jej na skrajach leśnych ścieżek lub w miejscach, gdzie ściółka jest delikatnie rozgrzana przez słońce.

Jak wygląda wodnicha późna i jak jej nie pomylić?

Wodnicha późna to grzyb o wyjątkowo charakterystycznym wyglądzie. Jej kapelusz ma od 1 do 10 cm średnicy, a u młodych okazów jest półkolisty i śliski w dotyku. Z czasem staje się płaski, a nawet lekko wklęsły. Kolor? Oliwkowobrązowy z ciemniejszym środkiem – to właśnie ta barwa, w połączeniu z połyskiem, ułatwia jej rozpoznanie.

Pod spodem znajdziemy białawe lub kremowe blaszki, które z wiekiem żółkną i delikatnie schodzą na trzon. Sama nóżka jest smukła, cylindryczna, czasem lekko zwężona u podstawy i ma żółtawy odcień. Młode egzemplarze bywają pokryte cienką warstwą śluzu, która z czasem znika.

Choć wodnicha późna jest dość łatwa do rozpoznania, początkujący grzybiarze mogą ją pomylić z innymi gatunkami. Najczęściej z wodnichą oliwkowobiałą – również jadalną – lub z trującą lejkówką zimową. Kluczowa różnica? Ta druga nie ma śluzowatej powłoki na kapeluszu i jest delikatnie owłosiona. Dlatego przed zbiorem warto dokładnie obejrzeć każdy okaz.

Jak smakuje i jak wykorzystać wodnichę późną w kuchni?

Wodnicha późna to prawdziwa gratka dla smakoszy. Jej miąższ jest delikatny, kremowy, o subtelnym orzechowym posmaku. Nie dominuje w potrawach, dlatego świetnie komponuje się z różnymi składnikami – od warzyw po mięso.

W kuchni można ją przygotować na wiele sposobów. Idealnie nadaje się do:

  • sosów grzybowych, zwłaszcza na bazie śmietanki lub masła,
  • zup kremów, które zyskują dzięki niej łagodny aromat,
  • omletów i zapiekanek, gdzie podkreśla smak jajek i sera,
  • risotto lub makaronów, do których wnosi nutę leśnej świeżości.

Najlepiej smakuje młoda wodnicha późna, zbierana w chłodne, ale suche dni. Przed przyrządzeniem warto ją lekko podsmażyć, by pozbyć się nadmiaru śluzu, a następnie dodać do ulubionej potrawy. Grzyb ten nie wymaga długiego gotowania – wystarczy kilka minut, by wydobyć jego pełnię smaku.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Dorzucam do wątróbki. Nawet ta z cebulką nie ma przy niej szans
Dorzucam do wątróbki. Nawet ta z cebulką nie ma przy niej szans
Fasolkę robię po brazylijsku. Narodowy przysmak nasyci na długo
Fasolkę robię po brazylijsku. Narodowy przysmak nasyci na długo
Migdały i pistacje pójdą w zapomnienie. Te orzechy rozpływają się w ustach jak masło
Migdały i pistacje pójdą w zapomnienie. Te orzechy rozpływają się w ustach jak masło
Teściowa co niedzielę piecze sernik z wiaderka, Jest rozkosznie kremowy i nigdy nie opada
Teściowa co niedzielę piecze sernik z wiaderka, Jest rozkosznie kremowy i nigdy nie opada
Włosi gotują inaczej niż w Polsce. Te flaczki mają jeszcze więcej smaku
Włosi gotują inaczej niż w Polsce. Te flaczki mają jeszcze więcej smaku
Z ugotowanych jaj robię majonez. Ma mnóstwo białka i jest lżejszy niż zwykły
Z ugotowanych jaj robię majonez. Ma mnóstwo białka i jest lżejszy niż zwykły
Polacy stawiają ją na stole tylko w święta. To jedna z najzdrowszych roślin świata
Polacy stawiają ją na stole tylko w święta. To jedna z najzdrowszych roślin świata
Zamiast płacić krocie w restauracji, gotuję najmodniejszą zupę w domu. Prosty przepis na ramen z rosołu
Zamiast płacić krocie w restauracji, gotuję najmodniejszą zupę w domu. Prosty przepis na ramen z rosołu
Czy chleb na zakwasie naprawdę jest zdrowszy? Eksperci jasno wskazują
Czy chleb na zakwasie naprawdę jest zdrowszy? Eksperci jasno wskazują
Mieszam i obtaczam w nich ziemniaczki. Mają nieziemsko chrupiącą skórkę i aksamitny środek
Mieszam i obtaczam w nich ziemniaczki. Mają nieziemsko chrupiącą skórkę i aksamitny środek
Mieszam je i delikatnie podgrzewam. Zasypiam szybko i nie wybudzam się w nocy
Mieszam je i delikatnie podgrzewam. Zasypiam szybko i nie wybudzam się w nocy
Wiosną jest hitem. Ale za zbieranie można dostać nawet 5 tys. złotych kary, a mało kto o tym wie
Wiosną jest hitem. Ale za zbieranie można dostać nawet 5 tys. złotych kary, a mało kto o tym wie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀