Ten sernik znalazłam w Biedronce. Spojrzałam na skład i już wiem, czy warto się skusić
Ten sernik znalazłam w Biedronce. Spojrzałam na skład i już wiem, czy warto się skusić
Połączenie klasycznego sernika ze smakiem kultowego wafelka Princessa Kokosowa brzmi jak deser marzeń dla każdego łasucha. Na sklepowej półce w Biedronce wypatrzyłam elegancko zapakowane ciasto z linii "Cukiernia poleca". Zanim jednak włożyłam je do koszyka, obróciłam pudełko i przeczytałam mały druk na spodzie. Co tak naprawdę kryje się w środku i czy warto wydać na nie ponad 20 złotych?
Na pierwszy rzut oka wypiek prezentuje się naprawdę zachęcająco – okrągła forma zabezpieczona papierem do pieczenia, wierzch oprószony wiórkami kokosowymi i błękitna etykieta z doskonale znanym logo wafelka Princessa. Na etykiecie widnieje oficjalna nazwa: "Ciasto kruche o smaku waniliowo-kokosowym z masą na bazie sera twarogowego i masą z kremem Princessa o smaku kokosa z wiórkami kokosowymi , udekorowane kremem o smaku kokosowym i posypane wiórkami kokosowymi (1,9%)", dumnie skrócona do promocyjnego hasła "Sernik o smaku kokosowym Made with Princessa".
Za opakowanie o wadze 480 g zapłacić trzeba dokładnie 23,99 zł, co przelicza się na niemal 50 zł za kilogram. W dobie cen w tradycyjnych rzemieślniczych cukierniach, gdzie za kilogram dobrego sernika płaci się dziś od 60 do nawet 90 zł, kwota ta wydaje się całkiem przystępna. Pytanie tylko, czy płacimy za prawdziwy, wartościowy wypiek, czy jedynie za przemysłowy kompromis.
WIDEO
Princessa o smaku szarlotki z cynamonem. Kupiłam i sprawdzam, jak smakuje
Skład sernika z Biedronki
Trzeba oddać producentowi sprawiedliwość – na pierwszym miejscu listy składników nie znajdziemy wody czy taniego tłuszczu. Głównym komponentem jest ser twarogowy częściowo odtłuszczony (34 proc.), składający się z mleka, śmietanki, kultur bakterii fermentacji mlekowej oraz podpuszczki mikrobiologicznej. Sama masa na bazie sera twarogowego stanowi aż 75 proc. całego ciasta.
W składzie rzeczywiście pojawia się deklarowany krem Princessa o smaku kokosa z wiórkami kokosowymi (11 proc. w całym wyrobie), co oznacza, że obietnica z etykiety nie jest tylko pustym hasłem reklamowym o "aromacie". Na tym jednak lista bezdyskusyjnych zalet tego produktu się kończy.
Długa lista dodatków i wysoki stopień przetworzenia
Rzut oka na dalszą część składu szybko uświadamia, że mamy do czynienia z produktem wysoce przetworzonym. Tradycyjny domowy sernik wymaga zaledwie kilku podstawowych produktów: dobrej jakości twarogu, świeżych jaj, masła, odrobiny cukru i mąki. Tutaj lista składników jest znacznie dłuższa i przypomina tablicę Mendelejewa.
Zamiast tradycyjnego masła i śmietany zastosowano tańsze zamienniki. W masie serowej użyto tak zwanego "produktu do ubijania", którego bazą obok mleka jest tłuszcz palmowy, wzmocniony stabilizatorami i emulgatorami, takimi jak karagen (E 407), celuloza (E 460) oraz guma celulozowa (E 466). Z kolei spód ciasta oparto na gotowej margarynie z miksów olejowych (palmowego, rzepakowego i słonecznikowego).
Etykieta aż roi się od dodatków technologicznych, wśród których znajdziemy skrobię modyfikowaną, serwatkę w proszku, substancje spulchniające, takie jak diphosphates (E 450) i węglany sodu (E 500), substancje zagęszczające jak alginian sodu (E 401) czy mączkę chleba świętojańskiego (E 410). Do tego dochodzi cała seria emulgatorów, m.in. lecytyny (E 322) oraz sztuczne aromaty i barwniki.
Sam dodany krem Princessa składa się głównie z cukru oraz tłuszczów roślinnych słonecznikowych i shea. Chociaż ciasto dumnie nosi miano kokosowego, samych wiórków kokosowych użyto w skromnej ilości – w całym wyrobie jest ich łącznie zaledwie 2,9 proc., z czego posypka na wierzchu stanowi 1,9 proc., a w kremie wafelkowym znajduje się ich raptem 0,3 proc.
Przekłada się to również na sporą kaloryczność – 100 gramów tego sernika dostarcza 309 kcal, 20 g tłuszczu (w tym 11 g kwasów tłuszczowych nasyconych) oraz 25 g węglowodanów, z czego aż 19 g stanowią czyste cukry.
Kupić czy upiec samemu?
Jeśli szukasz szybkiego, gotowego deseru na niespodziewane spotkanie ze znajomymi, uwielbiasz bardzo słodkie, mocno kremowe smaki rodem z popularnych batoników i nie przeszkadza ci mocno przetworzony skład, sernik z pewnością zaspokoi apetyt na słodycze i zaoferuje całkiem przyjemną, miękką strukturę.
Jeśli jednak szukasz tradycyjnego, domowego sernika opartego na prawdziwym maśle, wanilii i naturalnych składnikach, a w codziennej diety starasz się unikać oleju palmowego, karagenu czy sztucznych zagęszczaczy, warto odłożyć to pudełko z powrotem na półkę.
Za kwotę niecałych 24 złotych otrzymujemy ciasto atrakcyjne marketingowo, ale stanowiące mocno przetworzony produkt przemysłowy. Zrobienie domowego sernika z dodatkiem prawdziwych wiórków i mleczka kokosowego zajmie co prawda więcej czasu, ale nasz organizm i kubki smakowe z pewnością będą nam za to wdzięczne.