Tymi bułkami zachwycał się Makłowicz. Spróbowałam gorzowskiego klasyka

Każde większe miasto ma swój kulinarny symbol. W Toruniu są to pierniki, w Krakowie obwarzanki, a Gorzów Wielkopolski pochwalić się może bułkami z pieczarkami. Jak smakują, czy warto się na nie skusić i w czym tkwi fenomen tego skromnego dania?

Kultowa bułka z pieczarkami i hot dog z GorzowaKultowa bułka z pieczarkami i hot dog z Gorzowa
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Gorzowska bułka z pieczarkami serwowana jest w tym samym miejscu od przeszło 40 lat. Przy ulicy Sikorskiego, tuż obok przystanków komunikacji miejskiej, znajduje się zupełnie niepozorny lokal. Jest biały blaszak, kraty, kilka stolików i tyle. To architektoniczna pocztówka z lat 90., która jakimś cudem przetrwała modernizację miasta. W menu znajdziemy zaledwie dwie pozycje: bułkę z pieczarkami oraz hot doga, czyli kwintesencję polskiego street foodu przełomu tysiącleci.

To miejsce doskonale zna każdy Gorzowianin. Dla młodszego pokolenia to relikt przeszłości, ale pod lokalem już od rana ustawia się mniejsza lub większa kolejka. Przekrój klientów jest pełen: od spieszących się do pracy urzędników, przez uczniów, aż po starsze osoby, które przychodzą tu po dawkę wspomnień.


WIDEO
To trzeba zjeść w Gorzowie! Kultowy hot dog i bułka z pieczarkami z budki


Bułki z kryzysu i smak jak sprzed lat

Lata 80. dziś można wspominać z sentymentem, a muzea związane z PRL są dość obleganą atrakcją. Osoby, które doświadczyły życia w tych czasach, wiedzą jednak, że nie było tak kolorowo. Wszechobecna bieda i sklepowe pustki wymuszały uruchomienie sporych pokładów wyobraźni. I tak właśnie powstały słynne bułki, które dziś są prawdziwym przysmakiem. Kiedy jednak spojrzymy na nie chłodno, to widzimy danie proste i tanie – ot, zwykła buła i pieczarki. To odpowiedź na potrzeby społeczeństwa, które chciało zjeść coś ciepłego i niedrogiego. I najlepiej bez mięsa, bo mięso samo w sobie było towarem luksusowym i niedostępnym.

Produkcją pieczarek zajmował się sektor prywatny, więc i ich dostępność była nieco większa. Pojawiały się na zapiekankach i na pizzach, a odpowiednio doprawione dość szczodrą ilością pieprzu i włożone do środka wydrążonej bułki zamieniały się w przekąskę sycącą, dostępną i przy tym naprawdę smaczną.

Smak jak dawniej

Gorzowskie bułki z pieczarkami serwowane są na ciepło i wyglądają dokładnie tak, jak pamiętam z dzieciństwa, chociaż nie tak odległego jak czasy PRL. Oczywiście z biegiem lat ewoluowała cena – dziś za bułkę zapłacić trzeba 12 zł. W menu widnieje również hot dog z surówką za 15 zł i to byłoby na tyle. Okazuje się szybko, że więcej do szczęścia nie potrzeba.

Menu jest proste i krótkie
Kultowa budka z bułkami

Bułka jest świeża, ciepła, chrupiąca na zewnątrz i miękka w środku. Farsz pieczarkowy jest dobrze doprawiony pieprzem i skrzętnie wypełnia wnętrze. To smak dominujący, ale nie przytłacza samego pieczywa. Hot dog wygląda tak, jak wyobrażamy sobie hot dogi z lat 2000. Spora bułka, w środku parówka, świeża surówka z młodej kapusty, ketchup, majonez. Tylko tyle, albo i aż tyle, bo to połączenie udane, sycące i przy okazji o niebo lepsze niż popularne hot dogi ze stacji benzynowych. Kapusta chrupie, sosy łączą całość, a miękka buła trzyma wszystko w ryzach. 27 zł i dwie przekąski później odchodzimy od stolika więcej niż zadowoleni. Było nieprzesadnie drogo, świeżo, smacznie i sentymentalnie.

Bułka i hot dog jak za dawnych lat
Bułka i hot dog jak za dawnych lat © Pyszności

Na kultową bułkę skusił się Robert Makłowicz. Na swoim YouTube'owym kanale pochwalił smak i stwierdził nawet, że to przekąska lepsza niż zapiekanka czy kultowy pasztecik szczeciński. A jeśli król polskiego gastro-podróżnictwa daje taki znak jakości, to coś musi być na rzeczy.

Fenomen bułki z pieczarkami

Proste smaki potrafią się obronić same – bez wymyślnych technik i drogich składników. Chociaż nie można powiedzieć, że to danie pełne polotu, a lokalni mieszkańcy czasem spoglądają na nie z lekkim przymrużeniem oka, to gorzowski klasyk wciąż ma się świetnie. I zupełnie mnie to nie dziwi.

Bułka z pieczarkami z Gorzowa
Bułka z pieczarkami z Gorzowa © Pyszności

W czasach, gdy street food próbuje być premium i rzemieślniczy, taki powrót do korzeni jest odświeżający. To nie jest danie, które ma konkurować z restauracjami z gwiazdkami Michelin. Ma karmić, przypominać o przeszłości i po prostu dobrze smakować. Gorzowska bułka z pieczarkami robi to bezbłędnie od czterech dekad.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ