Co powinna mieć w składzie dobra rurka z kremem? Przede wszystkim chrupiący wafelek i porządne nadzienie, w którym czuć czekoladę, kakao albo orzechy. Niestety te, które jakiś czas temu znalazłam w sklepie, mają znacznie dłuższy skład, a na pierwszy plan wysuwają się w nim cukier i tłuszcz palmowy.
Co ciekawe, sama rurka waflowa stanowi tutaj tylko 8 proc. całego produktu. Reszta, czyli aż 92 proc., to nadzienie pralinowe. W teorii brzmi świetnie, bo przecież właśnie na krem najbardziej czekamy. Gdy jednak dokładniej przyjrzymy się etykiecie, okazuje się, że nie wszystko wygląda tak dobrze, jak można byłoby się spodziewać.
Rurki faworkowe niczym włoskie cannoli - z pistacjami i czekoladą smakują obłędnie
Co znajdziemy w kremie?
W składzie kremu znajdziemy między innymi cukier, tłuszcz palmowy, mleczną czekoladę, mleko w proszku, kakao i orzechy laskowe. Te ostatnie brzmią zachęcająco, ale stanowią zaledwie 1,3 proc. całego produktu. Czekolady też nie ma szczególnie dużo, bo 5,3 proc. W składzie są też emulgator, aromat oraz substancja spulchniająca.
Nie oznacza to oczywiście, że rurki będą niesmaczne. Po prostu trudno oczekiwać po nich mocno czekoladowego albo wyraźnie orzechowego smaku, skoro tych składników jest tak niewiele. Zamiast tego dostajemy przede wszystkim bardzo słodkie nadzienie.
Dużo cukru, tłuszczu i kalorii
W 100 g produktu znajduje się 517 kcal, 29 g tłuszczu i 38 g cukrów. Szczególnie zwraca uwagę ilość nasyconych kwasów tłuszczowych – jest ich aż 17 g w 100 g. Do tego dochodzi 0,76 g soli, a błonnika mamy tu zaledwie 1,9 g. Rzecz jasna, jeśli raz na jakiś czas skusisz się na taką rurkę, nic złego się nie stanie, ale na co dzień lepiej wybierać propozycje, które mają trochę prostszy skład oraz mniej tłuszczów i kalorii.
W domu można zrobić je po swojemu
Co domowe, to najsmaczniejsze i tak też jest w przypadku rurek. Jeśli tęsknisz za ich smakiem, a w sklepach nie możesz znaleźć nic, co cię zainteresuje, to spróbuj przygotować je samodzielnie.
Możesz wypełnić je kremem z mascarpone i gorzkiej czekolady, bitą śmietaną z wanilią albo prostym kremem budyniowym. Wtedy sam decydujesz, ile dodasz cukru, jakiej czekolady użyjesz i ile orzechów trafi do środka.