Tamaryndowiec coraz częściej pojawia się w polskich sklepach z żywnością świata, choć jego wygląd wciąż potrafi zaskoczyć. Brązowe strąki kryją kleisty miąższ o charakterystycznym słodko-kwaśnym smaku, który świetnie odnajduje się w kuchni indyjskiej, tajskiej i wietnamskiej. Tamaryndowiec możesz wykorzystać przede wszystkim do sosów, curry oraz marynat, gdy chcesz przełamać ostrość przypraw i dodać potrawie głębi. Warto kupić go także w wersji pasty – jest wygodna w użyciu i długo zachowuje intensywny aromat.
WIDEOJak prawidłowo gotować fasolę? Kilka zasad, o których warto pamiętać
Tamaryndowiec indyjski – kwaśny smak, który podkręca dania
Najczęściej spotykamy tamaryndowiec w formie sprasowanej pulpy, pasty albo koncentratu. Świeży owoc ma kruchą beżowo-brązową skorupkę, a po jej rozłupaniu widać ciemny miąższ opleciony wokół dużych, twardych pestek. Smak jest złożony: kwaśny jak cytryna, ale jednocześnie karmelowy, lekko daktylowy i głęboki.
Pulpa z tamaryndowca pasuje tam, gdzie sama cytryna byłaby zbyt ostra i jednowymiarowa. Możesz ją dodać do sosów, marynat, zup, dań z soczewicą oraz potraw typu stir-fry. Jest ważnym składnikiem pad thaia, indyjskich chutneyów czy aromatycznych sosów do grillowanego mięsa. Wystarczy niewielka ilość, by sos nabrał charakteru, dlatego warto dozować ją ostrożnie.
Tamaryndowiec a jelita – co naprawdę daje jego miąższ
Miąższ tamaryndowca zawiera błonnik pokarmowy, który pomaga zwiększyć objętość stolca i wspiera prawidłową pracę jelit. Nie oznacza to jednak, że owoc zastąpi leczenie dolegliwości trawiennych. Przy wrażliwym układzie pokarmowym najlepiej zacząć od małej porcji, ponieważ kwaśna pulpa i obecne w niej naturalne cukry u części osób mogą nasilać dyskomfort.
Tamaryndowiec dostarcza także związków fenolowych, czyli naturalnych składników roślinnych badanych pod kątem działania antyoksydacyjnego. Warto jednak pamiętać, że wiele obiecujących wyników dotyczy badań laboratoryjnych lub na zwierzętach, a danych z badań na ludziach jest wciąż niewiele. Traktuję więc tamarynd jako ciekawy element różnorodnej diety, a nie cudowny środek na zdrowie.
Tamaryndowiec indyjski w kuchni – jak go używać?
Jeśli kupisz sprasowaną pulpę, odłam kawałek i zalej go gorącą wodą. Po kilku minutach rozgnieć miąższ widelcem, przetrzyj przez sitko i usuń pestki oraz włókna. Tak przygotowany płyn możesz od razu dodać do potrawy.
Pastę z tamaryndowca najłatwiej wykorzystać do sosu: połącz ją z sosem sojowym, odrobiną miodu lub cukru, czosnkiem i płatkami chili. Powstanie intensywny dodatek do makaronu ryżowego, pieczonych warzyw albo krewetek. Lubię też mieszać ją z oliwą i przyprawami, a następnie smarować nią tofu lub kurczaka przed pieczeniem.
Nie myl tamaryndowca z bardzo słodkimi owocami suszonymi. Jego największą zaletą jest właśnie kwasowość, która równoważy tłuste, ostre i słone składniki.