Sezon na agrest trwa krótko, dlatego dawniej sporą część zbiorów zamykano w słoikach na zimę. Dzisiaj nie każdy ma czas i ochotę pasteryzować kilka kilogramów owoców, a gotowe przetwory mogą być wygodnym rozwiązaniem. Podczas zakupów w Aldi można trafić na kompot z agrestu o wyjątkowo krótkim składzie. Na etykiecie widnieją tylko trzy pozycje: agrest, woda i cukier. Nie ma konserwantów, barwników ani aromatów. Produkt jest pasteryzowany, więc trwałość uzyskano dzięki obróbce termicznej, podobnie jak przy domowych przetworach.
WIDEOAgreścianki z budyniem i kruszonką. Przepis na domowe drożdżówki
Kompot z agrestu ma tylko trzy składniki
Słoik waży 880 g, natomiast masa owoców po odsączeniu wynosi 400 g. Oznacza to, że znaczną część zawartości stanowią całe owoce, które można wykorzystać również niezależnie od płynu. Prosty skład jest dużym plusem, ale cukru nie można tutaj pominąć. W 100 g produktu znajduje się 18 g cukrów i 81 kcal. Część cukrów naturalnie pochodzi z agrestu, jednak na liście składników znajduje się także cukier dodany. To nadal słodzony przetwór, a nie odpowiednik świeżych owoców.
Agrest ma sporo cennych składników
Świeży agrest dostarcza witaminy C, potasu, błonnika oraz związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Błonnik wspiera prawidłową pracę przewodu pokarmowego, a witamina C uczestniczy między innymi w produkcji kolagenu i prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Pasteryzacja oraz przechowywanie zmniejszają zawartość części witamin wrażliwych na temperaturę, dlatego kompot z agrestu nie zastąpi świeżych owoców pod względem wartości odżywczej. Nadal może jednak urozmaicić jadłospis, szczególnie poza sezonem.
Nie tylko do wypicia. Owoce ze słoika też można wykorzystać
Płyn można rozcieńczyć wodą, zwłaszcza jeśli w oryginalnej postaci jest za słodki. Same owoce pasują do owsianki, kaszy manny, naleśników, gofrów albo jogurtu. Można je również wykorzystać do ciasta, deseru pod kruszonką czy domowego kisielu. Dzięki temu jeden słoik kompotu z agrestu daje więcej możliwości niż gotowy napój w kartonie. Skład rzeczywiście przypomina domowy przetwór, choć ze względu na zawartość cukru nadal rozsądniej traktować go jako słodki dodatek do diety.