Zamiast wyrzucać, wkładam do doniczki z ziemią. Za każdym razem zbiór jest obfity

Zapomniana marchewka czy niewykorzystany kawałek imbiru to coś, co kryje się w każdej lodówce. Nie chciałam ich wyrzucać, więc włożyłam je do wody. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam któreś z tych warzyw na targu.

Domowa hodowla imbiruDomowa hodowla imbiru
Źródło zdjęć: © Getty Images | Karl Tapales

Ruch zero waste zakłada, że wykorzystujemy każdy produkt i każdą rzecz do końca, nie rzadko dając jej drugie życie. Dotyczy to zarówno ubrań, kosmetyków jak i żywności. Tej ostatniej marnujemy szczególnie dużo, bowiem rocznie, w Polsce, na śmietnik trafia aż 5 mln ton jedzenia.

Jak temu zapobiec? Wykorzystujmy ją do końca, planując posiłki. Niezjedzone resztki nabiału można wykorzystać do przygotowania sosu czy zapiekanki. Warzywa i owoce mogą trafić do resztkowej zupy czy przecieru albo... na parapet, tak jak u mnie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lasagne z cukinii

Jak założyć domowy warzywnik?

Od kilku lat każdy z nas ma obowiązek segregowania odpadów. Nie można nie zauważyć, jak dużo resztek jedzenia trafia do kubła z odpadkami bio. Zwykle są to stare, zapomniane warzywa, które tygodniami skrywają się gdzieś za słoikami czy plastikowymi opakowaniami w lodówce. Prawda jest taka, że jeżeli nie ma na nich pleśni, nie muszą trafiać do śmietnika. Można wykorzystać je do przygotowania domowego warzywnika. Jak to zrobić?

Kiedy znajduję zapomnianą marchewkę, sałatę, fenkuł czy pak choy, wkładam je do miski wypełnionej czystą wodą. Po kilku dniach, kiedy puszczą już korzonki, przesadzam je do niewielkiej doniczki z wilgotną ziemią. Podlewam regularnie, przynajmniej dwa razy w tygodniu, niewielką ilością odstanej wody. Po kilku tygodniach, z marchewki wyrasta pyszna natka, którą wykorzystuje do domowego pesto. Zapomniana sałata czy pak choy wypuszcza nowe liście, które zrywam wtedy, kiedy mam ochotę na sałatkę czy kanapkę z sałatą. Wszystkie doniczki trzymam na parapecie w kuchni, dzięki czemu zawsze mam je pod ręką.

Zostawiam w wodzie na całą noc, a rankiem sadzę w ziemi. Nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam imbir

Imbir to jedna z moich ulubionych roślin. Jesienią i zimą wykorzystuje go do przygotowania domowego, rozgrzewającego naparu. Latem ścieram go na tarce o drobnych oczkach, mieszam z sosem sojowym i miodem, a następnie, mieszam ze smażonym makaronem. To mój ulubiony sposób na chińszczyznę. Od lat nie kupuję już korzeniu imbiru, bowiem nie mam takiej potrzeby — uprawiam go samodzielnie. Resztki korzenia wrzucam do wody i rankiem sadzę go w ziemi, w szerokiej i płaskiej doniczce. Podlewam go co dwa, trzy dni. Po kilku tygodniach z ziemi wyłania się nowe kłącze.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Po tę wątróbkę warto sięgać w mięsnym. Nie ma zdrowszej opcji, ma ogrom żelaza i nie kumuluje chemii
Po tę wątróbkę warto sięgać w mięsnym. Nie ma zdrowszej opcji, ma ogrom żelaza i nie kumuluje chemii
Tym mięsem zajadają się w Peru, Polacy nawet nie wiedzą, że można jeść. Jest chude i delikatne, więc idealne dla seniorów
Tym mięsem zajadają się w Peru, Polacy nawet nie wiedzą, że można jeść. Jest chude i delikatne, więc idealne dla seniorów
Zawsze dodaję do farszu na pierogi. Są tak pyszne, że trudno poprzestać na 10 sztukach
Zawsze dodaję do farszu na pierogi. Są tak pyszne, że trudno poprzestać na 10 sztukach
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥