Zamówiłam obiad nad jeziorem Garda. Nie tego spodziewałam się po pierwszym kęsie

Limone sul Garda w upalną niedzielę przypomina wielojęzyczny labirynt. W gwarze rozmów dominują włoski i niemiecki, choć co chwilę słychać też polskie grupy. Gdy miasteczko wypełniają tłumy, wybór restauracji przestaje być kwestią kulinarnych poszukiwań, a staje się wynikiem walki o wolne krzesło. Odwiedziliśmy restaurację tuż nad brzegiem jeziora, by sprawdzić, czy w tak obleganych miejscach można jeszcze liczyć na prawdziwą włoską kuchnię?

Ile kosztuje obiad nad Jeziorem Garda?Ile kosztuje obiad nad jeziorem Garda?
Źródło zdjęć: © Pyszności
Katarzyna Gileta

Kuchnia okolic jeziora Garda różni się od tego, co wielu turystów kojarzy z klasyczną Italią. Zamiast ciężkich sosów i dań opartych wyłącznie na pomidorach, dominują tu prostsze smaki, oparte na lokalnych produktach.


WIDEO
Drobiowe ślimaczki z boczkiem, cukinią i zielonymi szparagami. To będzie grillowy hit


W menu restauracji często pojawiają się ryby jeziorne, takie jak sielawa (coregone), pstrąg czy sardynki z Gardy, a także oliwa z oliwek produkowana na okolicznych wzgórzach. W Limone sul Garda nie sposób uciec również od cytryn, które od wieków są symbolem miasteczka. Ich sok, skórka i aromat trafiają do sosów, deserów, likierów i napojów. Wpływy kuchni północnych Włoch widać także w obecności risotta, makaronów z delikatnymi sosami, dań mięsnych oraz polenty, która przez stulecia była jednym z podstawowych składników lokalnej diety.

Kremowy makaron i ragù

Karta w restauracji, do której trafiliśmy bazowała na lokalnych produktach i smakach, oferując m.in. grillowaną sielawę (coregone) czy pstrąga. Były też owoce morza, dania mięsne, sałatki i desery. Postawiliśmy na dwa klasyki. Moim wyborem było Taglierini alla Gardesana (14,80 euro), czyli makaron z wędzonymi sardynkami z jeziora, kremową ricottą, pesto bazyliowym i cytryną.

Obiad w Limone sul Garda
Obiad w Limone sul Garda © Pyszności

Sos był rzeczywiście dość kremowy i świetnie oblepiał makaron. Jednak kucharz poskąpił wędzonych sardynek, w swojej porcji znalazłam dosłownie 4 niewielkie strzępki ryby. Najciekawszym punktem talerza okazały się paski skórki cytrynowej – najprawdopodobniej kandyzowane. To one nadawały całości rześkości i charakteru, ratując kompozycję.

Drugim daniem było Spaghetti al Ragù di Carne (15,80 euro). Mimo deklaracji o trzygodzinnym, wolnym gotowaniu mięsa, efekt był dość przeciętny. Mięso było miękkie, sos poprawny, ale zabrakło czegoś, co sprawiłoby, że chcielibyśmy zamówić to danie ponownie. To typowy posiłek z kategorii "zjeść i zapomnieć". Porcje były standardowej wielkości, ani za duże, ani za małe. Do obiadu zamówiliśmy Limoncello Spritz, który w tym upale okazał się najbardziej trafnym wyborem.

Obiad w Limone sul Garda
Obiad w Limone sul Garda © Pyszności

Ekspresowy serwis i rachunek bez paragonu

W warunkach ekstremalnego obłożenia, obsługa w restauracji imponuje sprawnością. Mimo pełnego ogródka, pory obiadowej i nadciągającej burzy, czas oczekiwania na dania był krótki, co przy dużym głodzie i wysokiej temperaturze miało kluczowe znaczenie. Za całość zapłaciliśmy około 40 euro. Kwota adekwatna do lokalizacji w pierwszej linii brzegowej. Jedyna rzecz, która naprawdę mnie zaskoczyła, to fakt, że po zapłaceniu rachunku nie dostaliśmy paragonu fiskalnego.

Gdzie zjeść w Limone sul Garda? Lekcja z podróży

Wizyta w tej restauracji potwierdziła starą zasadę: w miejscach o największym natężeniu ruchu rzadko trafia się na kulinarne wow. To kuchnia nastawiona na masowego odbiorcę, co potwierdzają zresztą liczne, choć dość skrajne opinie na TripAdvisorze. Na deser w tym miejscu już się nie zdecydowaliśmy.

Zamiast tego wybraliśmy lokalny klasyk serwowany kilka metrów dalej – lody podawane bezpośrednio w wydrążonej, mrożonej cytrynie. Z widokiem na jezioro, smakowały znacznie lepiej niż makaron z karty. Jeśli macie czas i siłę na spacer pod górę, warto szukać miejsc schowanych głębiej w uliczkach. Jeśli jednak głód wygrywa, a widok na port jest priorytetem – zjecie tu szybko, poprawnie i... prawdopodobnie szybko o tym zapomnicie

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!