Ogórki konserwowe to ogórki gruntowe utrwalone w zalewie przygotowanej z wody, octu, cukru i soli. Do słoików dodaje się zwykle koper, gorczycę, czosnek, chrzan, liście laurowe, ziele angielskie oraz pieprz. Po pasteryzacji przetwory można przechowywać przez wiele miesięcy.
WIDEOChrupiące ogórki po kartusku. Niezastąpione w każdej kuchni
Co daje jedzenie ogórków konserwowych?
Ogórki konserwowe składają się głównie z wody i mają stosunkowo niewiele kalorii. Dostarczają niewielkich ilości błonnika, witaminy K, potasu oraz innych składników obecnych w świeżych ogórkach. Nie są jednak szczególnie bogatym źródłem witamin i minerałów, więc powinny być częścią diety, a nie jej podstawą. Ocet nadaje im charakterystyczny smak i pozwala ograniczyć rozwój drobnoustrojów. Kwaśny dodatek może również zmniejszać poposiłkowy wzrost poziomu glukozy, ale kilka plasterków ogórka nie zastąpi prawidłowo skomponowanego posiłku.
Ogórki konserwowe mogą ułatwiać zwiększenie ilości warzyw w jadłospisie, szczególnie zimą. Dzięki intensywnemu smakowi dobrze zastępują kaloryczne sosy i dodatki. Ich chrupkość pomaga też urozmaicić kanapki czy sałatki bez dokładania dużej ilości tłuszczu.
Ogórki konserwowe nie działają jak probiotyk
Ogórki kiszone powstają w wyniku fermentacji mlekowej. Jeśli nie zostały później poddane pasteryzacji, mogą zawierać żywe bakterie kwasu mlekowego. W przypadku ogórków konserwowych kwaśny smak pochodzi z octu, a nie z fermentacji.
Pamiętaj jednak jedno. Pasteryzacja dodatkowo ogranicza obecność żywych mikroorganizmów. Ogórki konserwowe mogą być smacznym dodatkiem, ale nie działają na jelita tak samo jak naturalnie fermentowane kiszonki. Zawierają trochę błonnika, jednak jego ilość w kilku plasterkach jest niewielka. Nie wystarczy, aby znacząco poprawić pracę jelit. W tym celu lepiej sięgać po świeże warzywa, owoce, pełne ziarna, nasiona i rośliny strączkowe.
Kto powinien uważać na ogórki konserwowe?
Największym problemem jest zazwyczaj sól. Jej ilość zależy od receptury, ale gotowe przetwory mogą dostarczać sporo sodu. Osoby z nadciśnieniem, chorobami serca lub nerek powinny sprawdzać skład i nie zjadać jednorazowo połowy słoika.
Drugim dodatkiem jest cukier. W klasycznej zalewie nie ma go zwykle tyle, by kilka ogórków stanowiło problem, jednak niektóre produkty mają wyraźnie słodki smak. Przy cukrzycy i insulinooporności warto wybierać wersje z mniejszą ilością cukru.
Z kolei ocet może nasilać pieczenie, zgagę i dolegliwości żołądkowe. Ostrożność powinny zachować osoby z nasilonym refluksem, chorobą wrzodową lub dużą wrażliwością przewodu pokarmowego.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.