Co weekend piekę stefankę. Przepis jest w mojej rodzinie od lat

Stefanka to jedno z tych ciast, które często zamawiałam u mamy na święta, gdy byłam jeszcze małą dziewczynką. Teraz robię je sama również na inne, mniejsze lub większe, okazje. Ciasto na blaty ucieram na maśle, zgodnie z tradycyjnym przepisem i przekładam pysznym kremem z kaszy manny, na który znalazłam łatwiejszy sposób.

Na stefankę zawsze znajdą się chętniNa stefankę zawsze znajdą się chętni
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

W polskiej terminologii cukierniczej wiele pojęć się miesza i jest różnie używanych w zależności od regionu kraju. Osobiście bardzo doceniam to nasze kulinarne zamieszanie – przynajmniej jest o czym porozmawiać przy spotkaniu z rodziną, która rozjechała się po całej Polsce. Również o stefance i miodowniku można rozmawiać godzinami.

Ogólnie przyjęło się, że stefanka jest szybszym ciastem, które nie wymaga leżakowania. Nieraz jest przygotowywana nawet bez miodu, za to z dodatkiem kakao. Co dom, to inny przepis. U mnie stefankę robiło się na blatach miodowych z kremem grysikowym i polewą czekoladową na wierzchu.

Ciasto jogurtowo-makowe z kruszonką. Dosłownie rozpływa się w ustach

Szybki krem z kaszy manny

Zgodnie z tradycyjnym przepisem kaszę mannę należało ugotować się na gęsto (tak, żeby łyżka stała), a po całkowitym wystudzeniu trzeba było ją wmiksować w krem z masła i cukru. Okazuje się, że jest na prostszy sposób – od razu do mleka wrzucam masło i cukier, a gdy się zagotują, dodaję kaszę i podgrzewam do uzyskania odpowiedniej gęstości. Pamiętaj o ciągłym mieszaniu, bo kasza lubi się przypalać. Krem możesz nakładać na blaty, gdy jest jeszcze ciepły – chyba że nie udało ci się osiągnąć odpowiedniej konsystencji. Wtedy odstaw w chłodne miejsce i poczekaj chwilę, aż zgęstnieje.

Przepis na stefankę

Każdy blat do stefanki trzeba upiec osobno w dużej prostokątnej blasze o wymiarach ok. 24 × 30 cm. Jest z tym trochę zamieszania, ale na szczęście placki nie pieką się długo – wystarczy 15 minut w temperaturze 160 stopni Celsjusza. Stefanka najlepiej smakuje na drugi dzień.

Składniki na miodowe blaty:

  • 200 g masła w temperaturze pokojowej,
  • 175 g drobnego cukru,
  • 2 łyżki miodu,
  • 2 jajka,
  • 500 g mąki pszennej,
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej.

Krem z kaszy manny:

  • 1 litr mleka,
  • 175 g cukru,
  • 1 opakowanie cukru waniliowego,
  • 200 g masła,
  • 9 łyżek kaszy manny.

Polewa:

  • 3 łyżki masła,
  • 100 g czekolady deserowej.

Sposób przygotowania:

  1. Masło w temperaturze pokojowej utrzyj z cukrem na krem. Stopniowo dodawaj miód, jajka i mąkę – wcześniej przesianą i wymieszaną z sodą oczyszczoną.
  2. Masę podziel na trzy części, każdą owiń folią spożywczą i włóż do lodówki na co najmniej 30 min.
  3. Następnie po kolei wyjmuj porcje ciasta, każdą rozwałkuj na placek i przełóż na dużą blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni Celsjusza na 15 minut.
  4. W garnku zagotuj mleko z cukrem zwykłym, waniliowym i masłem. Gdy się zagotuje, dodaj kaszę manną i energicznie mieszaj do uzyskania konsystencji bardzo gęstego budyniu. Na koniec dodaj odrobinę soku z cytryny. Ponownie wymieszaj.
  5. Podziel krem na dwie lub trzy części i przełóż nim blaty – trzecią warstwę możesz położyć na wierzch ciasta albo poprzestać na dwóch pomiędzy blatami.
  6. Na polewę roztop 3 łyżki masła. Gdy będzie gorące, zdejmij garnek z kuchenki i dodaj do masła pokruszoną tabliczkę czekolady deserowej. Bardzo dokładnie wymieszaj. Odstaw na chwilę, aby polewa zgęstniała i przykryj nią ciasto.
  7. Gotową stefankę wstaw do lodówki.
Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE