Latem wiele osób wyjmuje masło z lodówki "tylko na chwilę", a potem zostawia je na kuchennym blacie na pół dnia. Powód jest prosty: twarda kostka prosto z chłodziarki bywa zmorą śniadań, a miękkie masło jest gotowe do smarowania od razu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy temperatura w kuchni rośnie, a masło przez dłuższy czas stoi w cieple. O to, jak prawidłowo przechowywać masło w upały, zapytałam Annę Radowicką – dietetyk kliniczną, technolożkę żywności i absolwentkę Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Ekspertka tłumaczy, że choć masło nie psuje się tak szybko jak mleko czy mięso, wysoka temperatura wyraźnie wpływa na jego smak, zapach i trwałość.
WIDEODomowe kajzerki podaj z masłem ziołowym. Wypieczone i chrupiące
Masło na blacie? W upały liczy się temperatura w kuchni
Masło ma skład, który sprawia, że jest produktem stosunkowo odpornym na szybki rozwój bakterii. Nie oznacza to jednak, że można traktować je jak produkt całkowicie niewrażliwy na warunki przechowywania. Szczególnie latem znaczenie ma nie tylko to, ile czasu masło stoi poza lodówką, ale też jaka temperatura panuje w kuchni.
- Masło zawiera około 80-82 proc. tłuszczu i stosunkowo niewielką ilość wody, dlatego jest mniej podatne na rozwój bakterii niż produkty takie jak mięso czy mleko. Nie oznacza to jednak, że wysokie temperatury pozostają bez wpływu na jego jakość. Jeżeli temperatura w kuchni przekracza około 25°C, szczególnie podczas upałów, zalecam przechowywanie masła w lodówce. W takich warunkach szybciej zachodzi proces utleniania tłuszczu, czyli jełczenia, który pogarsza smak, zapach i jakość produktu. Na blacie warto pozostawić jedynie niewielką ilość masła przeznaczoną do bieżącego spożycia, natomiast pozostałą część przechowywać w lodówce - wyjaśnia dietetyk kliniczny Anna Radowicka.
Po czym poznać, że masło się zepsuło?
Zepsute masło nie zawsze wygląda dramatycznie. Czasem pierwszym sygnałem jest dopiero zapach – ostry, nieprzyjemny, kojarzący się ze starym tłuszczem. To właśnie jełczenie jest jednym z najważniejszych problemów przy trzymaniu masła w cieple. Nie musi od razu oznaczać widocznej pleśni, ale wyraźnie obniża jakość produktu.
- Najbardziej charakterystycznymi oznakami są: zjełczały, ostry zapach, gorzki lub metaliczny posmak, ciemniejsze lub żółto-pomarańczowe przebarwienia powierzchni, a także obecność pleśni. Jeżeli masło zmieniło zapach lub smak, nie warto ryzykować jego spożycia - punktuje ekspertka.
Przechowywanie masła w lodówce spowalnia niekorzystne zmiany, ale nie zwalnia z kontroli daty ważności i wyglądu produktu. Najlepiej trzymać je w oryginalnym opakowaniu lub szczelnej maselniczce, z dala od intensywnie pachnących produktów, takich jak cebula, ryby czy wędliny.
Masło solone jest trwalsze, ale nie odporne na upały
W sklepach coraz łatwiej znaleźć masło solone, które wiele osób wybiera nie tylko ze względu na smak, ale też przekonanie, że dłużej zachowuje świeżość. Jest w tym trochę prawdy, jednak nie warto traktować soli jak magicznej ochrony przed wysoką temperaturą.
- Dodatek soli częściowo ogranicza rozwój niektórych drobnoustrojów, dlatego masło solone jest zwykle nieco bardziej trwałe niż niesolone. Nadal jednak wymaga odpowiedniego przechowywania, zwłaszcza podczas upałów. Sól nie zabezpiecza produktu przed jełczeniem tłuszczu ani negatywnym wpływem wysokiej temperatury - mówi dietetyk kliniczny Anna Radowicka.
Jeśli temperatura w pomieszczeniu jest wysoka, zasada pozostaje taka sama: mała porcja może zostać na blacie do bieżącego użycia, a reszta powinna wrócić do lodówki. Dla osób, które lubią miękkie masło do pieczywa, dobrym rozwiązaniem może być dzielenie kostki na mniejsze porcje. Jedna część zostaje w chłodzie, druga – niewielka – trafia do maselniczki. To prosty sposób, by połączyć wygodę z zasadami bezpieczeństwa żywności.
Maselniczka wodna pomaga, ale nie zastępuje lodówki
W ostatnich latach popularność odzyskała maselniczka wodna, nazywana też francuską. Działa inaczej niż klasyczna maselniczka: masło umieszcza się w specjalnej części naczynia, a woda tworzy barierę ograniczającą kontakt z powietrzem. Brzmi jak idealne rozwiązanie na lato, ale ekspertka studzi nadmierny entuzjazm.
- Maselniczka wodna ma swoje uzasadnienie technologiczne. Warstwa wody ogranicza dostęp tlenu do masła, dzięki czemu spowalnia proces utleniania tłuszczu. Nie zastępuje jednak chłodzenia. W czasie wysokich temperatur nadal rekomenduję przechowywanie masła przede wszystkim w lodówce - radzi ekspertka.
Najbezpieczniejszy patent na lato jest prosty: masło przechowuj w lodówce, a na blat wyjmuj tylko tyle, ile realnie zużyjesz w krótkim czasie. Dzięki temu zachowa smak, zapach i konsystencję, a poranna kanapka nadal będzie smakować tak, jak powinna.