Dla Włochów to kulinarny skarb. Polacy patrzą z ukosa i nie kupują, bo nie wiedzą, jak wykorzystać
W sklepie wygląda niepozornie, pachnie lekko anyżowo i przez to wiele osób odkłada je z powrotem na półkę. A szkoda, bo w ciepłych daniach traci tę "ostrość" aromatu i robi się przyjemnie słodkawe, chrupiące albo kremowe, zależnie od obróbki.
Istnieją produkty, które posiadają wiele prozdrowotnych właściwości, lecz nie są przez nas doceniane. To warzywo jest świetnym tego przykładem: na surowo potrafi pachnieć intensywnie, więc wielu zakłada, że po obróbce będzie jeszcze gorzej. Tymczasem dzieje się odwrotnie. W kuchni włoskie fenkuł traktuje się jak bazę, jak dodatek do mięsa, ryb, makaronu i sałatek.
Walentynkowa sałatka z kremową burratą i malinowym dressingiem
Jak Włosi używają go na co dzień?
Fenkuł (koper włoski) ma zwartą, jasną bulwę i delikatne, zielone piórka. W praktyce najczęściej wykorzystuje się bulwę, bo jest soczysta i chrupiąca. Włosi traktują ją podobnie jak cebulę czy pora: raz jest tłem, raz gra główną rolę.
Cały sekret polega na tym, że fenkuł na surowo jest wyraźniejszy w smaku, a po duszeniu albo pieczeniu staje się łagodniejszy i delikatnie słodkawy. Zwykle wystarczy go przyprawić oliwą, solą, pieprzem i odrobiną cytryny.
Fenkuł na ciepło
Najbardziej "bezpieczna" wersja dla początkujących to fenkuł duszony. Pokrój bulwę w ósemki albo grubsze plastry, podsmaż krótko na oliwie, podlej odrobiną wody lub bulionu, przykryj i duś do miękkości. Po 15-20 minutach jego aromat jest znacznie łagodniejszy, a warzywo staje się miękkie i lekko słodkawe. Taki dodatek pasuje do drobiu, wieprzowiny, a nawet do kiełbasy.
Druga opcja to fenkuł pieczony. Pokrój na połówki lub ćwiartki, ułóż w naczyniu, skrop oliwą, posól, popieprz. Możesz dorzucić czosnek, a na końcówce posypać bułką tartą i parmezanem, jeśli lubisz wersję bardziej "włoską" i sycącą. W piekarniku fenkuł karmelizuje się na brzegach i robi się naprawdę przyjemny nawet dla osób, które na surowo go nie znoszą.
W sosach do makaronu fenkuł działa inaczej: nie ma być chrupiący, tylko ma się prawie rozpaść. Drobno posiekaj bulwę i duś długo na oliwie z cebulą, aż zmięknie. To świetna baza do sosów rybnych (np. z sardynkami), ale też do prostych sosów pomidorowych, kiedy chcesz dodać warzywnego tła bez marchewki. Możesz też potraktować fenkuł jak część włoszczyzny.
Fenkuł na zimno: sałatki i proste triki na łagodniejszy smak
Jeśli fenkuł ma cię przekonać szybko, to sałatka jest najlepszą drogą, ale pod warunkiem, że pokroisz warzywo bardzo cienko. Najlepiej nożem z ostrym czubkiem albo na mandolinie. Potem dorzucasz dodatki, doprawiasz i wlewasz trochę oliwy. I gotowe!
Jeśli aromat jest dla ciebie zbyt intensywny, zrób prosty trik: po pokrojeniu delikatnie posól fenkuł, odstaw na 8-10 minut i dopiero potem skrop oliwą. Puści sok, zmięknie i będzie łagodniejszy w smaku. W tej formie świetnie gra z jabłkiem, orzechami, pomarańczą, a nawet znajdzie swoje miejsce w colesławie jako zamiennik kapusty.