Kiedy tylko dostałam powiadomienie na maila, że można już składać zamówienie na obiady w szkolnej stołówce, od razu dokładnie przejrzałam jadłospis. Zapowiadane od kilku miesięcy zmiany wchodzą w życie od 1 września. Co najmniej raz w tygodniu na obiad mają być strączki. W rozpisce, którą otrzymałam, wydają się całkiem przyjazne i nie mają zapędów na to, aby zdominować tradycyjne dania kuchni polskiej.
WIDEOWytrawne gofry z ciecierzycy w stylu falafela. Sprawdzony przepis z sosem tahini
Obiady wegańskie od września w polskich szkołach
W poznańskiej podstawówce pierwsze danie bez mięsa dzieciaki otrzymają już w piątek, 4 września. Pierwsza będzie zupa jarzynowa z cieciorką na wywarze warzywnym, później pierogi leniwe z musem truskawkowym, a obok talarki z arbuza i woda. Początek zapowiada się łagodnie, więc nie będą to duże zmiany dla osób, które na co dzień nie jedzą w ogóle lub spożywają bardzo mało warzyw strączkowych. Dopiero w poniedziałek pojawi się soczewica w daniu głównym. Uczniowie otrzymają makaron z warzywnym bolognese z czerwoną soczewicą i mięsem roślinnym. Podstawowym napojem, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, jest woda.
Inne dania roślinne z poznańskiej stołówki
W menu, które otrzymałam na wrzesień, przeważają zupy na wywarze roślinnym, sporadycznie pojawiają się buliony mięsne, na przykład w krupniku staropolskim lub rybne – rosołek na wywarze rybnym z makaronem. Dania bezmięsne to w dużej mierze obiady na słodko, takie jak wspomniane wyżej leniwe z truskawkami, naleśniki z twarogiem, ryż z jabłkiem i cynamonem czy pankejki. Poza makaronem z warzywami i mięsem roślinnym, konkretny obiad z warzywami strączkowymi pojawia się jeszcze tylko jeden raz pod postacią curry z ciecierzycą, szpinakiem, kalafiorem i brązowym ryżem.
Czy codziennie będą opcje bez mięsa?
Zgodnie z rozporządzeniem każdego dnia, gdy na obiad jest mięso, powinna być również dostępna opcja wegańska lub wegetariańska dla osób, które na co dzień go nie jedzą. W jadłospisie, który otrzymałam, nie ma informacji na ten temat. Rodzice nie mają więc pewności, czy ich dziecko w szkole otrzyma pełnowartościowy posiłek, czy może tylko zredukowany o kotlet bądź pałkę z kurczaka. Zastanawia mnie również kwestia przekąsek w szkolnych automatach. Czy znajdą się w nich atrakcyjne produkty o niższej zawartości cukru, tłuszczów trans i soli? Sprawdzę, jak rozbrzmi pierwszy dzwonek.