Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Mikey Kim, popularny twórca internetowy, który od lat oswaja polską kuchnię, tym razem wziął na warsztat danie, które na wielu stołach budzi respekt swoją ostrością – zupę chrzanową. Chociaż na talerzu serwowana jest bardzo tradycyjnie, Mikey nie byłby sobą, gdyby nie dodał do niego czegoś od siebie.
Podczas gdy my nie wyobrażamy sobie świąt bez ostrego korzenia, w Azji podobną funkcję pełni wasabi. Oba te produkty mają ze sobą wiele wspólnego – potrafią wycisnąć łzy z oczu i udrożnić zatoki w ułamku sekundy. Mikey, przyzwyczajony do intensywnych doznań smakowych, jakie dostarcza azjatycka kuchnia, odnalazł w polskiej zupie coś bliskiego swojemu sercu.
Kremowa i wyrazista zupa chrzanowa. Ostra konkurencja dla żurku na wielkanocny stół
Koreańczyk testuje zupę chrzanową
Na zupę chrzanową chętnych nie brakuje, zwłaszcza w okresie wielkanocnym, ale Mikey Kim udowodnił, że to danie idealne na każdą porę roku. Popularny twórca podszedł do testu z ogromnym entuzjazmem, który było widać już po pierwszej łyżce. Gęsty, kremowy wywar, wzbogacony chrupiącymi skwarkami i świeżym szczypiorkiem, natychmiast wywołał uśmiech na jego twarzy.
– No człeniu, normalnie koreańska mordka się cieszy! – zawołał Mikey, nie kryjąc radości z testowania.
Koreańczyk naszą kulinarną tradycję poznaje stopniowo. Najpierw testuje sam wywar, by po chwili przejść do konkretów – kiełbaski i jajka ugotowanego na twardo. Każdy kęs to dla niego dowód na to, że polska kuchnia potrafi oczarować.
Dodatki do zupy chrzanowej
Dla wielu osób zupa chrzanowa sama w sobie jest wystarczająco intensywna, ale Mikey postanowił podbić stawkę. Najpierw dodał do miski solidną porcję chrzanu ze słoika, a gdy to okazało się niewystarczające, sięgnął po świeży korzeń i tarkę.
– Jak się bawić, to się bawić! – skomentował, ścierając chrzan bezpośrednio do talerza.
Jednak prawdziwa furora zaczęła się w momencie, gdy Mikey wyciągnął swój tajny składnik – kimchi. Jako że fermentowana kapusta to absolutna podstawa koreańskiej kuchni i dodatek do niemal każdego posiłku w tamtym regionie, nie powinno dziwić, że Mikey postanowił sprawdzić, jak skomponuje się ona z polską zupą. Połączenie polskiej zupy na bazie chrzanu z pikantną, fermentowaną kapustą z Korei mogłoby wydawać się ryzykowne, ale dla Mikeya był to strzał w dziesiątkę. Azjatycka kwasowość i polska ostrość stworzyły duet idealny.
– O ty człeniu... jeszcze tego koreańskiego kimchi! No naprawdę, kocham to – podsumował z zachwytem.
Pod nagraniem natychmiast pojawiła się lawina komentarzy od zachwyconych widzów. Polacy docenili nie tylko odwagę w łączeniu smaków, ale przede wszystkim szczery entuzjazm, jakim Mikey darzy nasze tradycje. Na koniec resztki zupy wygarnął z talerza przy pomocy kromki pieczywa. To nic innego jak kolejny dowód na całkowitą asymilację.
- Dobrze, że zajadłeś chlebem. Bez tego człowiek się nie naje - czytamy w komentarzu pod wideo.