WAŻNE
TERAZ

Jest ruch prokuratury ws. alarmu w mieszkaniu rodziny Nawrockiego

Rzadko kupujemy, a to tanie złoto. W gulaszu smakuje zupełnie jak mięso

W sklepie leży obok innych warzyw, ale jakoś częściej sięgamy po ciecierzycę lub inne strączki. A właśnie ta niepozorna roślina świetnie zastępuje mięso, a do tego jest nawet dwa razy tańsza. Czas, by ją docenić, bo jest za co.

Fasola zastępuje mięsoFasola zastępuje mięso
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock
Paulina Hermann

Fasola przez lata była traktowana jak składnik babcinej kuchni: dobra do zupy, po bretońsku albo jako awaryjny zapas w spiżarni. Tymczasem dietetycy coraz częściej przypominają, że to jedno z najbardziej niedocenianych źródeł błonnika, białka roślinnego i składników wspierających jelita. Eksperci z King’s College London zwracają uwagę, że regularne jedzenie strączków może korzystnie wpływać na mikrobiotę, poziom cholesterolu i sytość po posiłku.

Fasola po bretońsku

Fasola wspiera jelita i pomaga obniżać cholesterol

Największą zaletą fasoli jest błonnik. To właśnie on sprawia, że po takim posiłku dłużej czujemy sytość, a jelita mają lepsze warunki do pracy. Dr Emily Leeming, dietetyczka i badaczka zdrowia jelit, podkreśla, że fasola wyróżnia się na tle wielu innych produktów właśnie zawartością błonnika. Ten składnik odżywia korzystne bakterie jelitowe, wspiera regularność wypróżnień i pomaga stabilizować poziom cukru we krwi po posiłku.

Błonnik ma też znaczenie dla serca. Wiąże część cholesterolu w przewodzie pokarmowym i ułatwia jego usuwanie z organizmu. Dzięki temu może pomagać w obniżaniu poziomu cholesterolu LDL, nazywanego złym cholesterolem. Jego nadmiar sprzyja odkładaniu blaszek miażdżycowych i zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Dr Megan Rossi, znana badaczka zdrowia jelit, zwraca uwagę, że korzyści dla układu krążenia wynikają właśnie z wysokiej zawartości błonnika oraz obecności naturalnych związków roślinnych.

W fasoli znajdziemy także białko, magnez, potas, żelazo, cynk i witaminy z grupy B. Nie jest to magiczny zamiennik wszystkiego, ale jako stały element diety daje naprawdę dużo. Zwłaszcza że kosztuje znacznie mniej niż mięso, ryby czy wiele modnych produktów z etykietą "superfood".

Fasola zamiast mięsa w gulaszu

Fasola dobrze nadaje się do dań, które mają być gęste, rozgrzewające i konkretne. Po ugotowaniu jest miękka, lekko kremowa, a przy odpowiednich przyprawach świetnie chłonie smak sosu. W gulaszu można połączyć ją z papryką, cebulą, czosnkiem, marchewką, pomidorami, wędzoną papryką i majerankiem.

Dietetycy podkreślają też znaczenie różnorodności. Czarna fasola dostarcza antocyjanów i magnezu, biała dobrze sprawdza się w zupach i pastach, czerwona pasuje do dań jednogarnkowych, a adzuki zawiera sporo cynku. Różne odmiany strączków wspierają różne grupy bakterii jelitowych, dlatego nie trzeba trzymać się jednego rodzaju. Można mieszać fasolę z ciecierzycą, soczewicą, grochem albo fasolą pinto.

Fasola nie jest dla każdego

Na fasolę powinny uważać osoby:

  • z zespołem jelita drażliwego, szczególnie przy nasilonych wzdęciach,
  • w trakcie zaostrzenia chorób zapalnych jelit,
  • na diecie lekkostrawnej zaleconej przez lekarza,
  • po niektórych zabiegach operacyjnych w obrębie przewodu pokarmowego,
  • z silną nietolerancją strączków,
  • z alergią na rośliny strączkowe,
  • z chorobami nerek, jeśli mają zalecone ograniczenie potasu lub fosforu.

Nie podawaj też dużych ilości fasoli małym dzieciom, bo może to się skończyć silnym bólem brzucha (fasola ma dużo błonnika i jest ciężkostrawna).

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!